Pasażer na gapę


PalBee

Pasażer na gapę

Największą zaletą PalBee jest możliwość komentowania na żywo prezentacji w formacie Microsoft PowerPoint, co przyda się wielu instytucjom.

PalBee to serwis do prowadzenia bezpłatnych wideokonferencji (pupa version, wersja początkowa). Wystarczy założyć konto (wymaga pocztowego potwierdzenia, uwaga: Gmail wstawia wiadomości od PalBee do spamu!). Można zaprosić uczestników i poprowadzić prezentację, korzystając z narzędzi do pisania i rysowania we wbudowanej tablicy oraz zewnętrznych plików.

Najciekawsze jest to, że w wideokonferencjach PalBee można korzystać z prezentacji PowerPointa. Po ich załadowaniu na serwer ukazuje się seria miniatur slajdów, które przywołuje się na tablicę kliknięciem i komentuje przez mikrofon. Obsługiwany jest też obraz z kamery in-ternetowej.

Wideokonferencję można potem zagnieździć na stronie lub w blogu, udostępniając prezentację szerszej publiczności. Jest to zatem namiastka prelekcji prowadzonej na żywo w sali konferencyjnej, której zaletą jest to, że nie trzeba zapraszać uczestników w jedno miejsce.

Informacjehttp://www.palbee.com

DocSyncer

Firma DocSyncer pokazała wersję testową serwisu służącego do synchronizacji dokumentów, znajdujących się w komputerze i na koncie Dokumenty Google. Po zainstalowaniu specjalnego oprogramowania w dowolnej liczbie komputerów można przesyłać między nimi dokumenty (zmienione albo w lokalnej maszynie, albo w którejś z aplikacji Dokumentów Google - dotyczy to plików Worda, Excela i Power-Pointa). Pozwala to łatwiej przenosić pliki i mieć zawsze dostęp do aktualnych wersji. DocSyncer uwzględnia też wersje, więc mamy dostęp do plików zapisanych w różnych momentach.

Usługa jest już dostępna dla wszystkich zainteresowanych. Jej wadą, w obecnym stadium, jest powolność działania, brak poprawnej obsługi w przeglądarce Opera oraz niezapamiętywanie widoku folderu (np. widoku szczegółów w kolejności od najpóźniej modyfikowanych) - można mieć nadzieję, że te niedogodności zostaną usunięte, gdyż negatywnie wpływają na ergonomię pracy.

Informacjehttp://www.docsyncer.com

MyBlogLog

Pasażer na gapę

Postać wyświetlanego w blogu widżetu można skonfigurować stosownie do swoich upodobań - jedną z opcji są miniatury awatarów użytkowników.

Istniejący od pewnego czasu system MyBlogLog jest rodzajem sieci społecznościowej, integrującej jej użytkowników. Idea działania opiera się na ujawnianiu obecności internautów w miejscach, gdzie zainstalowano specjalny widżet MyBlogLog. Gdy jesteśmy zalogowani w tej sieci (domyślna opcja), wejście na dowolną stronę z widżetem, np. do blogu innego użytkownika MyBlogLog, wyświetla w widżecie naszą wizytówkę, a jeśli wstawiliśmy do wizytówki swój awatar (np. w postaci fotografii), widoczne jest właśnie zdjęcie. Takie podejście sprawia, że internauci są mniej anonimowi w kontaktach z innymi uczestnikami tego systemu. Kliknięcie wizytówki powoduje wyświetlenie konta w MyBlogLog, skąd już prosta do droga do prowadzonych przez daną osobę serwisów czy blogów.

MyBlogLog może być nieco kontrowersyjny dla osób przyzwyczajonych do anonimowości (niektórzy zarzucają mu wręcz inwigilowanie internautów), niemniej jednak w opcjach można zmienić ustawienie, jakim jest wyświetlanie wizytówki w cudzym widżecie. Osobom szukającym kontaktów w Internecie na pewno spodoba się bezpośredniość tego rodzaju integracji.

Informacjehttp://www.mybloglog.com

Picnik we Flickr

Pasażer na gapę

Obsługa Picnika jest łatwa, dzięki czemu poradzi sobie z nim nawet początkujący fotoamator szukający elementarnych narzędzi retuszerskich.

Kilka miesięcy temu opublikowaliśmy na łamach PC World Kompute-ra przegląd kilkunastu bezpłat-nych edytorów grafiki rastrowej pracujących online. Jednym z lepszych okazał się Picnik, opracowany w technologii Flash.

Po kilku miesiącach prac przygotowawczych jedna z najpopularniejszych na świecie składnic fotograficznych, Flickr, powiadomiła o zintegrowaniu Picnika ze swoimi usługami. Po wyświetleniu fotografii i wybraniu polecenia Edit wczytywany jest właśnie Picnik, gdzie mamy do dyspozycji wiele operacji, takich jak kadrowanie, obracanie, zmiana rozmiarów, poprawianie kolorów, kontrastu i jasności, funkcję autofix do automatycznego retuszu. W sekcji Create możemy z kolei nałożyć filtry - podstawowe są dostępne dla wszystkich, bardziej zaawansowane - zarezerwowane dla posiadaczy płatnych kont Premium, podobnie jak niektóre opcje edycyjne.

To bardzo przydatne i oczekiwane rozszerzenie możliwości składnicy, które pozwoli skoncentrować prace nad fotografiami w jednym miejscu.

Informacjehttp://www.flickr.com

Reklamy w PDF

W Adobe Labs, we współpracy z Yahoo, powstaje bezpłatna usługa internetowa, za pomocą której zainteresowane osoby i firmy będą mogły generować dokumenty PDF z wbudowanymi reklamami kontekstowymi. Do obsługi nie będzie potrzebne żadne dodatkowe oprogramowanie poza przeglądarką internetową. Załadowany dokument PDF jest analizowany, następnie uzupełniany o reklamę kontekstową, która przy każdorazowym wczytaniu dokumentu, wyświetla się w czytniku Adobe Reader - można przy tym blokować reklamy konkurencyjnych firm. Przygotowany plik PDF jest odsyłany i gotowy do opublikowania w Internecie.

Wdarcie się reklam w sferę do tej pory wolną od ogłoszeń budzi kontrowersje. Niemniej jednak, jak można się zorientować na podstawie demonstracji Adobe, na razie nie są zbyt inwazyjne - widnieją jedynie obok dokumentu w czytniku.

Informacjehttp://labs.adobe.com/

technologies/adsforpdf/Justbemore

Pasażer na gapę

Interfejs obu sieciowych aplikacji Justbemore jest łatwy w obsłudze, choć pod względem funkcjonalności są one dopiero na początku drogi.

Polska firma Justbemore z Gdyni uruchomiła dwie aplikacje sieciowe, w wersji bezpłatnej i komercyjnej - zależnie od potrzeb użytkownika.

Bmdoc to prosty mechanizm do tworzenia dokumentów (na koncie bezpłatnym - tylko jednego), rozdziałów i tekstów zawartych w tych rozdziałach, z użyciem wizualnego edytora tekstów. Dokumenty można upubliczniać w Internecie, a także eksportować do formatu PDF. Bmorgz to organizator złożony z kalendarza, książki adresowej i notatnika. Kalendarz obsługuje import danych w standardowym formacie iCalendar, zaś książka adresowa - pliki z Thunderbirda, Gmaila i Outlooka. Jeśli zechcesz mieć nieco większe możliwości, w dowolnej chwili wykupisz konto komercyjne.

Do dokumentów może mieć dostęp nie tylko ich właściciel, ale i inne osoby, których prośby o prawo edycji zaakceptował założyciel konta.

System ma być zapewne, w zamierzeniu autorów, konkurentem popularnych usług, przede wszystkim aplikacji Google'a. Czy mu się to uda, trudno z góry wyrokować, bo na razie możliwości są jeszcze dość skromne i raczej trudno je porównać z pakietami biurowymi online, jak Google Docs czy Zoho Office Suite.

Informacje http://www.justbemore.pl