O konsultancie FBI, który widział za dużo

Za niecały tydzień zostanie wydany wyrok na Josepha Thomasa Colona, konsultanta, który przez pewien czas pracował dla FBI. W 2004 roku cztery razy wszedł on zbyt głęboko w sieć Federalnego Biura Śledczego i wydobył z niej hasła jej szefa, Roberta Muellera.

Choć hasła były zaszyfrowane, Colon złamał je korzystając z dwóch narzędzi dostępnych w Internecie. Można się domyślać, że jednym z nich był popularny John the Ripper.

Co ciekawe, konsultant nie włamał się do sieci. Po prostu pomagał FBI w trakcie migracji między systemami operacyjnymi oraz podczas wdrażania nowych rozwiązań. Ze względu na biurokrację proces ten był bardzo pracochłonny - aby więc go przyspieszyć, jeden z pracowników dał mu hasło umożliwiające bezpośrednie zarządzanie zasobami.

To właśnie dzięki niemu Colon zdołał uzyskać pliki zawierające hasła szefa FBI. Prawdopodobnie zrobił to z ciekawości, nie próbował ich bowiem ani sprzedać, ani wpłynąć z ich pomocą na poziom bezpieczeństwa USA.

Teraz za przekroczenie uprawnień grozi mu rok więzienia.