Piwa nie będzie - atak ransomware skutecznie zakłócił pracę producenta

Atak ransomware na jednego z producentów piw w Australii sprawił, że firma nie jest w stanie realizować zamówionych dostaw.

Firma Lion to jeden z największych producentów piwa w Australii. Marka ta znana jest także na świecie. Dnia 9 czerwca została zmuszona do wyłączenia swoich systemów informatycznych, ale dopiero trzy dni później zdradziła, co się stało - został przeprowadzony poważny atak ransomware. Był on wymierzony w maszyny podłączone do wewnętrznej sieci producenta. Szczegółów nie podano, a w oświadczeniu prasowym czytamy, że nie doszło do wycieków danych. Jednak przestój miał negatywny skutek - pojawiły się problemy z przyjmowaniem oraz realizacją zamówień, a także nadzorem nad stanami magazynowymi. Doprowadziło to do przerw w dostawach piwa, a także innych obszarach produkcyjnych.

Piwa nie będzie - atak ransomware skutecznie zakłócił pracę producenta

Piotr Zielaskiewicz, product manager Stormshield w firmie DAGMA Bezpieczeństwo IT, podsumowuje: "Nawet w porę zidentyfikowany i powstrzymany atak ransomware oznacza często poważne zakłócenia w normalnym funkcjonowaniu firmy, a to z kolei generuje straty finansowe. Jeśli trafi on na jakikolwiek „krytyczny” moment dla firmy, np. szczyt sezonu czy – jak w tym przypadku – okres stopniowego wycofywania ograniczeń związanych z pandemią – łączne straty dla organizacji mogą się okazać kilkukrotnie wyższe, niż wskazywałaby na to prosta kalkulacja w oparciu o dane statystyczne".

Piotr Zielaskiewicz zwraca uwagę, że przestój spowodowany atakiem w połączeniu z kryzysem może mieć bardzo duże skutki, zwłaszcza w przypadku mniejszych firm. W najgorszej sytuacji może przyczynić się nawet do ich upadku. Dlatego sugeruje firmom sprawdzenia zabezpieczeń i zastosowanie najnowszych usprawnień, które pomogą odeprzeć potencjalny atak.