Pięć "starożytnych" programów, które wciąż są w użyciu

Praktycznie codziennie wychodzą aktualizacje programów, a przynajmniej raz na tydzień debiutuje całkiem nowy. Jednak są takie aplikacje, które mają już dobrze ponad dekadę i wiele osób nie zamierza z nich rezygnować.


W zeszłym tygodniu użytkownicy Windows 7 dostali od Microsoftu e-mail, w którym producent przypomina o końcu wsparcia dla systemu - co nastąpi 14 stycznia 2020. Wiele osób wciąż z niego korzysta, częściowo z przyzwyczajenia, a częściowo dlatego, że mają na nim oprogramowanie, do którego przywykły przez lata i po prostu nie chce im się przesiadać na inne, jak na przykład dBase III+, Paint Shop Pro 7, czy PageMaker. Allen Bonde, jeden z kierowników firmy Forrester, zauważa, że wielu klientów biznesowych preferuje starsze rozwiązania zamiast SaaS. Dotyczy to również wielu instytucji państwowych na całym świecie. Po prostu - gdy się do czegoś przyzwyczaimy, zwłaszcza, gdy używamy tego na co dzień, ciężko to porzucić. Dotyczy to zwłaszcza systemu Windows 10, który jest niekompatybilny z dużą ilością starszych aplikacji. Jednak można ratować się poradami w sieci, wpisując do wyszukiwarki takie frazy, jak np. "jak uruchomić [nazwa programu] na Windows 10". Można przeżyć mile zaskoczenie - wiele starszych aplikacji otrzymało łatki, które sprawiają, że stają się kompatybilne z najnowszym systemem operacyjnym Microsoftu.

A oto pięć wiekowych (jak na IT) programów, które wciąż są w powszechnym użyciu.

Microsoft Office 2003

16 lat po swojej premierze Microsoft Office 2003 jest nadal używany na całym świecie. Dlaczego? Wyjaśnienie jest proste - skoro coś dobrze działa, po co to zmieniać? Tym bardziej, że klasyczne menu jest dla wielu osób bardziej przyjazne, niż wstążka, wprowadzona po 2007 roku (Office 2007 ma jeszcze klasyczne), a format .docx (i inne z "x" na końcu) jest mało popularny. To menu powstało w zgodzie ze standardem CUA (Common User Access), stworzonym przez IBM w 1987 roku. Standard ten zdefiniował wygląd interfejsu aplikacji Windows, OS/2, MVS/ESA, VM/CMS oraz OS/400 i to właśnie dlatego mamy w menu różnych programów tak samo rozmieszczone polecenia Zapisz, Edytuj, Pomoc, itp., ale dotyczy to również skrótów jak Ctrl+C czy Ctrl+V. CUA zostało wprowadzone właśnie po to, aby można było szybko i bezboleśnie uczyć się obsługi nowych aplikacji.

I wszystko było dobrze do Office 2007, po którym Microsoft niespodziewanie wprowadził wstążkę. Niechęć użytkowników do nowego rozwiązania była tak duża, że zaczęły powstawać dodatki do pakietu, wprowadzające usunięte menu. Oczywiście miały pewne ograniczenia, ale korzystało z nich tysiące osób. Dlatego właśnie Office 2003 i 2007 wciąż pracują na dziesiątkach komputerów na całym świecie.

dBase III+ oraz Lotus 1-2-3

Obecnie na rynku dostępne są dziesiątki baz danych, ale wiele osób wciąż korzysta z dBase III+ (premiera 1988) oraz Lotus 1-2-3 (1983). Dlaczego? Najczęściej słyszy się takie odpowiedzi: przyzwyczajenie, łatwe do konfiguracji oraz przystosowania, zużywają mało zasobów systemowych przy szybkim działaniu, doskonale spisują się przy makrach i mają wygodne skróty. Na przykład w Lotusie komenda /FS to zapisanie pliku. Makra może tworzyć każdy, nawet bez najmniejszej wiedzy na temat programowania, a wszystkie funkcje są cały czas na ekranie. W Excelu nie jest to takie proste, potrzebna jest też znajomość Visual Basic. A co najlepsze - dBase III+ można skonfigurować tak, aby działała na 32-bitowych wersjach Windows 8 i 10.

Corel Draw! i PaintShop Pro

Corel Draw! (1989) oraz PaintShop Pro (1990) to wciąż aktywne programy, z których korzystają tysiące osób. Corel Draw! oferuje setki fontów oraz clip artów, a PaintShop Pro ma podobne możliwości, co nowsze wersje i wciąz może być z powodzeniem stosowany zarówno do pracy, jak i zastosowań prywatnych.