Piłeś? Samochód rozpozna to i odpowiednio zareaguje

W samochodach Volvo pojawi się bazowana na rozwiązaniach Nvidia platforma, która przejmie kontrolę nad samochodem, jeśli kierowca będzie sprawiać wrażenie pijanego. Stanie się to już niedługo.

Nowa linia modeli Volvo ma za zadanie zadbać o bezpieczeństwo, gdy pojawią się oznaki, że kierowca może być nietrzeźwy. W takiej sytuacji przejmie kontrolę nad samochodem i wezwie pomoc. Kamery monitorujące zachowanie osoby prowadzącej wóz zostaną wprowadzone do samochodów, które wejdą na rynek na początku kolejnej dekady, czyli po roku 2020. A jak ocenią stan trzeźwości kierowcy? Rozwiązanie będzie opierać się na obserwacji stylu jazdy i samego prowadzącego.

Jeśli kierowca będzie zamykać oczy w trakcie prowadzenia tak długo, że może to powodować ryzyko wypadku, będzie przekraczał bez przyczyny pasy ruchu lub reagował z opóźnieniem, Volvo samoczynnie poinformuje o tym pomoc drogową, aby skontaktowała się z nim i sprawdziła, czy wszystko w porządku. Inne objawy, które poważniej zaalarmują system, to sytuacja, gdy kierowca nie odpowiada na wezwania, nie trzyma rąk na kierownicy lub/i ma zamknięte przez dłuższy czas oczy. W takiej sytuacji system wchodzi w "stan alarmowy" i przejmuje kontrolę nad pojazdem. Zmniejsza szybkość, a jeżeli kierowca nadal nie reaguje - wyhamowuje powoli samochód aż do momentu jego zatrzymania.

Wprowadzanie kamery monitorujących kierowcę było rozważane przez Volvo już na początku XXI wieku. Efektem tego była platforma samochodowa Scalable Product Architecture (SPA), która światło dzienne ujrzała w 2014 roku. Jej druga wersja opiera się na stworzonej przez Nvidia technologii DRIVE AGX Xavier, która także odpowiada za dystrybucję zasilania oraz funkcje personalizacji, znane z wcześniejszych modeli Volvo. Jak głosi producent, rozwiązanie to ma "położyć kres wypadkom samochodowym".

"Gdy mówimy o bezpieczeństwie, naszym celem jest nie tyle ograniczenie skutków związanych ze zderzeniami, co niedopuszczenie do ich zajścia" - powiedział Henrik Green, szef działu badań i rozwoju Volvo - "Aby tak się stało, kamery będą monitorować zachowania mogące prowadzić do poważnych obrażeń lub śmierci". Dokładne informacje o liczbie kamer oraz ich rozmieszczeniu w samochodzie zostaną podane w późniejszym terminie. Jako część swojej strategii bezpieczeństwa, Volvo wprowadzi od 2021 roku limit szybkości samochodów - 180 km/h. Zdaniem Greena ma dać to "silny sygnał o niebezpieczeństwie związanym z rozwijaniem dużych szybkości".

W tym miesiącu Volvo ogłosiło także projekt Care Key - właściciel samochodu może zaprogramować górną granicę prędkości, jaką może rozwinąć samochód. Będzie to rozwiązanie praktyczne np. w sytuacji, gdy pożycza się komuś auto. Producent chce rozpocząć rozmowy z innymi markami w celu wspólnego wypracowania rozwiązań w samochodach, które zmienią nawyki kierowców.

W ubiegłym roku w Polsce zginęły w wypadkach drogowych 2862 osoby, rannych zostało 37 359, a policji zgłoszono 31 674 wypadków drogowych, mających miejsce na drogach publicznych, w strefach zamieszkania lub strefach ruchu. Statystycznie daje to niemal 8 osób zabitych każdego dnia i prawie 87 wypadków na dobę. Jak podaje raport polskiej policji: "W 2018 roku użytkownicy dróg (kierujący, piesi, pasażerowie) będący pod działaniem alkoholu uczestniczyli w 2 779 wypadkach drogowych (8,8% ogółu wypadków), śmierć w nich poniosło 370 osób (12,9% ogółu zabitych), a 3 112 osób odniosło obrażenia (8,3% ogółu rannych). W porównaniu z rokiem ubiegłym jest to mniej wypadków o 9 -0,3%), więcej zabitych o 29 osób (+8,5%) i mniej osób rannych o 38 (-1,2%)."

I dalej: "W 2018 roku uczestnicy ruchu będący pod działaniem alkoholu spowodowali 2134 wypadki (6,7% ogółu), w których zginęło 266 osób (9,3%), a rannych zostało 2439 osób (6,5%). Najliczniejszą grupę sprawców wypadków stanowili kierujący pojazdami. Z ich winy doszło do 1 614 wypadków, w których zginęły 203 osoby, a rannych zostało 1965 osób. W odniesieniu do ogólnej liczby wypadków spowodowanych przez kierujących, kierujący pod działaniem alkoholu stanowili 5,9%. (...) W grupie kierujących, będących pod działaniem alkoholu, największe zagrożenie bezpieczeństwa stanowili kierujący samochodami osobowymi, którzy spowodowali 1050 wypadków(65,1% wypadków spowodowanych przez kierujących pod działaniem alkoholu)".

No cóż, jeśli wynalazek Volvo uratuje życie choćby jednej osoby - już będzie można mówić o sukcesie. Oby tylko nie zadziałał odwrotnie - ryzyko awarii istnieje zawsze.