Pentagon tworzy symulator cyberwojny

Departament Obrony Stanów Zjednoczonych postanowił przygotować model Internetu, by ćwiczyć w nim różne możliwe scenariusze przebiegu cyberwojny. Cyberpoligon ma być gotowy już za rok, a posłuży zarówno do testowania działań defensywnych jak i ofensywnych.

Plany projektu zostały przygotowane przez firmę Lockheed Martin, która uzyskała grant w wysokości 30,8 mln dol. od Agencji Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych (DARPA). Konkurencyjny projekt powstał w Laboratorium Fizyki Stosowanej Uniwersytetu Johna Hopkinsa, które otrzymało w tym celu 24,7 mln dolarów.

Cyberpoligon ma imitować rządowe, wojskowe i komercyjne sieci oraz ludzkie zachowania i słabości w czasie działania różnych poziomach gotowości obronnej oraz podczas wykonywaniu planów bojowych. DARPA chce, by symulator mógł jednocześnie obsługiwać wiele testów i scenariuszy dotyczących działań ofensywnych i defensywnych, jakich zastosowanie może być w przyszłości konieczne.

Już do tej pory Lockhead Martin i Uniwersytet Johna Hopkinsa powinny stworzyć prototypy cyberpoligonu, które zostaną przedstawione do oceny. DARPA wybierze z nich tylko jeden, który faktycznie zostanie zrealizowany i wdrożony.

Najwyraźniej rząd USA coraz poważniej podchodzi do cyberzagrożeń i ma zamiar przygotować się na ewentualne ataki płynące z Internetu. Już wcześniej Pentagon stwierdził, że cyberataki będą traktowane z taką samą stanowczością jak tradycyjne ataki wymierzone w bezpieczeństwo kraju.