Pięc pytań po oficjalnej prezentacji zdjęć Pixel'a 4

Google zdradziło nam kilka szczegółów dotyczących nowego Pixel'a, ale nadal mamy kilka pytań.


W zeszłym roku przed premierą modeli Pixel 3 wiedzieliśmy o nich prawie wszystko. W tym roku Google samo na cztery miesiące przed planowaną premierą postanowiło ujawnić kilka szczegółów na temat nowego modelu. Z konta na Twitterze Made by Google przedsiębiorstwo oficjalnie potwierdziło wyciek, który informował nas, że Pixel 4 wyposażony bezie w drugi aparat na pleckach. Na dodatek całość wygląda bardzo podobnie do pierwszych renderów prezentujących wygląd iPhone'a XI.

Źródło: Google via Twitter

Źródło: Google via Twitter

Google ujawniło, co będzie najważniejszą funkcją nowego telefonu na cztery miesiące przed premierą, co jest nieoczywistym posunięciem. Prawdopodobnie chodziło o stworzenie szumu w sieci.

Oto, czego jeszcze nie wiemy o nadchodzącym flagowcu od Google:

Jak będzie wyglądał front urządzenia?

Źródło: pcworld.com

Źródło: pcworld.com

Teraz, gdy wiemy już jak wyglądają plecki Google Pixel 4 pozostaje pytanie, jak duży jest wyświetlacz oraz czy posiadał będzie wycięcie w ekranie? Google stale zwiększał rozmiar Pixel'a oraz Pixel'a XL. W chwili obecnej największe smartfony takie, jak Galaxy S10 5G oraz OnePlus 7 Pro mają ekrany o przekątnej aż 6,7 cala. Możliwe, że Google również zdecyduje się na kolejne zwiększenie wymiarów telefonu.

Pozostaje jeszcze kwestia ramek okalających ekran oraz ewentualnego wycięcia. Prawdę mówiąc Pixel nigdy nie był najpiękniejszym telefonem na rynku. To telefony, których nie kupuje się dla wyglądu ani logo na obudowie. Być może Google zdecyduje się na bardziej radykalne zmiany w kwestii designu urządzenia. Oby tak się stało, ponieważ wycięcie w ekranie Pixel'a 3 XL jest okropne.

Źródło: pcworld.com

Źródło: pcworld.com

Co z nową kamerą?

Wiemy już, że Google Pixel 4 zaoferuje aparat główny złożony z dwóch obiektywów. Tak naprawdę to żadna nowość. W świecie Androida już od dwóch lat wiele nawet tanich telefonów posiada dwa lub więcej aparaty na pleckach. Możemy spotkać obiektywy szerokokątne lub tele, a także sensory głębi. Tak więc dodanie drugiego aparatu do Pixel'a to nie żadna nowość, a raczej próba odrobienia strat w stosunku do konkurencji.

Źródło: pcworld.com

Źródło: pcworld.com

Bardziej interesuje nas, jakie funkcje zaoferuje nam dodatkowy obiektyw na pleckach Pixel'a 4? Google jest poważnym graczem na rynku mobilnej fotografii, a Pixel'e 3 wyposażone w jeden obiektyw posiadają fantastyczne funkcje takie, jak tryb nocny, portretowy i wiele innych. Na samą jakość zdjęć również nie możemy narzekać. Pixel 3 może na równi konkurować z innymi topowymi smartfonami wyposażonymi w dwa lub więcej obiektywy.

Jesteśmy przekonani, że Google bardzo dobrze wykorzysta dodatkowy obiektyw w swoim nowym smartfonie.

Źródło: pcworld.com

Źródło: pcworld.com

Zabezpieczenia biometryczne

Jedna z rzeczy, których zabrakło na renderze udostępnionym przez Google to czytnik linii papilarnych. Jego nieobecność na pleckach urządzenia pozwala nam domyślać się, że Google zdecydowało się na umieszczenie go w ekranie tak, jak Samsung w Galaxy S10. Drugą możliwością jest zastosowanie zabezpieczenia biometrycznego polegającego na skanowaniu twarzy, ale to dużo mniej prawdopodobna opcja.

Z chęcią zobaczylibyśmy w nowym urządzeniu od Google zabezpieczenia biometryczne kolejnej generacji, które pozwoliłyby na szybkie i bezpieczne odblokowywanie telefonu. Apple już w 2017 roku poradził sobie z problemem wprowadzając bardzo skuteczne Face ID. Android w tym momencie nie ma rozwiązania, które mogłoby konkurować z Apple, a wszystkie flagowe smartfony posiadają czytniki linii papilarnych wykonane w różnych technologiach. Apple zaniechało stosowania tego rozwiązania w smartfonach już jakiś czas temu - ostatnimi telefonami z Touch ID są iPhone 8 oraz 8 Plus.

Źródło: pcworld.com

Źródło: pcworld.com

Co wyróżni Pixel'a 4 od konkurencji?

Jeżeli Google już cztery miesiące przed premierą popisuję się kamerą zastanawiamy się, jakiego asa w rękawie przygotowało na prezentację smartfona? Wiemy już, że nowy smartfon zaoferuje jeszcze lepszą jakość zdjęć, ale czy pojawią się również nowe funkcje. Z pewnością możemy oczekiwać stałego ulepszania AI, ale na konferencji będziemy czekać na coś ważniejszego, niż nowy aparat. Mało prawdopodobne jest, aby Google chwalił się funkcjami fotograficznymi przed premierą nie mając żadnej innej nowości w zanadrzu.

Czy specyfikacja ma jeszcze jakieś znaczenie?

Większość producentów robi wszystko, co w ich mocy, aby utrzymać aurę tajemniczości wokół nowych smartfonów i nie zdradzać zbyt wiele szczegółów przed oficjalną prezentacją. Google w tym roku podąża inną ścieżką, ale tak naprawdę nadal nie znamy prawie żadnych szczegółów dotyczących Pixel'a 4. Rendery ujawniają jedynie design urządzenia, ale nadal nie wiemy, jak wyglądał będzie front.

Źródło: pcworld.com

Źródło: pcworld.com

Wiemy prawie na pewno, że Pixel 4 zadebiutuje z preinstalowanym już Androidem 10.0. Zaoferuje również aktualizację systemu przez co najmniej 2 lata od daty premiery oraz aktualizacje zabezpieczeń przez trzy lata.

Nie znamy szczegółów dotyczących specyfikacji technicznej, ale Google jest w tej kwestii dosyć przewidywalne. W środku prawie na pewno zobaczymy procesor Qualcomm Snapdragon 855. Mamy nadzieje, że nadszedł już czas na zwiększenie ilości pamięci operacyjnej i Pixel 4 zaoferuje nam co najmniej 6 GB RAM'u oraz 128 GB wbudowanej pamięci masowej.