Pano to przyszłość pecetów?

Usługi oparte o cloud computing zdobywają coraz większą popularność. Nie dziwi więc postawa jednej z dopiero co założonych firm, która rozpoczęła w Wielkiej Brytanii sprzedaż komputerów stacjonarnych działających w oparciu o ten model biznesowy. Czy to oznacza kres tradycyjnych komputerów stacjonarnych?

"Pano", a dokładniej to "Pano Virtual Desktop", jest urządzeniem, które ma zastąpić tradycyjny komputer stacjonarny. Nie posiada on systemu operacyjnego, sterowników, procesora, pamięci, dysku twardego ani karty graficznej. Jedynymi możliwymi do podłączenia urządzeniami są mysz, klawiatura, monitor i zewnętrzny napęd na USB. Komputer działa w środowisku VMware, wykorzystując specjalny protokół przeznaczony do uruchomienia m.in. oprogramowania do zarządzania Windowsem oraz narzędzi konfiguracyjnych. Wydana niedawno wersja 2.5 oprogramowania służącego do zarządzania konsolą sprawia, że funkcjonalność uruchomionego w ten sposób wirtualnego oprogramowania praktycznie nie różni się niczym od tego uruchamianego w sposób tradycyjny.

Pano to przyszłość pecetów?

Pano to przyszłość pecetów?

Nick Garlick, szef firmy Nebulas, która wprowadziła rozwiązanie Pano na rynek, twierdzi, że Pano i technologie wirtualizacyjne zrewolucjonizują rynek komputerów. Oprócz korzyści w postaci mniejszej ilości zużywanego prądu, mniejszego kosztu oraz oszczędności związanych z zarządzaniem całym systemem, nie widzi on nic, co mogłoby zniechęcić firmy do zastosowania rozwiązania proponowanego przez jego firmę.

Pano to przyszłość pecetów?

W chwili obecnej Pano przechodzi testy w wielu angielskich przedsiębiorstwach. Na koszty użytkowania jednego urządzenia składają się opłata za sprzęt w wysokości 399 dolarów, roczna opłata za obsługę techniczną wynosząca 80 dolarów, koszty licencji VMware i Windowsa oraz dodatkowo wykorzystywanych aplikacji.