Notebook jak rakieta - na wodór?

Casio stworzyło niewielką baterię składającą się z ogniw napędzanych paliwem wodorowym. Na 22 mililitrach osiąga on moc równą 19,4 wata.

W skład baterii wchodzi 20 ogniw przedzielonych membranami z wbudowanymi elektrodami. Jego rozmiary to zaledwie 65 x 18 x 19 milimetrów. Przedstawiciele firmy chwalą się, że konstrukcja jest bardzo zwarta dzięki przemyślanemu systemowi uszczelnień i kanałów z gazem.

Jak twierdzi Casio, bateria jest w stanie napędzać notebook cztery razy dłużej niż podobnej wielkości akumulator litowo-jonowy.

Z podobnych ciekawostek z branży warto wymienić zaprezentowane ponad pół roku temu ogniwa napędzane sypkim... alkoholem metylowym (patrz artykuł "Nadchodzi rewolucja: alkohol w granulkach"). Niestety, choć pokazano już wykorzystujące je telefony, na razie na próżno szukać ich w sklepach.

Posiadacze urządzeń mobilnych mogą więc tylko pomarzyć o wielokrotnie dłuższych czasach pracy na baterii...