Odkrywamy Mac OS-a X


Odkrywamy Mac OS-a X

Przedstawienie nowego interfejsu Aqua

Mgła i cienie

Kilka nowych elementów dodanych przez Apple'a do nowego interfejsu Mac OS X może sugerować, że mają przeznaczenie rozrywkowe, ale te cechy wpływają na zwiększenie ilości i jakości wrażeń związanych z pracą na Macintoshu. Każde okno rzuca teraz delikatny cień na obiekt, znajdujący się pod spodem. Cień jest lekko przezroczysty, dzięki czemu biurko sprawia wrażenie trójwymiarowego.

Delikatne cieniowanie jest obecne we wszystkich elementach interfejsu Aqua. Wszystkie rozwijalne menu i okna dialogowe są lekko przejrzyste, dzięki czemu widzimy, co znajduje się pod spodem. Po przesunięciu myszki menu nie znika natychmiast, ale staje się coraz bardziej przejrzyste. Wszystkie wyświetlane czcionki są wygładzone techniką antyaliasingu, dzięki czemu ich krawędzie nie są już tak poszarpane, jak do tej pory.

Tworzenie cieni oraz wyświetlanie wygładzonych czcionek i przejrzystych okien dialogowych jest możliwe dzięki wykorzystaniu w Mac OS-ie X nowego systemu graficznego Quartz, wywodzącego się z technologii PDF firmy Adobe (zobacz ramkę "Za kurtynami"). Ale nowa moc grafiki nie jest wykorzystywana tylko do tworzenia efektów specjalnych - praktycznie wszystkie działania wykonywane myszką w Mac OS-ie X są natychmiast odzwierciedlone na ekranie. Jeśli przesuwasz jakieś okienko, jest również przenoszona cała jego zawartość. Może nie brzmi to jakoś szczególnie interesująco, ale pamiętaj, że w obecnym systemie Mac OS-a tak naprawdę jest przesuwany szary zarys okienka, a jego zawartość pojawia się dopiero po uwolnieniu klawisza myszki. Analogicznie, w nowym systemie w czasie zmiany wielkości okienka od razu widać, jaki jest efekt w czasie przesuwania myszki.

Odkrywamy Mac OS-a X

<b>Nowy Finder</b> Oprócz opcji List i Icon views, nowy Finder proponuje również nowy podgląd plików nazwany Browser, który pozwala na jednoczesne podejrzenie kilku poziomów twojego dysku. Inny miły dodatek: w końcu pozwala on na wyszukiwanie plików!

Finder

Od momentu kiedy Apple przedstawił wczesną wersję Mac OS-a X z całkowicie nowym interfejsem Findera, użytkownicy Maców zaczęli się bać o przyszłość tej podstawowej przeglądarki plików (zobacz artykuł "Mac nowego tysiąclecia" w sierpniowo-wrześnowym numerze Publisha i Macworlda z ub.r.).

Te obawy rzeczywiście mają swoje podstawy. W Mac OS X-ie jest naprawdę wykorzystywany nowy rodzaj Findera, który wzbudzi zachwyt wielu użytkowników Maca, ale innych być może zniechęci. Należy jednak pamiętać, że nowy Finder w dalszym ciągu zachowuje funkcjonalność swojego przodka, a to oznacza, że użytkownicy, którzy wolą obecny sposób znajdowania i kopiowania plików, będą mogli pracować z Makiem tak jak dawniej. Domyślnie jednak nowy Finder oferuje nowy sposób przeglądania plików. Jeśli dwa razy pukniesz w jakąś teczkę, okno Findera natychmiast wyświetli zawartość tej teczki, a poprzednia zawartość okna zniknie.

Niezależnie od tego, którą metodę wolisz, będziesz mógł wykorzystać niektóre cechy nowego interfejsu Findera. Na górze okna Findera znajduje się rząd przycisków, bardzo zresztą podobnych do tych w Sherlocku 2 w systemie Mac OS 9. Po puknięciu w jeden z nich zostaniesz przeniesiony w konkretne miejsce twojego Maca - przycisk Computer pokazuje dostępne dyski, a także połączenia sieciowe; przycisk Home przenosi do twojej teczki głównej (jest to szczególnie ważne, jeśli z twojego Maca korzysta kilka osób); Apps z kolei przenosi do miejsca, w którym są przechowywane wszystkie programy. Podobnie, przycisk Docs kieruje do teczki, w której przechowujesz swoje dokumenty, Favorites do najczęściej odwiedzanych miejsc w twoim Macu. Przycisk People kieruje do teczek współdzielonych przez wszystkich użytkowników Maca.