Oszuści zarobili już krocie na sprzedaży PS5 i Xbox Series X [Aktualizacja]

Premiera konsol nowej generacji - PS5 i Xbox Series X, stała się pożywką dla różnego rodzaju oszustów i kombinatorów.

PS5 xbox series x

Zarówno Sony, jaki Microsoft chwalą się rekordową sprzedażą swoich konsol nowej generacji. Popyt na urządzenia jest tak duży, że nie każdy zainteresowany może zdobyć swój wymarzony sprzęt. Z całą pewnością nie pomagają też działania kombinatorów i oszustów (tzw. "scalperów"), którzy wykupują ogromne ilości konsol, a następnie sprzedają je po zawyżonych cenach.

Michael Driscoll - branżowy analityk, opublikował nowy, szczegółowy raport dotyczący działalności scalperów. Z jego wyliczeń wynika, że oszuści, od dnia premiery PS5, sprzedali już konsole o łącznej wartości 143 milionów dolarów, z czego nieco ponad 43 miliony to "czysty" zysk. Jak łatwo policzyć, scalperzy sprzedawali sprzęt o średnio 30% drożej niż wynosi rekomendowana cena producenta.

Zobacz również:

  • PS Plus sierpień 2021 - sprawdź, jakie darmowe gry na nas czekają
  • PS5 najlepszą konsolą w historii? Sony z niezwykłym osiągnięciem
  • Wielka wyprzedaż gier w Xbox Store. Sprawdź najlepsze okazje
Oszuści wykupili już setki tysięcy konsol PS5 (zdjęcie: Reddit)

Oszuści wykupili już setki tysięcy konsol PS5 (zdjęcie: Reddit)

Jeśli chodzi o sprzęt Microsoftu - Xbox Series X i Series S, to oszuści sprzedali konsole o wartości niemal 80 milionów dolarów, z czego ich zysk wyniósł 14,5 miliona. W sumie, ze sprzedaży konsol nowej generacji, scalperzy zarobili już ponad 57,5 miliona dolarów!

Warto też podkreślić, że Michael Driscoll swoje wyliczenia opiera jedynie o działania oszustów na platformach eBay i StockX. Biorąc pod uwagę skalę tego procederu również w Polsce i wielu innych krajach, śmiało możemy założyć, że kombinatorzy zarobili jeszcze więcej, skutczenie przy tym psując rynek i odbierając możliwość zakupu towaru w normalnej cenie setkom tysięcy graczy.

Zdaniem analityka, nawet 10-15% konsol PlayStation 5 przeznaczonych na rynek amerykański trafiło w ręce oszustów. Co ciekawe, w przypadku Xbox Series X te wskaźnik jest jeszcze większy i wynosi 20-25%.

Warto też wspomnieć, że większość scalperów korzysta z botów (np. "Carnage"), które z łatwością wyszukują dostępne konsole i wykupują je gdy tylko te pojawią się w sklepach. W Wielkiej Brytanii sprawa jest na tyle poważna, że przyciągnęła uwagę parlamentu, który już obraduje, jak z oszustami sobie poradzić.

Niestety, póki Sony i Microsoft nie wyprodukują większej ilości konsol, musimy liczyć się z tym, że oszuści dalej będą skupować konsole i oferować je po mocno zawyżonych cenach.

Aktualizacja

Okazuje się, że nieuczciwe praktyki i żerowanie na problemach innych mogą uczynić z niektórych milionerów. The Wall Street Journal opisało historię pewnego 16-letniego chłopca z New Jersey w USA. Max Hayden, bo o nim mowa, zamiast bawić się i beztrosko korzystać z życia postanowił wykorzystać swój talent do "rozkręcenia" własnego biznesu. Szesnastolatek postanowił wykorzystać pandemię i premiery konsol dziewiątej generacji - PlayStation 5 i Xbox Series X, do wzbogacenia się.

Pomysłowy młodzian postanowił zostać resellerem, chociaż w przypadku konsol częściej pada termin scalper. Oznacza to, że skupował on (często za pomocą botów) dostępne na rynku konsole, a następnie sprzedawał je po zawyżonych cenach. Czy to się Maxowi Haydenowi opłaciło? Owszem, i to bardzo. Jak donosi The Wall Street Journal, tylko w zeszłym roku jego zysk wyniósł 110 tysięcy dolarów (~ 420 tysięcy złotych). Jeszcze lepiej wygląda to obecnie, nastolatek może się już bowiem pochwalić milionowymi zyskami. Na jego koncie znajduje się aktualnie ponad 1,7 miliona dolarów (~ 6,4 mln złotych)! Max chcąc osiągnąć ten sukces poświęcał na pracę resellera blisko 40 godzin tygodniowo.

Oszuści zarobili już krocie na sprzedaży PS5 i Xbox Series X [Aktualizacja]

Max Hayden (źródło: wsj.com)

To jednak nie wszystko, Hayden postanowił rozszerzyć swój biznes i zaczął skupować sprzęt do ćwiczeń oraz maszynki do włosów. Jak przyznał on redakcji The Wall Street Journal, wierzył, że zamknięte siłownie i zakłady fryzjerskie sprawią, że ceny sprzętu pójdą w górę, a on będzie mógł się cieszyć kolejnym zarobkiem. Biznes 16-latka rozrósł się do tak dużych rozmiarów, że w pewnym momencie nie był on już w stanie samodzielnie nad nim zapanować. Pomysłowy nastolatek rozwiązał ten problem zatrudniając dwóch kolegów, którym płacił 15 dolarów za godzinę. Odpowiadali oni w głównej mierze za pakowanie i rozsyłanie paczek do klientów.

Powyższe praktyki ciężko uznać za etyczne. Co więcej, są one często na pograniczu prawa - przypomnijmy, że w UK debatuje się nad prawem "anty-scalperskim". W tym konkretnym przypadku musimy jednak przyznać, że Max Hayden wykazał się niezwykłą zaradnością i pomysłowością.

Zobacz również: PS5 już niedługo z kolejną aktualizacją systemu