Nvidia: RTX 2080 zmiażdży Radeon VII

Szef Nvidia, Jensen Huang, zapowiedział, że GeForce RTX 2080 "zmiażdży Radeon VII". Mamy dzięki temu okazję obserwować rozpoczynającą się wojnę pomiędzy dwoma gigantami.

Jensen Huang nazwał dzisiejszą prezentację AMD, w trakcie której firma ogłosiła chęć dominacji na rynku, za "rozczarowującą". Jak powiedział w rozmowie z PC World, Radeon VII to również "rozczarowanie". Dlaczego?

Wydajność jest kiepska i nie pokazuje niczego nowego. Nie ma też śledzenia promieni, ani zarządzającej SI. Pamięć HBM ledwie nadąża za 2080. A jeśli zmienimy na DLSS, miażdżymy ją. Tak samo jak przy inteligentnym śledzeniu promieni.

[Deep Learning Super-Sampling, technologia Nvdia odpowiedzialna za nową formę wygładzania krawędzi, korzystająca z technologii głębokiego uczenia]

Oczywiście Huang przesadza - w tej chwili jeszcze nie może mieć pojęcia o wydajności Radeon VII. Jak skomentowała to Lisa Su, szefowa AMD: "Jesteśmy bardzo podekscytowani naszą nowa kartą, a jego [Huanga] wypowiedzi sugerują, że jeszcze jej nie widział".

Szef Nvidia odpowiadał na pytania niewielkiej grupy reporterów, zachwalając swój produkt - GeForce GTX 2080. Mówił również o autonomicznych samochodach, Free Sync (według niego - nie działa) oraz braku śledzenia promieni w czasie rzeczywistym w grach. W niedzielę zapowiedziane zostało wsparcie przez karty Nvidia technologii AMD Vesa Adaptive Sync, czyli wariacji Free Sync. Huang oznajmił, że "nigdy nie zostało udowodnione, że ta technologia działa i większość monitorów nie potrafi jej wykorzystać. Nie jest to możliwe nawet z kartami AMD". Aczkolwiek musimy przyznać, że użytkownicy AMD Radeon i FreeSync nigdy nie mieli żadnych problemów. Huang dysponuje danymi z własnych ośrodków badawczych i być może problemy występują - ale w przypadku produktów Nvidia. Producent przetestował 400 paneli Free Sync i zaledwie w dwunastu G-Sync uruchamiało się automatycznie. W pozostałych przypadkach musiało być włączane ręcznie.

"Przetestujemy każdą kartę z każdym monitorem i każdą grą, a jeśli coś nie będzie działać, powiemy, że nie działa. Jeżeli będzie - damy jej pracować" - powiedział Huang. - "Wierzymy, że można obiecywać tylko sprawdzone rzeczy. A zaskakująco dużo nie funkcjonuje zgodnie z zapowiedziami".

RTX - słuszna krytyka

Zapytany o negatywne opinie bardziej świadomych budżetu użytkowników na temat kart GeForce RTX, Huan wyraził skruchę:

"Mieli rację. Byliśmy niespokojni o to, jak poradzi sobie RTX na głównym rynku. Nie byliśmy przygotowani. Ale teraz jesteśmy - model 2060 ma wydajność dwukrotnie większą niż PlayStation 4 i kosztuje tylko 350 USD."

(Zobacz nasz test i recenzję Nvidia GeForce RTX 2060 Founders Edition)

Zapytany, co myśli o nowych produktach graficznych Intela, odparł, że "zespół Intela należy do kogoś innego - AMD". Dodał jednak, że Nvidia bardziej współpracuje niż rywalizuje z Intelem. "Jest pomiędzy nami znacznie mniej rywalizacji niż współpracy. SI będzie przyszłością komputerów, a Nvidia ma zamiar maksymalnie ją wykorzystać.

Tablet Shield - czy warto?

Zapytany o to, czy Nvidia stworzy kolejny tablet Shield lub inne urządzenia do gier, Huang odpowiedział konkretnie: "tak, ale tylko wtedy, jeśli świat będzie tego potrzebować. Jak na razie nie potrzebuje." Ale zapytany o dominację na rynku gamingowych PC, odpowiedział dość mętnie: “Kiedy streaming będzie równie dobry jak sam gaming? Odpowiedź brzmi: nigdy." Problemem są same prawa fizyki i prędkość światła - dlatego nigdy nie uda się stworzyć karty, która nie będzie miała opóźnień w transferze obrazu i jego jakości. Ale - jak dodał - nie jest to niewykonalne. Na koniec podzielił się refleksją, że PC nigdy nie zniknie i jest to dobre dla Nvidia, która zaczynała od kart dla PC i wciąż będzie się na nich skupiać.