Planuję zmianę aparatu - po dwóch tygodniach z Fujifilm X-T30 wiem, na co zwracać szczególną uwagę

Spędziłam dwa tygodnie z Fujifilm X-T30 - jakie były moje pierwsze wrażenia? Czy zdecyduję się na wymianę aparatu i czy będzie to bezlusterkowiec?


Wybór odpowiedniego aparatu fotograficznego nie jest łatwym zadaniem, szczególnie jeśli na rynku na bieżąco pojawiają się nowe modele, które coraz bardziej zaskakują swoimi możliwościami, a ich cena wcale nie musi być wygórowana. Do tego, musimy zadecydować czy wystarczający będzie dla nas kompakt, czy jednak oczekujemy od aparatu czegoś więcej - w tym przypadku pozostaje nam wybrać pomiędzy lustrzanką a bezlusterkowcem. Oczywiście kryteriów, którymi powinniśmy się kierować podczas zakupu aparatu jest więcej i warto wziąć je wszystkie pod uwagę, aby przynajmniej w pewnym stopniu dopasować sprzęt do swoich umiejętności, potrzeb oraz możliwości finansowych.

Osobiście, planując zakup nowego aparatu fotograficznego moje zainteresowanie wzbudziły bezlusterkowce, które wkraczają na rynek fotograficzny coraz prężniej, stając się coraz bardziej popularne zarówno wśród amatorów, jak i zawodowców. Moją uwagę przykuł również fakt, że są one zazwyczaj lżejsze i bardziej poręczne niż lustrzanki. A że do tej pory korzystałam z leciwego już Nikona D3100, chciałam po prostu spróbować czegoś zupełnie nowego. W moje ręce trafił mały i uroczy bezlusterkowiec Fujifilm X-T30.

Wygląd i ergonomia

Kompaktowy Fujifilm X-T30 urzekł mnie natychmiast. Stylizacja nawiązująca do "klasyków" jak najbardziej do mnie przemawia. I chociaż liczba opcji, przycisków oraz pokręteł na początku trochę mnie wystraszyła, tak po kilkukrotnym użyciu okazało się, że to właśnie dzięki temu aparat jest niezwykle funkcjonalny i dobrze się z nim współpracuje.

Na górnym panelu aparatu znajduje się: pokrętło kompensacji ekspozycji, pokrętło czasu otwarcia migawki oraz pokrętło trybów; do tego oczywiście spust migawki, wraz z przełącznikiem ON/OFF, wybierak trybu auto, dźwignia umożliwiająca rozłożenie lampy błyskowej oraz jeden z przycisków funkcyjnych, pod którym można umieścić jedną z dostępnych opcji. Z przodu aparatu pojawił się wybierak trybu ostrości (S, C, M) oraz kolejne pokrętło sterowania.

Planuję zmianę aparatu - po dwóch tygodniach z Fujifilm X-T30 wiem, na co zwracać szczególną uwagę

Planuję zmianę aparatu - po dwóch tygodniach z Fujifilm X-T30 wiem, na co zwracać szczególną uwagę

Na tylnej części aparatu znajdziemy przede wszystkim ruchomy wyświetlacz LCD, który może pełnić funkcję ekranu dotykowego, przyciski funkcyjne AE-L i AF-L, przycisk MENU/OK, przycisk DISP/BACK, a także przycisk Q umożliwiający szybkie przejście do wyboru parametrów ekspozycji i funkcji aparatu, tym bardziej, że został umiejscowiony tuż przy kciuku. Co prawda na początku zdarzyło się, że przypadkiem uruchomiłam menu, ale problem sam bardzo szybko zniknął. Moja dłoń musiała się po prostu przyzwyczaić do nowego ułożenia.

Jednak jednym z najciekawszych elementów znajdujących się na tylnej ścianie jest praktyczny joystick, który służy do zmiany wyboru poszczególnych opcji i odpowiada za zmianę położenia punktu ostrości. To świetne rozwiązanie, które spisuje się naprawdę dobrze. No prawie... bo niestety joystick został umiejscowiony zbyt nisko, przez co ciężko jest go używać w trakcie fotografowania jedną ręką. Mimo wszystko, duży plus za to, że w ogóle jest.

Planuję zmianę aparatu - po dwóch tygodniach z Fujifilm X-T30 wiem, na co zwracać szczególną uwagę

Planuję zmianę aparatu - po dwóch tygodniach z Fujifilm X-T30 wiem, na co zwracać szczególną uwagę

Niewielki, kompaktowy korpus (niestety pozbawiony uszczelnień) mierzy 118 x 83 x 47 mm i waży 383 g. To naprawdę niewiele, szczególnie po używaniu o wiele większego i cięższego aparatu, którym fotografowałam dotychczas. Fujifilm X-T30 pod względem ergonomii stanowi dla mnie wybawienie. A na pewno podczas podróży...

Doskonały aparat na wakacje

Fujifilm X-T30 to idealny aparat z wymienną optyką do fotografii podróżniczej i ulicznej. Przemawia za tym przede wszystkim kompaktowy rozmiar i niska waga, ale nie tylko. Aparat został wyposażony w szereg funkcji i możliwości, które sprawiają, że jakość zdjęć jest naprawdę doskonała (przykładowe zdjęcia na końcu). Oczywiście sprawdzi się także podczas innego rodzaju fotografii, ale szczerze mówiąc ciężko mi sobie wyobrazić, aby wybrać się na mniej lub bardziej profesjonalną sesję jedynie z tym bezlusterkowcem.

Za to podczas wakacyjnych wycieczek na pewno świetnie sobie poradzi. Osobiście miałam okazje testować go przez pewien czas na jednej z greckich wysp. I rzeczywiście odczułam spory komfort podczas codziennego noszenia aparatu Fujifilm na szyi, w ręku czy w plecaku, w przeciwieństwie do innych aparatów, z którymi miałam okazję podróżować.

Po pierwsze bez problemu mogłam umiejscowić go w bagażu podręcznym, wraz z dwoma obiektywami, bez ryzyka, że plecak będzie za ciężki czy zbyt wypchany. Po drugie, nie obciążał mnie nadmiernie podczas pieszych wycieczek w 30-stopniowym upale. Tutaj dodam, że warto pomyśleć o wygodnym pasku na szyję lub nadgarstek. Jeśli zamierzamy nosić aparat w plecaku lub torbie, to niezbędny może okazać także odpowiedni pokrowiec. Niestety, ale aparat nie posiada żadnych uszczelnień, więc noszenie go w plecaku z butelką wody może okazać się ryzykowne. Poza tym, pamiętajmy, że pogoda też często lubi zaskakiwać.

Wygodne sterowanie

Nie chcę wchodzić w szczegóły techniczne, o których przeczytacie w bardziej rozbudowanych recenzjach bezlusterkowca Fujifilm X-T30. W tym artykule przede wszystkim chciałabym się skupić na kilku ciekawych możliwościach i funkcjach, które zostały ukryte w tym skromnym z pozoru aparacie.

Fujifilm X-T30 daje naprawdę sporo możliwości, jeśli chodzi o dopasowanie poszczególnych elementów sterowania. Aby uniknąć błądzenia po menu w celu szukania konkretnej opcji w chwili robienia zdjęcia, możemy przypiąć ją do jednego z 9 programowalnych przycisków. To zdecydowanie przyśpiesza i ułatwia pracę, szczególnie jeśli zazwyczaj fotografujemy w trybie manualnym.

Wybrane opcje możemy przypisać do dwóch klikalnych pokręteł, do przycisków Fn, AE-L i AF-L. Istnieje również możliwość podpięcia wybranej opcji pod przycisk Q, o którym wspominałam wyżej, ale chyba najkorzystniej zostawić w tym miejscu szybkie menu, którego z pewnością będziemy często używać. Poza tym, tam również możemy zadecydować, jakie funkcje będą się pojawiały pod każdym z punktów.

Dlatego warto dobrze zastanowić się, które elementy chcemy mieć "wyciągnięte" na zewnątrz, a które będą schowane w menu właśnie pod przyciskiem Q. Wiele oczywiście zależy w tym przypadku od tego, w jaki sposób pracujemy i co na pewno pomoże nam podczas fotografowania. Dobrze jednak mieć świadomość, że niektóre funkcje przypisane do nieodpowiednich elementów sterowania, mogą nam wręcz przeszkadzać i prowadzić do nieoczekiwanych błędów.

Szczególnie dotyczy to programowalnych gestów ekranu dotykowego. W tym przypadku, aby uruchomić wybraną funkcję, wystarczy przeciągnąć ręką po ekranie w konkretnym kierunku. Z własnego doświadczenia polecam wybrać takie opcje, które po aktywacji są widoczne na ekranie czy wymagają zatwierdzenia, np. czułość ISO czy histogram.

Tutaj jeszcze jedna ważna kwestia - jeśli chcecie korzystać z ekranu dotykowego, pamiętajcie, aby go wcześniej włączyć. Wystarczy wejść w konfigurację ekranu, wybrać ustawienia specjalne wyświetlacza i zaznaczyć tryb ekranu dotykowego.

Wracając jednak do przypisywania funkcji do konkretnych przycisków i pokręteł, chciałabym wam wskazać, jak zrobić to szybko i sprawnie:

  • Przytrzymujemy przycisk DISP/BACK na aparacie,
  • Na ekranie pojawi się plansza ze wszystkimi przyciskami i pokrętłami na aparacie, do których możemy przypiąć konkretną opcję,
  • Wszystkie funkcje do wyboru pojawią się jeśli przesuniemy joystick w prawo,
  • Wybór zatwierdzamy, wciskając joystick.

Dodam, że po menu ustawień i funkcji możemy poruszać się właśnie za pomocą joysticka albo używając tylnego pokrętła.

Efekty specjalne

Jeśli lubicie eksperymentować z fotografią i chcecie, w jakiś sposób udoskonalić czy zmienić swoje zdjęcia już z poziomu aparatu, Fujifilm X-T30 na to jak najbardziej pozwala. I nie chodzi tutaj o programy w trybie AUTO, a o specjalne filtry, dzięki którym możemy uzyskiwać ciekawe i oryginalne efekty. Możemy je przejrzeć (także na podglądzie) przechodząc do menu głównego, wybierając ustawienia drive (pod ustawieniami zdjęć) i naciskając Adv. wybierz filtr 1 lub Adv. wybierz filtr 2.

Jeśli się przyjrzycie, na pokrętle trybów aparatu znajdziecie te same oznaczenia - świadczy to o tym, że ulubione efekty możecie mieć zawsze pod ręką - wystarczy przekręcić pokrętło na Adv.1 lub Adv.2. Osobiście rzadko korzystam z tej funkcji, ale polecam pobawić się efektem Miniatura, szczególnie robiąc zdjęcie z większej odległości, najlepiej z góry. Poniżej możecie zobaczyć, jak to się sprawdza w praktyce.

Planuję zmianę aparatu - po dwóch tygodniach z Fujifilm X-T30 wiem, na co zwracać szczególną uwagę

1/2700 s.s., ISO 200, f/3.2, filtr "Miniatura"

Planuję zmianę aparatu - po dwóch tygodniach z Fujifilm X-T30 wiem, na co zwracać szczególną uwagę

1/5400 s.s., ISO 200, f/3.2, filtr "Miniatura"

I chociaż opisanych wyżej filtrów nie możemy stosować podczas kręcenia, to nic straconego. Możemy skorzystać z innej funkcji, która również pozwoli nam automatycznie nadać inny efekt wykonywanym zdjęciom czy filmom. W menu głównym (w pierwszej zakładce) znajdziemy taką opcję jak Symulacja filmu. Podobnie jak wyżej, możemy podejrzeć dany efekt bezpośrednio w menu. Nie znajdziemy tu jednak żadnych "udziwnień", a jedynie możliwość dopasowania kolorów, w zależności od fotografowanego lub filmowanego obiektu.

Ciekawą opcją - również dostępną na pokrętle sterowania - jest robienie zdjęć na podstawie połączenia dwóch ekspozycji, czyli po prostu nałożenie na siebie dwóch fotografii, tak by tworzyły wspólnie jedną całość. Dzięki temu możemy osiągać naprawdę interesujące efekty od razu na aparacie.

Sterowanie zdalne

Możliwość korzystania z aparatu za pomocą aplikacji (Fufjifilm Camera Remote) była dla mnie czymś nowym, ale również jestem pozytywnie zaskoczona. Najciekawsze jest to, że z poziomu smartfona - oprócz przeglądania i transferowania zdjęć - możemy zdalnie sterować aparatem podczas fotografowania oraz filmowania. Wydaje mi się, że to sporym ułatwieniem jeśli kręcimy videoblogi (szczególnie, że nie ma możliwości odchylenia ekranu w bok) albo po prostu chcemy zrobić sobie rodzinne wakacyjne zdjęcie nie "z ręki".

To też dobre rozwiązanie, aby np. zabezpieczyć zdjęcia wykonywane podczas podróży. Warto robić kopie zapasowe, przynajmniej tych najlepszych, przesyłając je po prostu na laptopa czy tablet. W przypadku Fujifilm X T-30 z telefonem lub tabletem możemy połączyć się za pomocą Bluetooth'a albo Wi-Fi.

Wszystko pięknie, ale...

Niestety, ale nie obeszło się bez wpadek. Fujifilm X-T30 (i inne modele z serii X) posiada irytujący błąd, który może okazać się sporą przeszkodą. Chodzi mianowicie o komunikat "zabrakło numerów dla zdjęć". Znaczy to tyle, że numery klatek w aparacie zostały wyczerpane i choć liczba klatek zdaje się trudna do osiągnięcia (999-9999), to istnieje możliwość, że taka informacja pojawi się na naszym ekranie. A najgorsze jeśli pojawi się podczas wakacji, gdzie nie mamy dostępu do laptopa. Niestety, ale aby komunikat zniknął, a naliczanie rozpoczęło się od nowa, należy sformatować kartę pamięci (lub włożyć nową i sformatować ją w aparacie), w ustawieniach zapisu danych wybrać numerację zdjęć od nr 1, następnie wykonać zdjęcie, aby zresetować numerację zdjęć do 100-0001, po czym ponownie zmienić ustawienia na numerację Ciągłą. Nie trwa to zbyt długo, ale z pewnością jest uciążliwe i niestety może sprawić spory kłopot, jeśli nie macie możliwości sformatowania karty i nie posiadacie zapasowego nośnika.

Można mieć również zastrzeżenia do baterii, bo niestety, ale rozładowuje się dość szybko, a jeszcze szybciej jeśli fotografujemy w wysokich temperaturach. Na wakacje czy dłuższe wycieczki z Fujifilm X-T30 na pewno warto zabrać ze sobą zapasowy akumulator albo pojemny powerbank - bo taka możliwość ładowania też istnieje.

Czy Fujifilm X T-30 to właśnie TEN aparat?

Na pewno jeśli zależy nam na pięknych zdjęciach z wakacyjnych wyjazdów, na pewno jeśli nie chcemy dźwigać dodatkowych kilogramów i na pewno jeśli podoba nam się jego design. I chociaż Fujifilm X-T30 zaskakuje swoimi możliwościami, to dla osób, które chcą zająć się (lub zajmują się) fotografią profesjonalnie może okazać się niewystarczający zarówno pod względem technicznym, jak i poszczególnych funkcji.

Nie jest to niestety aparat dla tych, którzy chcą zaoszczędzić - niejednokrotnie spotkałam się ze sporym zdziwieniem, jak wspominałam o cenie tego niewielkiego aparatu. I rzeczywiście, 4 tysiące wydaje się sporym wydatkiem, ale po testach stwierdzam, że mimo wszystko warto.

Czy przerzucę się na bezlusterkowca?

Po dwóch tygodniach testowania Fujifilm X-T30 na pewno mogę stwierdzić, że bardzo szybko przyzwyczaiłam się do zupełnie nowych funkcji i możliwości, które oferuje ten bezlusterkowiec. Nie zawiodło mnie sterowanie, którego byłam bardzo ciekawa - górne pokrętła jak dla mnie dają dodatkową satysfakcję podczas manualnego obsługiwania aparatu.

Wiem już, jakich opcji zawsze mi brakowało w aparatach i na co zwracać uwagę przyglądając się innym sprzętom. Wiem też, że niezmiernie ważny jest rozmiar oraz waga aparatu i miałam okazję się o tym przekonać zarówno podczas wakacji, jak i codziennego fotografowania Fujifilm X-T30.

Przykładowe zdjęcia

Planuję zmianę aparatu - po dwóch tygodniach z Fujifilm X-T30 wiem, na co zwracać szczególną uwagę

1/3800 s.s., ISO 125, f/2, ogniskowa: 35 mm

Planuję zmianę aparatu - po dwóch tygodniach z Fujifilm X-T30 wiem, na co zwracać szczególną uwagę

1/16000 s.s., ISO 400, f/2, ogniskowa: 35 mm

Planuję zmianę aparatu - po dwóch tygodniach z Fujifilm X-T30 wiem, na co zwracać szczególną uwagę

1/5000 s.s., ISO 125, f/2, ogniskowa: 35 mm

Planuję zmianę aparatu - po dwóch tygodniach z Fujifilm X-T30 wiem, na co zwracać szczególną uwagę

1/1700 s.s., ISO 800, f/2.8, ogniskowa: 35 mm

Planuję zmianę aparatu - po dwóch tygodniach z Fujifilm X-T30 wiem, na co zwracać szczególną uwagę

1/950 s.s., ISO 640, f/11, ogniskowa 16 mm, (RAW)

Planuję zmianę aparatu - po dwóch tygodniach z Fujifilm X-T30 wiem, na co zwracać szczególną uwagę

1.27 s.s., ISO 400, f/2.2, ogniskowa: 35 mm