Pilnuj telefonu. Może ulec zniszczeniu, gdy najbardziej go potrzebujesz

Telefon komórkowy miewa czasem przykre przygody. Sprawdź, co mu grozi.


Wewnętrzna elektronika oraz konstrukcja smartfona często są narażone na uszkodzenia. Na urządzenia mobilne nieustannie czyhają nieprzewidziane zdarzenia, które mogą doprowadzić do ich częściowej lub pełnej dysfunkcji. Może ona powstać na skutek upadku, zgniecenia czy utopienia telefonu. Czasem zdarza się także, że smartfon zostanie rozjechany przez samochód.

Telefony spadają ze stołów zrzucone przez koty, mogą też wypaść z kieszeni, w której nie są stabilnie ułożone. Zdarza się, że jest to kieszeń górna – wtedy smartfon może wypaść za okno podczas wyglądania przez nie – po tym już raczej nie będzie się do niczego nadawał. Częste są przypadki zgniecenia aparatu w tylnej kieszeni spodni w trakcie siadania. W ten sposób najczęściej uszkadzany jest ekran urządzenia.

Zobacz również:

Wracając do kieszeni, to złe ułożenie w niej smartfona może być przyczyną jego utopienia. Bywa, że telefon wpadnie z pomostu do jeziora, z mostu do rzeki, czy nawet do… muszli klozetowej – nawet takie zdarzenia raportują firmy serwisujące urządzenia mobilne. W tym ostatnim przypadku smartfona można jeszcze uratować – należy go szybko wyłowić, rozłożyć na części i stopniowo wysuszyć – bez używania gwałtownych metod w rodzaju rozgrzanego piekarnika czy suszarki do włosów. Przy odrobinie szczęścia, urządzenie po kilku godzinach leżakowania i ponownym złożeniu powinno znów cieszyć swojego właściciela.

Nawet najbardziej wytrzymały telefon nie wytrzyma zmiażdżenia przez samochód

Czasem może się zdarzyć mała katastrofa – nasz ulubiony smartfon znajdzie się pod kołem pojazdu i ulegnie całkowitej destrukcji. Serwisanci twierdzą, że takiego aparatu nie da się uratować, ale pocieszają, że samochody rozjeżdżają telefony niezmiernie rzadko.

Jeden z klientów serwisu telefonów komórkowych relacjonował, że rozjechał smartfona kolegi, gdy jechał za nim drugim samochodem. W trakcie jazdy okazało się, że przyjaciel zostawił telefon na dachu pojazdu i ten spadł prosto pod koła nadjeżdżającego auta. Mamy tu więc dwa rodzaje zdarzeń: upadek i zmiażdżenie. Nauczka na przyszłość – myśl gdzie kładziesz telefon, bo może się okazać, że niewiele z niego zostanie.

Pilnuj telefonu. Może ulec zniszczeniu, gdy najbardziej go potrzebujesz

Fot. Pixabay

Z tej historii płynie również inny morał. Zawsze róbmy kopie zapasowe danych zapisanych w telefonie, ponieważ po zmiażdżeniu aparatu przez samochód, odzyskanie z niego danych będzie raczej niemożliwe.

Skup się, a uratujesz smartfona

Jak widać, nasze ulubione urządzenia służące do kontaktu z innymi mogą dość łatwo ulegać zniszczeniu na skutek nieszczęśliwych splotów okoliczności, ale także po prostu przez naszą nieuwagę. Dzwoniąc czy surfując w internecie, na pewno warto bardziej skupiać uwagę na tym, co się dookoła dzieje i nie dopuszczać do najgorszego – poważnego uszkodzenia smartfona.