Panelowa ruletka


CTX PV772E

Panelowa ruletka

Dobrze wyposażony monitor LCD z wieloma plusami i niewielką liczbą wad.

CTX przygotował ciekawy monitor, który w zależności od wersji może być lepiej lub gorzej wyposażony. My do testu otrzymaliśmy pełną wersję. Zalicza się do niej podwójne złącze monitorowe - VGA oraz DVI, specjalny moduł z głośnikami i wejściem słuchawkowym oraz koncentrator portów USB, który ma formę zewnętrznej kostki z pięcioma gniazdami do podłączenia urządzeń peryferyjnych. Moduł głośników to wąska plastikowa szyna, którą przyczepia się do odpowiednich gniazd w dolnej krawędzi obudowy monitora. Jakość głośników nie zachwyca, dlatego sprawdzą się wyłącznie w sytuacjach awaryjnych bądź też jako element wspomagający codzienną pracę z aplikacjami biurowymi czy internetowymi. Ramki wokół panelu są dosyć szerokie, tak że praca w konfiguracjach wielomonitorowych jest w przypadku tego urządzenia raczej wykluczona. Jako samodzielny monitor PV772E spisuje się jednak bardzo dobrze. Ekran można stawić pionowo i dzięki oprogramowaniu Pivot wygodnie pracować w ten sposób.

Matryca wysokiej jakości

Największą zaletą monitora CTX, oprócz wspomnianego już bogatego wyposażenia, jest nowoczesna matryca ciekłokrystaliczna. Jasność na poziomie 250 cd/m2 całkowicie wystarczy do komfortowej pracy. Bardzo wysoki jest kontrast - 500:1, zauważalny szczególnie podczas oglądania materiałów graficznych. Kąty widzenia to także czołówka stawki - po 170 stopni w obu płaszczyznach gwarantuje dobrą widoczność obrazu na ekranie, nawet widzianego pod dużym kątem. Jedynym minusem monitora jest, naszym zdaniem, zewnętrzny moduł z gniazdami USB.

Lepszym rozwiązaniem byłoby zintegrowanie go z podstawą wyświetlacza, a w tej sytuacji musimy ustawić na biurku czarną skrzyneczkę wątpliwej urody.

EIZO FlexScan L567

Panelowa ruletka

Doskonały monitor ciekłokrystaliczny, który spełni oczekiwania także mniej zaawansowanych użytkowników.

Monitor LCD japońskiego producenta wyróżnia się na tle konkurentów nie tylko wysoką ceną. Podczas redakcyjnych testów wyróżniliśmy go za najwierniejsze oddawanie barw na ekranie. Są one po prostu prawdziwe, a to dla osób pracujących z aplikacjami graficznymi cecha nie do przecenienia. Od strony ergonomii i wyposażenia także niczego nie brakuje. Wysokość ekranu można regulować, przesuwając wyświetlacz po specjalnej suwnicy przymocowanej do podstawy monitora. Ekran otoczony jest bardzo wąską ramką, co doskonale kwalifikuje go do stosowania w tzw. ścianach monitorów. Bardzo rozbudowana jest sekcja regulacji parametrów wyświetlacza. W menu dostępnym za pośrednictwem przycisków umieszczonych z przodu obudowy nie ma wszystkich możliwych opcji strojenia. Aby do nich dotrzeć, należy zainstalować specjalną aplikację i podłączyć monitor do peceta przewodem USB.

Sterowanie myszą

Wtedy w opcjach zaawansowanych dotrzemy do korekcji gamma, profili kolorów, a także specjalnych programów, które rozpoznają rodzaj wyświetlanego materiału i dopasują do niego określone profile charakterystyki barwowej (np. inne do filmów, a inne do obrazów tekstowych). Kontrast osiąga wysoki współczynnik 400:1, a kąty widzenia sięgają 170 stopni. Mimo że producent informuje o stosunkowo długim czasie reakcji matrycy, obraz nie smuży, jest prezentowany płynnie, bez zakłóceń. Monitor ma wbudowane głośniki stereofoniczne i gniazdo słuchawkowe. Brak, niestety, przydat- nych portów USB. Na zakończenie warto wspomnieć o tym, że powierzchnia matrycy w monitorze EIZO rozświetlana jest bardzo równomiernie. Obraz w narożnikach jest tylko nieznacznie ciemniejszy niż w centrum wyświetlacza.