Papierowe książki przegrywają z e-bookami. W sklepie Amazon.com

W końcu musiało do tego dojść. W Internecie sprzedaje się więcej elektronicznych książek niż tradycyjnych. Przynajmniej za pośrednictwem sklepu Amazon.

Książka elektroniczna - garść informacji

Rozwój nowoczesnych technologii odciska swoje piętno na każdej z dziedzin, także na rynku książek. I nie chodzi tutaj oczywiście tylko o obecne czasy. Bardzo nowoczesną technologią w XV wieku był przecież wynalazek Gutenberga, który przyczynił się do upowszechnienia książek wcześniej zarezerwowanych wyłącznie dla bogaczy.

Obecnie jesteśmy świadkami kolejnej ewolucji, czyli przejścia tradycyjnych książek do wersji cyfrowej. Mowa tu o znanych wszystkim książkach elektronicznych, często nazywanych również e-bookami, które powoli wypierają swoje papierowe odpowiedniki.

e-booki zaczęły się mocno popularyzować wraz z pojawieniem odpowiednich czytników, których najbardziej znanym przedstawicielem jest Kindle Amazona (miał premierę 19 listopada 2007).

Czytniki e-booków to niewielkie urządzenia przenośne, które zrewolucjonizowały rynek książek. Wyposażane one są często w energooszczędne i przyjazne dla oczu ekrany wykonane w technologii E-ink, szereg udogodnień takich jak system nawigacyjny i wyszukiwawczy oraz bezprzewodowe moduły pozwalające na dostęp do wybranego elektronicznego tytułu w każdej chwili i praktycznie z każdego miejsca na ziemi (dysponują wbudowanymi modułami WiFi i niekiedy modemami 3G). Ponadto oferują pamięć, w której czytelnik może pomieścić całą swoją bibliotekę i np. podczas wyjazdu zabrać ją ze sobą nie będąc ograniczonym jedynie do kilku wybranych tytułów.

Oczywiście urządzenia te mają też pewne wady. Podstawową chyba jest to, że po prostu najzwyczajniej na świecie trzeba za nie zapłacić. Na szczęście ich ceny nie są już tak zaporowe. Dla przykładu, 6-calowego Kindle z WiFi można kupić za 139 USD (ok. 380 zł wg dzisiejszego kursu walut), natomiast za wersję dysponującą dodatkowo modemem 3G trzeba zapłacić 50 USD (ok. 137 zł) więcej.

Oczywiście znajdą się takie osoby, które będą twierdziły, że e-booki są lepsze pod każdym względem od tradycyjnej książki. To jednak nie do końca prawda. Weźmy chociażby pod uwagę ideę bookcrossingu, która popularyzuje czytanie. Ponadto niektórym czytelnikom nic nie jest w stanie zastąpić książki pachnącej papierem, która dodatkowo w przeciwieństwie do elektronicznego gadżetu, posiada swoją duszę oraz historię.

Amazon sprzedaje więcej książek elektronicznych niż papierowych

Nie zmienia to jednak faktu, że tradycyjne książki powoli tracą udział w rynku na rzecz elektronicznych. Potwierdzają to najświeższe dane przekazane przez nie byle kogo, a największy na świecie internetowy sklep Amazon, który przyznał, że sprzedaje obecnie więcej książek elektronicznych niż papierowych.

Z podanych informacji wynika, że począwszy od 1 kwietnia, na każde 105 sprzedanych książek elektronicznych przypadło 100 książek drukowanych. Co więcej, pod uwagę nie były tutaj brane darmowe elektroniczne książki.

Szef Amazona, Jeff Bezos, podkreśla, że większa od tradycyjnych książek sprzedaż e-booków nastąpiła szybciej niż się spodziewał.

"Klienci wybierają teraz częściej książki dla Kindle niż książki drukowane. Mieliśmy nadzieję, że tak się w końcu stanie, ale nie wyobrażałem sobie, że nastąpi to tak szybko" - tłumaczy Bezos.

Warto dodać, że Amazon sprzedaje tradycyjne książki od piętnastu lat, zaś ich wersje elektroniczne od czterech. Sklep niestety nie chce podać konkretnych liczb. Przyznał jednak, że w obecnym roku elektroniczne książki były kupowane trzy razy częściej niż w roku poprzednim.

Trzeba tutaj jednak wyraźnie zaznaczyć, że wspomniana sytuacja nie dotyczy całego rynku książek. Dla przykładu w Stanach Zjednoczonych wciąż 86% sprzedanych książek posiada zadrukowane kartki, natomiast globalnie odsetek ten jest jeszcze większy. Informacje te potwierdzają jednakże pewien trend, którego z pewnością nie da się już odwrócić.

Opierając się na artykule, 20 technologicznych przepowiedni na następne ćwierćwiecze" warto tutaj przytoczyć słowa Donalda Newella z firmy AMD:

"Dzieci w przyszłości nie będą miały pojęcia co to znaczy pójść do biblioteki, czy do wypożyczalni filmów. Gdy pokażemy naszym wnukom płytę CD lub DVD, nie będą one wiedziały co to może być".

Przyszłość czytników e-booków

Czy przyszłość e-booków jest świetlana i niezagrożona przez najbliższe lata? Chyba nie, gdyż wyrosła im poważna konkurencja w postaci tabletów pokroju iPada. Oczywiście zwolennicy e-booków z pewnością zwrócą uwagę na to, że zapewniają one większą przyjemność i komfort czytania. Nie zmienia to jednak faktu, że jeżeli już ktoś kupił tablet, raczej nie będzie inwestował w kolejne urządzenie. Ponadto być może wkrótce także tablety otrzymają bardziej przyjazne dla oczu ekrany, takie jak chociażby zaprezentowany właśnie przez Samsunga prototypowy wyświetlacz zbudowany w oparciu o technologię "electrowetting".