O co tyle hałasu - test i wideoprezentacja Xboxa 360!

Joypad bez smyczy?

O co tyle hałasu - test i wideoprezentacja Xboxa 360!

X360 - joypad

Nowy pad, podobnie jak konsola występuje w dwóch wersjach - radiowej i z kabelkiem. Jest bardzo zgrabny i od razu układa się w dłoniach. Energonomiczne kształty sprawiają, że trzyma się go z prawdziwa przyjemnością. Układ przycisków jest podobny do pada do pierwszego Xboksa. Zniknęły dwa przyciski - czarny i biały, a pojawiły się dwa nowe (LB oraz RB). Umieszczono je nad "spustami". Po środku pojawił się nowy przycisk z logiem X360 będący głównym elementem obsługi konsoli na odległość. Dzięki niemu można zdalnie włączyć konsolę (idealne dla leniuchów), pozwala on też uruchomić w każdym momencie podmenu z ustawieniami oraz informuje o podłączeniu joypada.

Analogi układają się idealnie pod kciukami, zaś ich działanie jest bez zarzutu, czego nie można powiedzieć o "krzyżaku", który wymaga przyzwyczajania i "wyrobienia". Na dole pada znajduje się wejście do podpięcia zestawu słuchawkowego, a z tyłu slot na bateryjki. Gdy pad nie jest używany przez kilkanaście minut, wyłącza się by nie marnować baterii - to bardzo dobre rozwiązanie.

Wersja bez kabelka jest leciutka, nawet z bateriami. Jest to ogromny plus mając w pamięci pierwszy model pada do starego Xboksa (prawdziwa cegła). Jednak nadal jest cięższy od padów do innych konsol.

Mimo to gra się nim niezwykle przyjemnie, głównie ze względu na brak sznura. To ogromna zaleta, tym bardziej ze konsola odbiera sygnał poprzez 3 ściany i z odległości 6 metrów. Wedle producenta, maksymalna odległości to 14-17 metrów. Ogólnie nowy pad sprawuje się znakomicie - a szczególnie model bezprzewodowy. Wibracje są wzmocnione, a wyłączyć można je z poziomu systemu konsoli.

Dysk Twardy

O co tyle hałasu - test i wideoprezentacja Xboxa 360!

X360 - odpinamy dysk

Mały i zgrabny, idealnie się komponuje z wyglądem konsoli. Jego pojemność to 20 GB. Pozwala na zapisywanie stanów gier, ściąganie dodatków/bonusów/nowych poziomów do gier w ramach usługi Xbox Live! Zapiszemy na nim także ściągnięte trailery, dema, czy też inne pliki udostępnianych sobie poprzez społeczność w specjalnym uniwersum - Xbox Live Marketplace.

Na "dziewiczym" twardzielu znajdziemy kilkadziesiąt plików muzycznych w formacie mp3, dwie reklamy w formacie HDTV, oraz grę logiczną Hexic HD. Jest to dość śmieszne, kupując konsolę prawie za 2 tys. złotych dostajemy w ramach bonusu grę, która ruszyłaby na GameBoy'u. Zła nie jest, jednak lepszym wyjściem było by umieszczenie tam kilku demek najbardziej oczekiwanych pozycji.

O co tyle hałasu - test i wideoprezentacja Xboxa 360!

X360- odpinamy dysk odcine 2

Twardziel ma także inną zaletę. Pozwala on na odpalenie gier z pierwszego Xboksa - niestety nie wszystkich. Lista kompatybilności obejmuje 156 gier w wersji PAL, na niej znajdują się między innymi obie części Halo. Każda z emulowanych gier ma lekko podrasowaną grafikę i można ją odpalić w trybie HDTV - jednak nie ma co się spodziewać kosmosu. Wsteczna kompatybilność działa na tej samej zasadzie, co w przypadku PlayStation 2 czy Nintendo DS. Po prostu możemy zagrać w stare gierki - nic po za tym. Aha, trzeba je przejść jeszcze raz - nie ma jak zgrać save`ów ze starej konsoli...

Zakupy w sieci

To w skrócie Xbox Live! Marketplace. Tutaj gracze z całego świata mogą dokonywać zakupów rozmaitych drobiazgów jak tapety, nowe motywy do gier oraz same gry. Jednak będzie to możliwe dopiero za jakiś czas. Idea Microsoftu była słuszna i chwali się im to, jednak wykonanie to inna sprawa.