Nowy zrównoważony świat

Mit 9: Równowaga zależy od liczebności rodzaju ludzkiego.

To nie mit, ale idą za tym fałszywe wnioski. Każdy problem ekologiczny jest związany z liczebnością populacji. Kiedy ludzkość liczyła 100 mln, nikt nie dostrzegał, że gdzieś na uboczu urządziliśmy sobie wysypisko śmieci. Eksperci uważają, że najlepszym sposobem na ograniczenie populacji jest odpowiednia edukacja kobiet i poprawa jakości życia. Taka strategia nie pozwoli jednak nigdy dogonić problemu. Według ONZ, do 2050 r. przybędzie 2,6 mld ludzi, a przecież już teraz nadmiernie wykorzystujemy zasoby. Nie da się ograniczyć przyrostu ludności bez okrutnego łamania praw człowieka, czego najlepszym przykładem są Chiny. Zachęcanie do samobójstw, popularyzacja eutanazji albo sterylizacji nie są przecież rozwiązaniem. W dodatku nie ma to związku z kwestią lepszego wykorzystania zasobów.

Mit 10: Kiedy już pojmie się ideę, bycie "sustainable" to pestka.

Często pochopnie uznajemy coś za zgodne z koncepcją zrównoważonego rozwoju, po czym okazuje się, że to co najmniej wątpliwe. Przykład stanowią biopaliwa i produkcja etanolu z kukurydzy. Wszystko wydawało się zgodn z ideą, dopóki nie okazało się, jaki dokładnie jest bilans energetyczny i ekologiczny intensywnej uprawy kukurydzy i ratyfikacji etanolu. Mała nadwyżka energii między nakładem a uzyskiem byłaby jeszcze do zaakceptowania, ale to początek problemu. Kiedy cała uprawa idzie na paliwo, mniej zostaje na żywność dla ludzi i zwierząt. To podnosi cenę żywności i popycha do wprowadzania upraw na tereny chronione, np. w lasy tropikalne, co z kolei stanowi przyczynek do większej emisji gazów cieplarnianych itd. Tylko całościowa analiza cyklu życia produktu i kosztów ekologicznych da odpowiedź. Życie w lepszym, bardziej zrównoważonym świecie, wymaga myślenia. Nieustannie.