O krok od "peleryny-niewidki"

Amerykańscy naukowcy z uniwersytetu Duke opracowali nowe tworzywo, które być może - poza oczywistym zastosowaniem w wojskowości - posłuży w przyszłości do poprawy jakości komunikacji np. w sieciach telefonii komórkowej, a nawet zneutralizuje działanie fal sejsmicznych wywołanych trzęsieniem ziemi.

Tajemnica tworzywa tkwi w materiałach, z jakich zostało wykonane - są to tzw. metamateriały, wytworzone w laboratorium, o właściwościach niespotykanych w naturze. Mogą one zaginać fale elektromagnetyczne (np. światło) wokół obiektu, wywołując w ten sposób wrażenie jego niewidzialności.

Tworzywo zbudowano w oparciu o włókna szklane ułożone w równoległych rzędach na obwodzie scalonym. Jest łatwiejsze w produkcji niż poprzednio opracowany przez naukowców materiał (zaprezentowali go oni w 2006 r.). Charakteryzuje się również lepszą przepustowością.

Działanie technologii wyjaśnia David R. Smith, członek uniwersyteckiego zespołu badawczego, przyrównując ją do miraży widocznych w upalny dzień np. na asfaltowej drodze: "Widzisz coś, co wygląda jak woda rozlewająca się nad drogą, ale w rzeczywistości jest to odbicie od nieba. W tym wypadku miraż, który widzisz, maskuje drogę pod nim"

Ludzie "widzą" w świetle widzialnym, którego długość fali wynosi mniej niż mikron (milionowa część metra). Ale telefony komórkowe i inne urządzenia bezprzewodowe "widzą" fale o znacznie większych długościach. Różne obiekty mogą "blokować widok" takim urządzeniom, wskutek czego w komunikacji następują zakłócenia. W ten sposób dwie anteny nadawczo-odbiorcze mogą wzajemnie się blokować - zastosowanie opisywanej technologii może sprawić, że stałyby się dla siebie "niewidzialne".

Badacze przekonują jednak, że technika nie została opracowana po to, aby zastępować używaną w wojsku technologię "stealth". Twierdzą oni również, że ich dzieło dysponuje potencjałem, który może w przyszłości umożliwić budowę urządzeń maskujących z prawdziwego zdarzenia...