Nowa strategia RIAA: najpierw ostrzeżenie, później odcięcie od sieci

Jak informuje w dzisiejszym wydaniu amerykański magazyn The Wall Street Journal, RIAA zmienia taktykę w walce z osobami nielegalnie pobierającymi treści z Internetu. Znana dotychczas z głośnych i nie zawsze trafionych pozwów organizacja zamierza podjąć szerszą współpracę z dostawcami Internetu.

Jak możemy przeczytać w artykule, RIAA zamierza skupić się na rozmowach z dostawcami Internetu. Efektem tych rozmów ma być monitorowanie przez nich treści pobieranych przez osoby korzystające z ich usług. W przypadku wykrycia łamania prawa, mają być one ostrzegane przez operatora. Jeśli nie zaprzestaną takich działań, otrzymają one jeszcze jeden lub dwa maile ostrzegawcze, po czym zostanie im odcięty dostęp do sieci. Takie są przynajmniej założenia.

RIAA poinformowała, że zawarła już takie porozumienia z kilkoma dostawcami Internetu, jednak nie chciała podać żadnych bliższych szczegółów na ten temat. Według niej coraz większa liczba podpisywanych umów ma zachęcić innych dostawców do rozpoczęcia rozmów w tej kwestii.

Eric Garland, prezes firmy konsultingowej BigChampagne LLC, twierdzi, że "nie wiadomo na jakich zasadach miałoby działać takie porozumienie, ani jakie efekty miałoby ono przynieść. Wszystko dlatego, że wciąż nie ma złotego środka jeśli chodzi o kwestie piractwa".

RIAA ma nadzieję, że jej działania przyniosą zamierzony skutek i będą czynnikiem odstraszającym ludzi od nielegalnego pobierania treści w Internecie. Jednym z takich czynników ma być to, że dzięki takim umowom osoby pobierające treści z Internetu nie będą anonimowe.