Oszuści zarobili już krocie na sprzedaży PS5 i Xbox Series X [12.01.2022]

Premiera konsol nowej generacji - PS5 i Xbox Series X, stała się pożywką dla różnego rodzaju oszustów i kombinatorów.


PS5 xbox series x

Zarówno Sony, jaki Microsoft chwalą się rekordową sprzedażą swoich konsol nowej generacji. Popyt na urządzenia jest tak duży, że nie każdy zainteresowany może zdobyć swój wymarzony sprzęt. Z całą pewnością nie pomagają też działania kombinatorów i oszustów (tzw. "scalperów"), którzy wykupują ogromne ilości konsol, a następnie sprzedają je po zawyżonych cenach.

Michael Driscoll - branżowy analityk, opublikował nowy, szczegółowy raport dotyczący działalności scalperów. Z jego wyliczeń wynika, że oszuści, od dnia premiery PS5, sprzedali już konsole o łącznej wartości 143 milionów dolarów, z czego nieco ponad 43 miliony to "czysty" zysk. Jak łatwo policzyć, scalperzy sprzedawali sprzęt o średnio 30% drożej niż wynosi rekomendowana cena producenta.

Zobacz również:

Oszuści wykupili już setki tysięcy konsol PS5 (zdjęcie: Reddit)

Oszuści wykupili już setki tysięcy konsol PS5 (zdjęcie: Reddit)

Jeśli chodzi o sprzęt Microsoftu - Xbox Series X i Series S, to oszuści sprzedali konsole o wartości niemal 80 milionów dolarów, z czego ich zysk wyniósł 14,5 miliona. W sumie, ze sprzedaży konsol nowej generacji, scalperzy zarobili już ponad 57,5 miliona dolarów!

Warto też podkreślić, że Michael Driscoll swoje wyliczenia opiera jedynie o działania oszustów na platformach eBay i StockX. Biorąc pod uwagę skalę tego procederu również w Polsce i wielu innych krajach, śmiało możemy założyć, że kombinatorzy zarobili jeszcze więcej, skutczenie przy tym psując rynek i odbierając możliwość zakupu towaru w normalnej cenie setkom tysięcy graczy.

Zdaniem analityka, nawet 10-15% konsol PlayStation 5 przeznaczonych na rynek amerykański trafiło w ręce oszustów. Co ciekawe, w przypadku Xbox Series X te wskaźnik jest jeszcze większy i wynosi 20-25%.

Warto też wspomnieć, że większość scalperów korzysta z botów (np. "Carnage"), które z łatwością wyszukują dostępne konsole i wykupują je gdy tylko te pojawią się w sklepach. W Wielkiej Brytanii sprawa jest na tyle poważna, że przyciągnęła uwagę parlamentu, który już obraduje, jak z oszustami sobie poradzić.

Niestety, póki Sony i Microsoft nie wyprodukują większej ilości konsol, musimy liczyć się z tym, że oszuści dalej będą skupować konsole i oferować je po mocno zawyżonych cenach.

Aktualizacja 1 (07.07.2021) - Sprzedaż PS5 może uczynić z ciebie milionera

Okazuje się, że nieuczciwe praktyki i żerowanie na problemach innych mogą uczynić z niektórych milionerów. The Wall Street Journal opisało historię pewnego 16-letniego chłopca z New Jersey w USA. Max Hayden, bo o nim mowa, zamiast bawić się i beztrosko korzystać z życia postanowił wykorzystać swój talent do "rozkręcenia" własnego biznesu. Szesnastolatek postanowił wykorzystać pandemię i premiery konsol dziewiątej generacji - PlayStation 5 i Xbox Series X, do wzbogacenia się.

Pomysłowy młodzian postanowił zostać resellerem, chociaż w przypadku konsol częściej pada termin scalper. Oznacza to, że skupował on (często za pomocą botów) dostępne na rynku konsole, a następnie sprzedawał je po zawyżonych cenach. Czy to się Maxowi Haydenowi opłaciło? Owszem, i to bardzo. Jak donosi The Wall Street Journal, tylko w zeszłym roku jego zysk wyniósł 110 tysięcy dolarów (~ 420 tysięcy złotych). Jeszcze lepiej wygląda to obecnie, nastolatek może się już bowiem pochwalić milionowymi zyskami. Na jego koncie znajduje się aktualnie ponad 1,7 miliona dolarów (~ 6,4 mln złotych)! Max chcąc osiągnąć ten sukces poświęcał na pracę resellera blisko 40 godzin tygodniowo.

Oszuści zarobili już krocie na sprzedaży PS5 i Xbox Series X [12.01.2022]

Max Hayden (źródło: wsj.com)

To jednak nie wszystko, Hayden postanowił rozszerzyć swój biznes i zaczął skupować sprzęt do ćwiczeń oraz maszynki do włosów. Jak przyznał on redakcji The Wall Street Journal, wierzył, że zamknięte siłownie i zakłady fryzjerskie sprawią, że ceny sprzętu pójdą w górę, a on będzie mógł się cieszyć kolejnym zarobkiem. Biznes 16-latka rozrósł się do tak dużych rozmiarów, że w pewnym momencie nie był on już w stanie samodzielnie nad nim zapanować. Pomysłowy nastolatek rozwiązał ten problem zatrudniając dwóch kolegów, którym płacił 15 dolarów za godzinę. Odpowiadali oni w głównej mierze za pakowanie i rozsyłanie paczek do klientów.

Powyższe praktyki ciężko uznać za etyczne. Co więcej, są one często na pograniczu prawa - przypomnijmy, że w UK debatuje się nad prawem "anty-scalperskim". W tym konkretnym przypadku musimy jednak przyznać, że Max Hayden wykazał się niezwykłą zaradnością i pomysłowością.

Aktualizacja 2 (14.09.2021) - Oszuści zarabiają coraz mniej na PlayStation 5, ale wciąż jest to dochodowy biznes

Zaledwie dwa miesiące dzielą nas od pierwszej rocznicy premiery konsol PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Pomimo tak długiego czasu rynek wciąż się nie nasycił, a dostępność konsol dziewiątej generacji wciąż jest mocno ograniczona. Choć w sprzedaży online regularnie pojawiają się kolejne oferty, to są to z reguły pojedyncze sztuki, które błyskawiczne znikają z wirtualnych półek. Na pojawienie się PS5 i nowych Xboxów w fizycznych sklepach będziemy musieli jeszcze długo poczekać. Wszystko to sprawia, że scalperzy, którzy wykupują dostępne na rynku konsole, aby następnie sprzedawać je po zawyżonych cenach wciąż zarabiają krocie, choć już nie są to tak oszałamiające kwoty jak jeszcze kilka miesięcy temu.

Według najnowszego raportu magazynu Forbes, PlayStation 5, na jednej z największych platformie dla resellerów - StockX (odpowiednik naszego Allegro), straciło na wartości około 30% w porównaniu do ubiegłorocznej premiery. W 2020 roku średnia cena PS5 wynosiła w StockX około 1000 dolarów, obecnie jest to około 700 dolarów. Warto jednak podkreślić, że cena konsoli ustalona przez Sony wynosi 499 dolarów za wersję z napędem Blu-ray i 399 dolarów za model Digital. Jak zatem łatwo policzyć, choć oszuści zarabiają mniej, to wciąż mówimy o ogromnych kwotach. Niemal 200 dolarów zysku na każdym egzemplarzu przekłada się na około 770 złotych.

Jak duży jest to proceder? Włodarze platformy StockX zaledwie kilka tygodni temu informowali, że za pośrednictwem ich platformy sprzedano (przez scalperów) około 130 tysięcy egzemplarzy PlayStation 5! Co ciekawe, choć oszuści tracą nieco na sprzedaży konsoli Sony, to pomimo niemal roku od premiery, cena Xbox Series X utrzymuje się na podobnym poziomie i obecnie wynosi około 725 dolarów. Według analityków StockX jest to podyktowane rzadszymi dostawami nowych egzemplarzy konsoli Microsoftu na rynek.

Niestety, ale sytuacja związana z PlayStation 5 i Xbox Series X/S pokazała, że debiut nowych konsol nieco przerósł Sony i Microsoft. Producenci nie potrafili zadbać o to, aby, i tak ograniczona, ilość sprzętu trafiła do właściwych odbiorców - graczy, a nie do kombinatorów i oszustów, którzy postanowili uczynić sobie z tego biznes.

Aktualizacja 3 (03.11.2021) - Japoński sklep rzucił wyzwaniem scalperom. Niezwykły sposób na walkę z oszustami

Niestety, ale wiemy już, że problemy z dostępnością konsol PlayStation 5 i Xbox Series X mogą potrwać jeszcze bardzo długo. Do tej pory sugerowało się, że sytuacja na rynku powinna ulec poprawie już w pierwszym kwartale 2022 roku. Obecnie wiemy już, że przez niedobory półprzewodników konsol będzie brakować na sklepowych półkach aż do 2023 roku. Sprawia to, że scalperzy znów będą mieli powody do radości. Do tej pory żaden producent nie wyszedł z inicjatywą, która chroniłaby uczciwych klientów chcących jedynie cieszyć się nowym urządzeniem. Poszczególne sklepy muszą zatem radzić sobie same, jeśli chcą rzeczywiście zadbać o dobro swoich klientów. Niektóre sieci mocno ograniczyły liczbę egzemplarzy, które może kupić jedna osoba. Inne z kolei wprowadziły wieloetapowy system weryfikacji. Krok dalej poszedł pewien japoński sklep - Nojima Denki, który wytoczył scalperom wojnę.

W rodzimym kraju Sony popyt na PS5 jest ogromny. Sprawia to, że każda nowa dostawa sprzętu błyskawicznie znika za sklepów. Niestety, spora część z nich wpada w ręce scalperów, czyli nieuczciwych nabywców, którzy skupują sprzęt za pomocą botów, a następnie sprzedają go po mocno zawyżonej cenie. Włodarze sklepu Nojima Denki postanowili chronić swoich klientów i nie dają żadnych szans scalperom na zarobek. W jaki sposób? Otóż klienci decydujący się na zakup PS5 w Nojima Denki muszą zgodzić się na dwa nietypowe warunki. Po pierwsze, po dokonaniu zakupu, na pudełku z konsolą będzie napisane imię i nazwisko nabywcy. A po drugie, pracownicy sklepu zutylizują pudełko DualSense, które jest dołączone do opakowania PS5.

Trzeba przyznać, że jest to dość agresywna metoda walki ze scalperami, ale przy tym niezwykle skuteczna. Oszustom znacznie trudniej będzie sprzedać sprzęt podpisany czyimś imieniem i nazwiskiem, a w dodatku pozbawiony oryginalnego pudełka do DualSense. Taki zestaw nie będzie już tak kuszący dla potencjalnych nabywców, co oznacza, że jego zakup nie będzie opłacalny dla scalperów.

Aktualizacja 4 (23.11.2021) - PS5 będą oznaczane, aby uniemożliwić oszustom dalszą sprzedaż

Konsole PlayStation 5 wciąż są trudno dostępne. Co więcej, nic nie zapowiada tego, aby w nadchodzących miesiącach sytuacja na rynku miała się poprawić. Dyrektor generalny firmy Nvidia - Jensen Huang, ujawnił w jednym z ostatnich wywiadów, że trwające na całym świecie niedobory układów scalonych prawdopodobnie utrzymają się przez cały 2022 rok, wpływając tym samym na linię dostaw dla PS5 i Xbox Series X/S. Co ciekawe, nie jest to jedyny wiodący producent podzespołów, który sugeruje, że problemy z półprzedownikami utrzymają się w 2022 roku. Kilka tygodni temu, w podobnym tonie, wypowiedziała się Lisa Su - szefowa AMD.

O dziwo jednym z krajów, w którym obecna sytuacja z PS5 wygląda najgorzej jest Japonia. W rodzimym kraju Sony kupno nowego egzemplarza konsoli w autoryzowanym sklepie graniczy z cudem. Co więcej, gdy w placówkach pojawiają się pojedyncze egzemplarze, te są od razu wykupywane przez scalperów. Sprzedawcy radzą sobie jak mogą i m.in. organizują loterie, w których gracze mogą wygrać możliwość kupna PS5 bądź oznaczają konsole (jak np. Nojima Denki - patrz wyżej). Wszystkie te formy okazują się nie dość skuteczne dlatego kolejny sklep w Japonii - GEO, postanowił pójść krok dalej i połączyć ze sobą kilka metod zapobiegania odsprzedaży przez scalperów. Klienci GEO muszą najpierw wziąć udział w loterii. Jeśli im się poszczęści i otrzymają możliwość nabycia konsoli, to muszą ją odebrać osobiście. Co więcej, w momencie zapłaty za sprzęt, ten będzie oficjalne rozpakowany przy nabywcy. To jednak nie wszystko, w regulaminie loterii jest bowiem zawarty podpunkt, który nakazuje nabywcy PS5 oznaczyć kontroler DualSense znakiem "X" w momencie zakupu. Co istotne, w razie braku zgody klienta na którykolwiek z powyższych elementów, PlayStation 5 nie zostanie mu sprzedane.

Trzeba przyznać, że sklep GEO stosuje dość radykalne metody. Sytuacja na rynku japoński jest jednak na tyle poważna, że sprzedawcy nie mają wyboru, jeśli chcą, aby sprzęt trafiał do graczy, a nie kombinatorów-oszustów.

Aktualizacja 5 (30.11.2021) - Kongres USA ma dość scalperów. Nowa ustawa w przygotowaniu

Wspominaliśmy już o tym, że do walki z oszustami wykorzystującymi niedobory danego sprzętu na rynku ruszyli politycy z Wielkiej Brytanii, teraz natomiast dołączają do nich decydenci z USA. Jak donosi serwis Bloomberg, do Kongresu USA trafiła nowa ustawa. Ma ona na celu zlikwidowanie tego, co nazywa "cyber Grinches", czyli botów i wykorzystujących je nieuczciwych resellerów, którzy skupują drogie i trudno dostępne towary, aby następnie wprowadzać je na rynek po znacznie zawyżonych cenach. Bloomberg podkreśla jednak, że ze względu na "gorący okres" w Kongresie, ustawa może nie otrzymać odpowiedniej atencji. Jeśli jednak rząd USA oficjalnie potępi i stworzy prawo utrudniające "życie" scalperów, to może to znacząco wpłynąć na rynek konsol, choć nie tylko. Ustawa dotyczy bowiem wszelkich drogich i trudno dostępnych towarów..

Sprzedawcy detaliczni i oficjalny partnerzy Sony oraz Microsoftu robią co mogą, aby zwalczać scalperów i oszustów. Niestety, wydaje się, że bez wsparcia ustawodawców są oni skazani na przysłowiową "walkę z wiatrakami".

Aktualizacja 6 (12.01.2022) - Wreszcie dobre wieści dla uczciwych graczy - oszuści i kombinatorzy w odwrocie

Minął już ponad rok od premiery konsol nowej generacji - PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Szacuje się, że do sklepów trafiło około 12 milionów urządzeń Microsoftu i 13,5 miliona od Sony. Rynek zdołał się zatem częściowo nasycić. Co więcej, dostępność konsol w tradycyjnych kanałach dystrybucyjnych jest znacznie większa niż jeszcze kilka miesięcy temu. Wszystko to sprawia, że scalperzy, którzy celowo psuli rynek przez ostatni rok i zawyżali ceny konsol zostali zmuszeni do rewizji swoich cen. W licznych serwisach aukcyjnych (również w Polsce) możemy obecnie obserwować spadek cen PS5 i Xbox Series X/S, które pochodzą od scalperów. Niestety, to że oszuści i kombinatorzy zarabiają mniej, nie oznacza, że zamkną swoje "interesy". Dla wielu z nich, tego typu praktyki, to wciąż spory i łatwy zarobek.

Przypomnijmy, większość scalperów korzysta ze specjalnych botów, które samoczynnie i automatycznie wykupują konsole ze sklepów, nie dając tym samym szans na zakup uczciwym klientom. Sklepy (również te w Polsce) starają się na różne sposoby walczyć z plagą oszustów. Najczęstszymi metodami w Polsce są: ograniczenie liczby egzemplarzy, które może zakupić jeden klient oraz konieczność zamówienia konsoli drogą telefoniczną. Niestety, nawet to nie pomogło całkowicie wyeliminować tego procederu.

Możemy się jednak spodziewać, że w nadchodzących miesiącach scalperzy będą odpowiadać ze jedynie marginalną sprzedaż konsol nowej generacji. Według ostatnich wieści możemy liczyć na sporą liczbę nowych urządzeń, które trafią bezpośrednio do sklepów.

Zobacz również: