Nvidia zapowiada: ceny kart będą śrubowane na maksa

Jeśli masz nadzieję, że za nowe karty graficzne będziesz płacić bardziej rozsądne pieniądze, szef Nvidii ma dla Ciebie złe wieści.

Fot.: Anna Nekrashevich

Jensen Huang, stojący na czele Nvidii, zapowiedział krótko: niższe ceny produkcji procesorów kart graficznych nie oznaczają, że ceny pójdą w dół. Dodał także - Prawo Moore'a przestało obowiązywać. A o co konkretnie chodzi? Zacznijmy najpierw od tego drugiego. Jak można dowiedzieć się choćby z Wikipedii, jest to "prawo empiryczne, wynikające z obserwacji, że ekonomicznie optymalna liczba tranzystorów w układzie scalonym zwiększa się w kolejnych latach zgodnie z trendem wykładniczym (podwaja się w niemal równych odcinkach czasu) (...) obecnie przyjmuje się, że liczba tranzystorów w mikroprocesorach od wielu lat podwaja się co ok. 24 miesiące. Na zasadzie analogii, prawo Moore’a stosuje się też do wielu innych parametrów sprzętu komputerowego, np. pojemności dysków twardych czy wielkości pamięci operacyjnej."

Prawo Moore'a martwe. Ponownie

Jak tłumaczy Huang, produkcja jest teraz znacznie droższa, niż w ubiegłych latach, dlatego zwiększenie ceny nie będzie szło w parze ze zwiększeniem wydajności. I to właśnie powód, dla którego powiedział konkretnie: Moore's Law is dead. Ale... Hunag nie powiedział tego po raz pierwszy, a co najmniej... czwarty. Według niego Prawo Moore'a umarło już w 2017 roku. To wówczas na konferencji w Pekinie deklarował, że wchodzimy na drogę, która prowadzi do zastąpienia CPU przez GPU, czyli tradycyjnych procesorów przez procesory graficzne. Sprawdziło się? Póki co - nie.

Zobacz również:

  • Najtańsze RTX - najlepsze oferty na karty graficzne [01.12.2022]
  • Najlepsze promocje na karty graficzne. Skorzystaj z wyjątkowych okazji!

Nie przeszkodziło mu to rok później podzielić się ze światem spostrzeżeniem, że rozwój GPU jest znacznie szybszy i bardziej zaawansowany, niż CPU. Dlatego Prawo Moore'a przestało obowiązywać, ponieważ liczba tranzystorów zwiększa się szybciej niż co 24 miesiące i jest ich więcej, niżby z niego wynikało. W 2019 przypomniał o tym i dodał, że "Prawo Moore'a nie będzie więcej możliwe", czyli - w domyśle - zmiany są tak duże i szybkie, że nigdy więcej nie będziemy się do tego prawa odwoływać. Aczkolwiek po ostatniej wypowiedzi pojawiły się liczne analizy, w których podejrzewa się Huanga po prostu o to, że usprawiedliwia śrubowanie cen przez Nvidię. Poniżej jeden z filmów tego typu.

Wyższa cena nie oznacza lepszej wydajności

Prawo Moore'a zostało stworzone przez Gordona E. Moore'a, który był jednym z założycieli Intela - obecnie ma tytuł emerytowanego członka zarządu. Urodzony w 1929 roku wynalazca żyje do dziś, a choć jeszcze nie wypowiedział się na temat Huanga, już w 2005 roku twierdził, że jego Prawo może przestać obowiązywać. Jednak nie dlatego, że Nvidia będzie działać szybciej, ale z prostego faktu, że po prostu miniaturyzacja dojdzie do fizycznej bariery - nie będzie możliwe wykonywanie w nieskończoność coraz mniejszych tranzystorów. Przewidywał wówczas, że jego wyliczenia będą obowiązywać do roku 2025. Ale nowe rozwiązania architektury procesorów, jak big.LITTLE Intela czy 3D V-Cache od AMD mogą wydłużyć jego żywotność.

A dlaczego niższe ceny produkcji procesorów kart graficznych nie oznaczają, że ceny pójdą w dół? Tutaj szef Nvidii wskazuje czynnik ekonomiczny, czyli inflację. Dlatego w bliskiej przyszłości czeka nas sytuacja, że karta graficzna nowej generacji będzie kosztować dwukrotnie więcej od odpowiednika z poprzedniej, ale niekoniecznie będzie od niej dwukrotnie lepsza. W ten to zawoalowany sposób pan Huang dał światu do zrozumienia, że obniżki cen za karty graficzne nie nastąpią, a podane przez niego argumenty są dobrym sposobem na to, aby można było sprzedawać karty drożej. Biznes jest biznes, prawda?

Źródło: TechSpot