Piractwo komputerowe bije wszelkie rekordy

Statystycznie co drugi program zainstalowany na komputerze polskiego użytkownika jest nielegalnego pochodzenia. Wartość pirackich programów w 2010 r. wyniosła 553 miliony dolarów w Polsce i ponad 58,7 miliarda dolarów na świecie. To najwięcej w historii.

Komentarz redakcyjny

Jednym z głównym warunków koniecznych do obniżenia piractwa komputerowego jest wg BSA edukacja użytkowników prywatnych i biznesowych, a co za tym idzie wzrost świadomości społecznej. Organizacja podjęła w tej kwestii określone działania, produkując m.in. film "Bądź oryginalny" z udziałem znanych w polskim show-biznesie nazwisk, dystrybuowany w szkołach oraz telewizyjną kampanię "Zgłoś nielegalne oprogramowanie".

Wydaje się jednak, że prawdziwe efekty może przynieść dopiero edukacja prowadzona już wśród dzieci w wieku szkolnym - przyszłych użytkowników komputera, a być może informatyków czy przedsiębiorców.

Zgodnie z powiedzeniem "Czym skorupka za młodu nasiąknie..." wiedza o zaletach legalnego oprogramowania wpajana w czasie zajęć z informatyki w szkołach może zaprocentować w późniejszych latach. Tym bardziej, że coraz częściej słyszymy o pomysłach na wprowadzenie do programu nauczania podstaw prawa. A skoro tak, to jest to też świetna okazja do tego, by mówić o prawie własności intelektualnej.

Polecamy:

Zobacz także:

Business Software Alliance, zrzeszenie producentów oprogramowania, opublikowało wyniki badania piractwa komputerowego w 2010 r., przeprowadzonego przez firmę badawczą IDC. Analiza - sporządzona już po raz ósmy - bada tzw. współczynnik piractwa, czyli relację liczby zainstalowanych programów komputerowych do liczby sprzedanych oryginalnych kopii aplikacji.

Pod uwagę były brane systemy operacyjne, narzędzia do obsługi baz danych, aplikacje i pakiety biurowe, programy antywirusowe, gry komputerowe (PC), oprogramowanie open source/shareware/freeware, programy graficzne oraz narzędzia finansowe. Badano programy zainstalowane w nowych, jak i eksploatowanych komputerach oraz przeinstalowane z komputerów wycofanych z użytku.

Dokąd prowadzi piractwo

Celem badania nie jest dostarczenie suchych statystyk, ale raczej wskazanie trendów i tendencji panujących na rynku oprogramowania, zwłaszcza w zakresie problematyki piractwa. Pod tym względem wnioski płynące z najnowszego raportu BSA/IDC nie są szczególnie optymistyczne. O ile w ostatnich latach współczynnik piractwa w Polsce zmniejszał się systematycznie o 1, 2 procent, to w 2010 r. nastąpiła stagnacja.

Współczynnik ten dla polskiego rynku nie zmienił się w porównaniu z rokiem 2009 i wynosi 54 % (sytuuje nas to na 5. miejscu od końca wśród państw Unii Europejskiej). Wzrosła za to wartość nielegalnych programów używanych w naszym kraju - z 506 do 553 mln. USD. Korzyści utracone przez producentów oprogramowania w wyniku piractwa w skali globu wyniosły aż 58,7 mld dolarów (analizę przeprowadzono w 116 państwach).

Trendy

Raport pokazuje za to kilka ciekawych tendencji, obrazujących jak zmienia się sposób korzystania z komputera i oprogramowania.

Jedną z nich jest rosnący udział darmowego oprogramowania. Jeszcze w 2009 r. szacowano go na 12 - 22 %, czyli najwyżej co piąty zainstalowany w systemie program należał do kategorii freeware, shareware lub open source. W 2010 r. udział ten wzrósł do 20-30 %. Dzieje się tak m.in. w wyniku porozumień zawieranych między wytwórcami aplikacji i komputerów, w wyniku których aplikacje komercyjne, np. oprogramowanie ochronne, są preinstalowane w nowych komputerach.

Tradycyjnie już najniższym współczynnikiem piractwa mogą pochwalić się Amerykanie. Odsetek aplikacji z nielegalnych źródeł wyniósł w 2010 r. w Stanach Zjednoczonych tylko 20 %. Z drugiej strony wartość tych pirackich aplikacji oszacowana została aż na 9,5 mld dolarów. Jest to symptomatyczne dla wszystkich krajów wysoko rozwiniętych, gdzie współczynnik piractwa jest relatywnie niski, ale z racji nasycenia rynku komputerowego wartość "piratów" jest liczona w miliardach USD.

Po raz pierwszy w ramach analizy piractwa przeprowadzone zostało też badanie postaw użytkowników. IDC zebrało opinie ok. 15 tys. ankietowanych z 32 krajów, w tym z Polski. Polacy za największą przewagę licencjonowanego oprogramowania nad nie licencjonowanym uważają wsparcie techniczne producenta. Na ogół potrafimy odróżnić legalne źródła dystrybucji programów od nielegalnych, ale jednocześnie przyznajemy się do świadomego korzystania z tych drugich.

"Branża architektoniczna przoduje jeśli chodzi o wykorzystanie pirackiego oprogramowania."

Trzy tygodnie temu skontaktował się ze mną właściciel jednej z dużych firm projektowych z branży drogowej z pytaniem, co Autodesk ma zamiar zrobić z firmami, które korzystają z nielegalnego oprogramowania, są jego nieuczciwymi konkurentami i "wycinają" go z przetargów. Przedsiębiorca zaczął bowiem ponosić wymierne straty, m.in. z tego powodu, że zainwestował w legalne oprogramowanie.

Zaproponował on, że poprosi swoich handlowców o sporządzenie listy firm biorących udział w przetargach na zamówienia publiczne, oferujących projekty z branży drogowej w cenach niższych niż 50 % jego cen - i które takie przetargi wygrywają.

Na tej liście znalazło się ponad 300 firm - zdążyliśmy ją już pobieżnie przejrzeć. 55 % spośród tych spółek nie ma zarejestrowanego żadnego naszego oprogramowania. Można powiedzieć: nie ma problemu, pracują na oprogramowaniu konkurencyjnym. Natomiast pozostałe 45 % ma jedną bądź dwie licencje. I z jedną lub dwiema licencjami startuje do przetargu np. na bezkolizyjny węzeł skrzyżowania dwóch autostrad.

To mniej więcej tak, jakby firma zajmująca się odśnieżaniem Warszawy wykazała się posiadaniem dwóch łopat i zadeklarowała, że jest w stanie odśnieżyć miasto w ciągu 24 godzin.

Organizatorzy przetargów nie wykazują zainteresowania wykazywaniem przez startujących w przetargach posiadania legalnego oprogramowania, bo wtedy projekty będą droższe. To jest właśnie nasz główny problem - powszechna akceptacja, przymykanie oka na popełnianie przestępstw, w tym wypadku przestępstw przeciw prawu własności intelektualnej.

Jarosław Kierczuk, Autodesk Polska