PS5 vs Xbox Series X - Czy Sony już wygrało dziewiątą generację konsol?

Choć dziewiąta generacja konsol dopiero wystartowała, to wydaje się, że PlayStation 5 nie ma sobie równych. Czy Sony już wygrało z Microsoftem?


ps5 xbox series x

PS5 vs Xbox Series X - która konsola lepsza? Gracze już wybrali.

Choć właśnie mijają dopiero dwa miesiące od debiutu konsol nowej generacji, to coraz więcej wskazuje na to, że już teraz z łatwością możemy wskazać jej zwycięzcę - Sony. PlayStation 5 sprzedaje się lepiej niż jakakolwiek inna konsola japońskiego producenta w historii. Co więcej, już w dniu jej debiutu otrzymaliśmy niezwykle bogate zestawienie gier na wyłączność. Graczom nie przeszkadzają nawet wyższe ceny gier, ani to, że sprzęt jest obecnie tak trudno dostępny.

Według dotychczasowych informacji, PS5 sprzedało się w 3,4 milionach egzemplarzy w pierwszym miesiącu od premiery. Zdaniem specjalistów z serwisu VGChartz, PlayStation 5 trafiło obecnie już do 4,2 miliona graczy. Co więcej, nic nie wskazuje na to, aby ta tendencja miała się zmienić. PS5 wciąż jest jednym z "najgorętszych" produktów na rynku, a każda wzmianka o nowej dostawie sprzętu wywołuje ogromne emocje.

PS5 vs Xbox Series X - Czy Sony już wygrało dziewiątą generację konsol?

Warto też porównać osiągnięcia PS5 z wynikami konkurencji. Nintendo, w pierwszym miesiącu od premiery, sprzedało "zaledwie" 2,5 miliona egzemplarzy konsoli Switch. Microsoft natomiast dotarł do 2,24 milionów graczy ze swoim najnowszym dziełem, czyli Xbox Series X / S. Co ciekawe, w przypadku amerykańskiego producenta, jest to rekordowy wynik w historii marki (lepszy nawet od Xboxa 360), a mimo to i tak nie był w stanie dotrzymać kroku PlayStation 5.

Oczywiście sama sprzedaż urządzenia, to nie wszystko. Konsole dziewiątej generacji będą z nami na lata i ich użytkownicy oczekują, że w tym okresie będą mieli co na nich robić. Co ciekawe, każdy z producentów ma odmienne podejście do tego, jak powinna wyglądać przyszłość gamingu.

PS5 - Sony mówi: gry, gry i jeszcze raz gry.

konsola ps5

Konsola Sony PlayStation 5

Sony przyjęło postawę podobną do tej, którą japoński producent prezentował podczas ósmej generacji konsol (PS4 i PS4 Pro). Oprócz potężnego urządzenia, możemy zatem przede wszystkim liczyć na mnóstwo gier, które powstają w doświadczonych, wewnętrznych zespołach Sony. Sony posiada obecnie 16 studiów rozsianych po całym świecie, wśród nich znajdziemy tak utalentowane ekipy jak: Naughty Dog (Uncharted, The Last of Us), Polyphony Digital (Gran Turismo), Santa Monica Studio (God of War), Bend (Days Gone), Sucker Punch (InFamous, Ghost of Tsushima) czy Insomniac Games (Ratchet i Clank, Spider-Man). Na start nowej generacji otrzymaliśmy już m.in. znakomity remake Demon's Souls, Sackboy A Big Adventure czy Marvel’s Spider-Man: Miles Morales. W nadchodzącym roku dane nam będzie zagrać dodatkowo w: Horizon Forbidden West czy God of War: Ragnarok. Sony jasno dało do zrozumienia, czego możemy oczekiwać od PlayStation 5 - znakomitych gier, i to w dużej ilości. Co tu dużo pisać - nam taka postawa się podoba, wszak jak sugeruje sama nazwa - konsola do gier, powinna służyć głównie do grania. Nieco inne podejście do dziewiątej generacji prezentuje, póki co, Microsoft.

Zobacz również: PS5 – gdzie i kiedy będzie można kupić konsolę? Kompletna lista sklepów

Xbox Series X - Microsoft stawia na Xbox Game Pass.

xbox series x

Konsola Microsoft Xbox Series X

Można zaryzykować stwierdzenie, ze Microsoft jedynie "bawi się" w konsole, wszak w przeciwieństwie do konkurenta, marka Xbox nie jest najważniejszą w portfolio "giganta z Redmond". Co więcej, włodarze amerykańskiego producenta coraz częściej do niej dokładają. Phil Spencer - CEO Xbox'a, przyznał, że flagowa ich flagowa usługa - Xbox Game Pass, nie przynosi im póki co zysków, te pojawią się najprawdopodobniej po przekroczeniu bariery 40 milionów użytkowników (obecnie około 15 milionów - dane na wrzesień 2020). Swojemu szefowi wtóruje Aaron Greenberg - szef marketingu marki Xbox, który szczerze przyznał, że w krótkiej perspektywie Xbox Game Pass rzeczywiście nie jest zbyt opłacalny dla Microsoftu. Podkreślił jednak, że dla jego firmy ważniejsze jest obecnie zbudowanie bazy klientów, co opłaci się w dłuższym okresie.

Xbox Game Pass to bez wątpienia znakomita usługa, pytanie tylko - czy to wystarczy, aby Microsoft mógł powrócić do swoich czasów świetności (Xbox 360) i nawiązać równą walkę z Sony? "Na papierze" amerykański producent dysponuje również mocniejszym sprzętem, największym problemem Xbox Series X jest jednak brak tytułów na wyłączność. Na razie nie otrzymaliśmy jeszcze ani jednej gry dedykowanej Xbox Series X. Oczywiście możemy zagrać w ulepszone Gears 5 (wraz z niedawno wydany dodatkiem Hivebusters) czy Gears of War Tactics, ale to już było i gracze chcą czegoś nowego.

PS5 vs Xbox Series X - Czy Sony już wygrało dziewiątą generację konsol?

Wprawdzie otrzymaliśmy już zapowiedzi mnóstwa ciekawych gier, m.in. Avowed (Obsidian Entertainment), Everwild (Rare), Fable (Playground Games), Forza Motorsport (Turn 10 Studios), Perfect Dark (The Initiative), Senua’s Saga: Hellblade II (Ninja Theory) czy State of Decay 3 (Undead Labs), ale tak naprawdę nie mamy pojęcia, kiedy one zadebiutują, a coraz więcej wskazuje na to, że najwcześniej w 2022 roku. Cisza ze strony włodarzy Microsoftu z pewnością nie pomaga w zdobyciu kolejnych użytkowników.

Jest jednak jeden, bardzo poważny argument, który przemawia za tym, że Microsoft chce uczynić z Xboxa najsilniejszą gamingową markę na świecie - inwestycje. Amerykański producent pod wodzą, wspomnianego już, Phila Spencera, od lat skupuje niezależne zespoły, które obecnie wchodzą w skład Xbox Game Studios. Prawdziwym apogeum zakupowego szaleństwa Microsoftu było nabycie Zenimax Media (wraz z Bethesdą) za blisko 7,5 miliarda dolarów. Dzięki temu zabiegowi, liczba wewnętrznych zespołów producenta urosła do 23. Co więcej, portfolio firmy automatycznie wzbogaciło się o wielkie i popularne marki jak: DOOM, Fallout, The Elder Scrolls, Dishonored czy Wolfenstein. Spencer udowodnił również, że nie zamierza rezygnować z bliskiej współpracy z dużymi, niezależnymi studiami z Japonii czy Europy. To właśnie bezpośrednia inicjatywa szefa Xboxa przyczyniła się do tego, że kultowa seria Final Fantasy trafiła do Xbox Game Pass, a cały czas trwają prace nad tym, aby posiadacze konsol Xbox One i Xbox Series X mogli również cieszyć się niezwykle popularnym MMO - Final Fantasy XIV. Przypomnijmy też, że Microsoft żyje w bardzo dobrych relacjach choćby z naszym rodzimym CD Projekt Red.

Choć wszystko to prezentuje się nader atrakcyjnie, to Microsoft musi wreszcie zaprezentować nam konkretne informacje na temat przyszłości konsoli Xbox Series X, a w szczególności gier, które na nią trafią. W przeciwnym wypadku, amerykański producent nie ma szans na nawiązanie równej walki z Sony i Nintendo.

Co na to Nintendo?

PS5 vs Xbox Series X - Czy Sony już wygrało dziewiątą generację konsol?

Nie da się ukryć, że póki co, w ramach konsol dziewiątej generacji mówimy tylko o urządzeniach Sony i Microsoftu. Możemy być jednak pewni, że i Nintendo zaprezentuje swojego kandydata, czy będzie to Nintendo Switch Pro? Coraz więcej na to wskazuje. Jeśli nowa konstrukcja twórców Mario faktycznie spełni spekulacje analityków, to może się okazać, że to właśnie konsola Nintendo podbije rynki sprzedaży. Na tą chwilę jednak za mało o niej wiemy, aby wyrokować, jednak już Switch - niepozorna, technologicznie odstająca od konkurencji konsolka, pokazała, że dla graczy liczy się coś więcej niż tylko "potężna specyfikacja", 4K, SSD itd. itp.

PS5 vs Xbox Series X - kto ostatecznie wygra w dziewiątej generacji konsol?

Choć Sony już teraz zdążyło wypracować sobie solidną przewagę w dziewiątej generacji konsol, to warto pamiętać, że rywalizacja ta przypomina bardziej maraton niż sprint. Jak pokazuje nam historia Xboxa 360, Microsoft wie jak porażkę obrócić w największy sukces w historii firmy.

PS5 vs Xbox Series X - Czy Sony już wygrało dziewiątą generację konsol?

Przypomnijmy, pierwsza wersja konsoli Xbox 360 - wydana w 2005 roku, okazała się być wyjątkowo wadliwa. Gracze z całego świata zgłaszali problemy z urządzeniem, które dało się naprawić jedynie w autoryzowanych serwisach. Do historii gamingu przeszedł już "Red Ring of Death" (RRoD), który oznaczał, że Xbox 360 nadawał się już jedynie do wymiany na nowy.

Pomimo licznych problemów początkowych, Microsoftowi udało się ostatecznie sprzedać 84 miliony egzemplarzy konsoli Xbox 360, co okazało się być wynikiem porównywalnym z osiągnięciami PlayStation 3 od Sony (87,4 miliony).

Ostatecznie, bez względu na to kto - Microsoft, Sony czy Nintendo sprzeda najwięcej konsol, to miejmy nadzieję, że prawdziwymi zwycięzcami będziemy my - gracze.