Pecet w roku 2008, czyli co nowego w IT

Weź telewizor ze sobą

Pomimo tego, że jesteśmy świadkami "rewolucji bezprzewodowej" to telewizja wysokiej rozdzielczości wydaje się przykuta do kabla. Czy nie byłoby miło móc zabrać ze sobą telewizor i nie martwić się, gdzie znajdzie się odpowiedni kabel, który zapewni wysoką jakość obrazu? Wkrótce będzie to możliwe.

O co chodzi?

Wireless High-Definition Interface (WHDI) to rodzaj bezprzewodowego HDMI. Technologia ta wykorzystuje pasmo radiowe w częstotliwości 5 GHz do przesłania nieskompresowanego obrazu w rozdzielczości 1080p, z prędkością 30 klatek na sekundę. WHDI działa pomiędzy telewizorem a odtwarzaczem DVD, konsolą do gier czy set-top boksem na odległość do 45 metrów. Jako że WHDI jest kompatybilna z HDMI wystarczy do obecnie używanego sprzętu dokupić bezprzewodowy modem. Dzięki temu w końcu będziesz mógł przemeblować pokój bez konieczności przeciągania nowych kabli.

Interfejs Wireless High-Definition Interface może wkróce zastąpić popularne dziś złącze HDMI (fot. Wikipedia).

Interfejs Wireless High-Definition Interface może wkróce zastąpić popularne dziś złącze HDMI (fot. Wikipedia).

Kiedy się pojawi?

Firma Amimon, która produkuje układy scalone dla WHDI już w sierpniu udostępniła swoją technologię producentom elektroniki. Teraz trwa wyścig o to, kto pierwszy zaprezentuje ją na rynku. Na targach już pojawiają się pierwsze urządzenia HDTV z WHDI. Technologia ta powinna trafić do sprzedaży na początku przyszłego roku. Ocenia się, że zastosowanie WHDI spowoduje, iż nowe telewizory będą droższe o około 200 dolarów. Z kolei modemy WHDI mają kosztować 300-400 USD za parę (pamiętaj, że musisz mieć co najmniej dwa urządzenia - odbiornik i nadajnik). Noam Geri z Amimon zapewnia, że w ciągu kilku najbliższych lat cena technologii WHDI spadnie na tyle, że wyposażone w nią telewizory będą droższe jedynie o 10 dolarów od wersji bez WHDI, a para adapterów będzie kosztowała 60 USD.

Pięć terabajtów na dysku

Nawet jeśli nie jesteś komputerowym zapaleńcem, to i tak masz zapewne olbrzymie ilości danych. Zdjęcia, filmy, muzyka, poczta elektroniczna.... wszystko to wymaga olbrzymiej przestrzeni dyskowej. Nie martw się. Niedługo pojawią się bardzo pojemne dyski twarde.

O co chodzi?

Technologia HAMR (Heat-Assisted Magnetic Recording) i podobna do niej TAMR (Thermally Assisted Magnetic Recording) wykorzystują lasery do podgrzania powierzchni talerzy dysku, dzięki temu można upakować terabity danych na calu kwadratowym. Głowica odczytująco-zapisująca, gdy chce skorzystać z danych, wysyła polecenie do lasera, który rozgrzewa powierzchnię talerzy powodując, że głowica może z łatwością manipulować układem żelazno-platynowych cząstek, z których składa się talerz. Kilka nanosekund później powierzchnia jest już chłodna utrwalając zapisane dane.

Kiedy się pojawi?

HAMR znajduje się wciąż w fazie badawczej. Segate twierdzi, że 5-terabajtowe dyski korzystające z tej technologii trafią na rynek do 2011 roku. Kilka lat później pojawią się urządzenia, których pojemność dojdzie do 37,5 terabajtów.

Lepszy Internet

Technologia TCP/IP nie jest czymś nowym. Obecnie wykorzystywany protokół IPv4 ma już 25 lat. Tak stara technologia cierpi na poważne niedobory, a najważniejszym z nich jest kończąca się pula adresów. Problem załatwi wdrożenia IPv6.

O co chodzi?

IPv4 wykorzystuje 32-bitowe adresy, takie jak 155.54.210.63. Tymczasem IPv6 korzysta z adresów 128-bitowych, jak: 2001:0ba0:01e0:d001:0000:0000:d0f0:0010. Ta niewielka zmiana pozwala, by każde urządzenia na świecie miało swój własny publiczny IP. Ponadto IPv6 ma własną warstwę szyfrowania i uwierzytelniania zwiększając bezpieczeństwo transmisji.

Kiedy się pojawi?

IPv6 istnieje już od kilku lat, ale niemal nikt nie używa tego protokołu, ponieważ sprzęt, który go obsługuje jest droższy niż dla IPv4 i niewielu administratorów zdecydowało się na jego wykorzystanie. Mimo to rząd USA ogłosił, że do wiosny 2008 roku wszystkie sieci znajdujące się pod jego kontrolą będą korzystały z IPv6. Nawet biorąc pod uwagę biurokratyczne tempo, powinni zdążyć przed marcem 2011 roku, kiedy to skończy się pula adresów IPv4. A fakt, iż jej wyczerpanie się jest coraz bliżej, skłoni nawet twojego osiedlowego admina do zakupu sprzętu dla IPv6.