Nowoczesna technologia i gadżety: poszerzają możliwości czy zniewalają?

Współczesny świat pozwala nam osiągać to, o czym kiedyś moglibyśmy wyłącznie pomarzyć. Nieustanny rozwój technologiczny jest odczuwalny niemal w każdej sferze życia - poszerzanie możliwości ma jednak swoją cenę. Również, gdy mowa o elektronice, a konkretniej gadżetach.

Źródło: Unsplash/Luca Bravo

Ostatni wspólny przodek człowieka i szympansa żył według ustaleń 8 milionów lat temu (co ciekawe, udało się wysunąć taką tezę dzięki technikom modelowania statystycznego). O niezwykłych odkryciach i założeniach dotyczących naszych korzeni, możemy mówić dzięki rozwojowi technologii. Doktorant z Wydziału Psychologii UW Kasper Kalinowski, podkreśla - ewolucja za nią nie nadąża, a ludzie nie obawiają się zagrożeń, których powinni.

Nowoczesna technologia - sprzęt elektroniczny

Spuścizna wielkich wynalazców pozwala na nieustanne innowacje w wielu dziedzinach nauki. Dzięki badaniom, doświadczeniom i pracy możemy cieszyć się nowinkami technologicznym wprost z spokojnego, domowego zacisza. Wśród tak licznego wsparcia inżynierów oraz naukowców, sprzęt znacząco wykracza poza oczekiwania, a wręcz wychodzi naprzeciw naszym potrzebom. Ogromne przedsiębiorstwa inwestują w projekty miliardy dolarów, a my - korzystamy z urządzeń, w przekonaniu, że są one swoistym dobrodziejstwem. W przeciągu dekady, znacząco wzrosło znaczenie sprzętów, które mogą z powodzeniem towarzyszyć nam poza domem. Początkowo, umożliwiając wyrwanie nas sprzed ekranów i korzystania ze świeżego powietrza bez ograniczeń. Nawet gdy oczekujemy na ważny telefon, badamy puls czy kontrolujemy swój trening - wystarczy mieć ''pod ręką'' smartwatcha lub smartbanda.

Zobacz również:

  • Lidl znowu zaskakuje. Ten gadżet kupisz za niespełna 150 zł [03.10.2022]
  • Czego najbardziej pragną najbogatsi?
  • Do Biedronki trafił rower elektryczny znanej marki - jego cena Cię zaskoczy

Gadżety elektroniczne - historia i możliwości

Opowieść o pierwszym elektronicznym zegarku sięga 1946 roku, kiedy to pojawił się czysto fantazyjnie na ręku de­te­k­ty­­wa Dic­ka Tra­­cy­­e­go (komiks autorstwa Che­­ste­­ra Go­u­l­da). Interesujące gadżety nierzadko ukazywały się na wielkich ekranach - m.in. w Star Treku czy Nieustraszonym. Pierwszą firmą, która umożliwiła zakup elektronicznego zegarka był Hamilton w 1972 roku.

Pulsar P1 – Model #2800

Pulsar P1 – Model #2800, Źródło: Watch I Love

Wraz z upływem czasu nadchodziły kolejne innowacje, a do przedsiębiorstwa produkującego rewolucyjny gadżet, dołączały kolejne marki takie jak Casio czy Seico. To właśnie japoński producent przedstawił w 1983 roku pierwszy inteligentny zegarek umożliwiający bezprzewodową łączność (Se­iko Da­ta-2000). Nie sposób zapomnieć o wydaniu Casio WMP-1V MP3 z 2000 roku - umożliwiającego odtwarzanie muzyki. Nowoczesny odpowiednik (Sony SmartWatch) ukazał się po raz pierwszy w 2012 roku, jednak w tym samym roku doszło również do premiery Pebble. Przykłady możemy mnożyć - ewolucja wymaga czasu. Warto mieć na uwadze, że udoskonalanie tak kultowych akcesoriów dało początek obecnym innowacjom.

Obecnie dostępne na rynku urządzenia są zdolne m.in. do:

  • analizy danych
  • kontroli parametrów życiowych
  • liczenia kroków
  • pomiaru rytmu, prędkości
  • płatności (NFC)

Wyposażenie coraz bardziej zaawansowanych akcesoriów w wiele czujników wspiera w codziennych wyzwaniach. Cel przenośnych urządzeń to poszerzanie możliwości i oderwanie od ekranu. Jeśli cierpisz na problemy z rozchwianym tętnem, zamiast gabarytowego pulsometru wystarczy akcesorium zdolne do jego pomiaru. Zapomnij również o prowadzeniu dziennika i zapisywaniu wartości - zrobi to za Ciebie. Pytanie, czy po przyzwyczajeniu się do wykonywania czynności za nas samych, pamiętalibyśmy o stałej kontroli? Zapewne nie, choć nie jest to jednoznaczne z tym, że przed użytkowaniem nasza pamięć była na znacznie wyższym poziomie. Niemniej, nasz mózg odbiera coraz to więcej bodźców - kalkulacja treści, które mają zapisać się w pamięci długotrwałej trwa nieustannie.

Źródło: Unsplash/Igor Son

Gadżety - bezpieczeństwo

Czy nie zdarzyło Ci się usłyszeć, że wychodzenie bez telefonu z domu jest nieodpowiedzialne? Na ten moment, alternatywą są również smartwatche, smartbandy oraz akcesoria nawigujące. Budują zarówno w nas, jak i w naszych bliskich - poczucie bezpieczeństwa. W każdej chwili możemy się skontaktować, odbierać powiadomienia, a tym samym pozostawać pod pewną kontrolą. Kształtowanie wspomnianego poczucia zaczyna silnie oddziaływać zwłaszcza, gdy zaczynają w coraz większym zakresie przenikać do naszego życia. Czy jednak aby usilnie uniknąć odcięcia od świata wirtualnego, nie tracimy kontaktu z rzeczywistością? Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie, warto prześledzić czas przed ekranem, ilość kliknięć ekranu i momenty podczas których odkładamy wszelkie gadżety na bok.

Jak ustalono podczas badań Review.org, aż dla 75 proc. respondentów pokusa powiadomień jest na tyle silna, że automatycznie spoglądają na ekrany.

Innowacyjne urządzenia mają zdolność nawigowania i przesyłania lokalizacji, co jest częstą potrzebą wśród rodziców maluchów i nie tylko. Amplifikacja takich zachowań jest szkodliwa dla samych zainteresowanych, albowiem może dość szybko przerodzić się w usilne pragnienie nadzoru. Oddając się nucie fantazji, warto przybliżyć kontrolę rodzicielską w odcinku serialu Czarne Lustro ''Arkangel''. Matka kilkulatki zaczyna korzystać z nowatorskiego sprzętu umożliwiającego m.in. lokalizowanie malucha. Gdy dziewczynka staje się nastolatką, matka podgląda każdy ruch - wraz z dostępem do wideo przedstawiającym otoczenie młodej kobiety. Niestety problem kompulsywnej kontroli wykracza poza ekrany, a ponadto - z coraz większym natężeniem. Kontrola staje się uzależnieniem i przeradza w prawdziwą obsesję.

Problem zauważył również sam Kamil Sadkowski - analityk zagrożeń ESET. Ofiarami trosk o bezpieczeństwo padają jednak nie tylko dzieci, ale i partnerzy, rodzice czy przyjaciele.

Nowoczesna technologia i gadżety: poszerzają możliwości czy zniewalają?

Arkangel, Black Mirror

Szansa czy zniewolenie?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy obecnie dostępne gadżety na rynku przynoszą przeciętnemu użytkownikowi więcej zła czy dobra. Wszystko jest zależne od podejścia, wykorzystywania, a tym samym czasu spędzonego na śledzeniu powiadomień push i interakcji. W dalszym ciągu brakuje badań ukazujących konkretne dane dotyczące nasilenia uzależnienia w Polsce, jednak nie jest to znak, że problem nie istnieje. Przypominasz sobie sytuację, gdy wybrałeś się na wycieczkę, a w trakcie kilku godzin otrzymałeś 3 telefony, 5 wiadomości e-mail i powiadomienia z portali społecznościowych? Nieustanne alerty kuszą do podjęcia konkretnych działań, zapominając o relaksie. Znaczna część użytkowników spędza coraz więcej czasu w wirtualnej rzeczywistości. W efekcie, stale tkwimy w natłoku informacyjnym, podczas gdy nasz mózg pragnie odrobiny spokoju. Przebodźcowanie to idealna recepta na złe samopoczucie, a nawet krok w stronę uzależnienia behawioralnego. Oczywiście wiemy jak łatwo przyzwyczaić się do udogodnień, tak więc wykluczenie z naszego życia gadżetów brzmi złowrogo. Grunt to wykorzystywać funkcjonalność akcesoriów tak, aby nie przysłaniały codzienności. Analizujmy możliwe zagrożenia, zachowując zdroworozsądkowość.

We wszystkim zachowaj umiar - Horacy