P2P jednak niszczy sprzedaż płyt?

Debata na temat wpływu sieci P2P na sprzedaż płyt wydaje się nie mieć końca. Jedni (w tym RIAA) mówią, że taki związek istnieje, a jego skutki są niekorzystne dla artystów. Inni (w tym organizacje konsumenckie) bronią tezy przeciwnej. Co na to naukowcy?

Przeprowadzenie badań oceniających wpływ piractwa na poziom sprzedaży płyt to niełatwa sprawa; liczba czynników, które trzeba uwzględnić, jest zwykle olbrzymia. Dotychczas rozmaici naukowcy dochodzili do diametralnie różnych wniosków.

Szacunków po raz kolejny podjął się Norbert Michel w pracy "The Impact of Digital File Sharing on the Music Industry: An Empirical Analysis". Oparł się na danych gromadzonych w latach 1995-2003 przez amerykański odpowiednik polskiego Głównego Urzędu Statystycznego.

P2P jednak szkodliwe?

Jego zdaniem niektórzy użytkownicy mogli zmniejszyć liczbę kupionych płyt CD (przed 2004) o ok. 13 procent, kiedy tylko pojawiła się okazja do wykorzystania Internetu i sieci P2P. Dla przykładu: w roku 2002 posiadacze komputerów wydali na płyty mniej średnio o 4,79 USD, w roku 2003 - o 5,55 USD.

W tych samych okresach ludzie, którzy nie mają w domu komputerów, obniżyli wydatki na płyty o zaledwie 0,80 i 0,22 USD.

Co więcej: w roku 2001, gdy został zamknięty serwis Napster, sprzedaż CD wzrosła o 19 procent, ale tylko i wyłącznie wśród posiadaczy komputerów!

Michel ostrzega jednak przed pochopnym interpretowaniem wyników. Podaje nawet źródła, których autorzy dochodzili do zupełnie odmiennych wniosków podkreślając przy okazji, że oszacowanie wpływu P2P na sprzedaż płyt nie jest łatwe.

Warto zajrzeć: "Does file-sharing hurt the music biz?" (ArsTechnica, witryna w języku angielskim)