Pilot TV - jak zmieniała się telewizyjna różdżka

Pilot do telewizora to przydatna rzecz. Cofnijmy się nieco w czasie, aby zobaczyć najbardziej przełomowe... i najdziwniejsze piloty TV jakie kiedykolwiek powstały.


Pilot telewizyjny nie należy do najważniejszych wynalazków ludzkości. Może nie znalazłby się nawet w TOP 100 drugiej połowy XX wieku. Jednak jeśli pilot TV nigdy nie zostałby wynaleziony, życie było nieco inne. Wyobraźcie sobie, że ciągle musicie wstawać z fotela, przechodzić przez pokój i zmieniać stację. Z pewnością byłby to koniec "przeskakiwania po kanałach", a może bylibyśmy też trochę szczuplejsi i bardziej wysportowani... Obsługa ponad 100 kanałów byłaby ekstremalnie trudna, a brak pilota oznaczałby właściwie śmierć "kablówki" i wielu, wielu stacji TV.

W skrócie: pilot telewizyjny ma swoje znaczenie i warto przypomnieć sobie, w jaki sposób zmieniał się od lat pięćdziesiątych aż do dziś.

Lazy Bones (Leniuch)

Był rok 1950. Zenith przedstawił Ameryce niebywałą ideę kontroli telewizora z odległości całego pokoju. Zapewniał to pilot nazwany Lazy Bones (pol. Leniuch) i aż szkoda, że określenie to nie przyjęło się jako nazwa całej gamy kolejnych urządzeń. Ten pierwszy znany nam pilot TV pozwalał tylko zmieniać kanały. Choć nie widać tego na reklamie, pilot trzeba było podłączyć kablem do prądu. Zresztą, jak wiele takich urządzeń aż do połowy lat osiemdziesiątych.

Strzelaj do telewizora

Pięć lat później Zenith Lazy Bones był już przestarzały. Na rynek wprowadzono pilot telewizyjny "nowej generacji". Flash-Matic był pierwszym bezprzewodowym urządzeniem tego typu i także wywodził się ze studia Zenith. Z wyglądu przypominał laserowy pistolet jak z filmu science-fiction. Funkcjonalnie był raczej jak latarka. Przełączał kanały przez nakierowanie światła w którąś ze stron ekranu. Jedna z innowacji - oprócz przełączania stacji, możliwe było też wyciszenie dźwięku. Zenith reklamował go jako świetne antidotum na irytujące reklamy.