PlayStation Move - wideorelacja z siedziby Sony

Premiera rewolucyjnego Sony Move nadchodzi wielkimi krokami. Nie zwlekając ani chwili udaliśmy się do siedziby SCEP aby przetestować ich nową zabawkę. Zobaczcie nasz video reportaż i przekonajcie się sami o możliwościach Move.

Cała branża gier video od dawna głowiła się nad tym jak zbliżyć się do przemysłu muzycznego czy filmowego pod względem uniwersalności swojego produktu. Pierwszy ruch w tym kierunku zrobiło Nintendo wypuszczając Wii. Kolejny krok robi Sony wypuszczając na rynek kontroler Move.

Wydawać się mogło, że po premierze Wii, która odbyła się w Europie ponad trzy lata temu, trudno będzie nas jeszcze czymkolwiek zaskoczyć. Żyliśmy w błędzie. Sony opracowując Move postanowiło dokonać kolejnej rewolucji w świecie gier video.

Zobacz również:

  • Promocje RTV Euro AGD - odbierz rabat na obiektywy Sony

Nie chciałbym zatrzymywać się zbyt długo nad aspektami technicznymi, tym bardziej, że szczegółowe teksty dopiero przed nami. Póki co trzeba podkreślić, że urządzenie jest niezwykle precyzyjne i niejednokrotnie zaskoczy dokładnością z jaką odtwarza Wasze ruchy. Najlepiej widać to w czasie zabawy z grami typu tenis stołowy.

Jako, że jestem fanem tego sportu, mam nieco pojęcia o technice. Postanowiłem zatem sprawdzić, jak moje umiejętności przełożą się na grę. Jakże zdziwiony byłem gdy okazało się, że moje szybkie backhandy z rotacją wsteczną są perfekcyjnie odwzorowywane. Aż trudno sobie wyobrazić, ale za to wszystko odpowiada przystawka wielkości aparatu cyfrowego i kontroler przypominający wyglądem rękojeść miecza. Swoją drogą, to się prosi o zrobienie jakiejś większej produkcji w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Move jak miecz świetlny? Brzmi super.

Samych tytułów współpracujących z Move już w momencie premiery będzie sporo. Cały pakiet sportowy: znajdzie się w nim m. in. wspomniany tenis stołowy, siatkówka plażowa, walki gladiatorów, łucznictwo i jeszcze parę innych. Warto również zatrzymać się chwilę nad "Start the Party:. Jest to cały zestaw minigierek, które idealnie nadają się do luźnej weekendowej zabawy, albo do rozkręcenia domówki.

W tym wypadku równie zabawne co sama rozgrywka jest obserwowanie grającego, który musi np. odstraszać duchy latarką, albo strzyc stworki maszynką do golenia. Brzmi banalnie? I takie właśnie jest, co nie zmienia faktu, że funduje przednią rozrywkę - zarówno dla 5-latka, jak i 50-latka.

Sony planuje wprowadzić Move na polski rynek 16 września w cenie 250 zł. To naprawdę nie dużo jak za to co oferuje. Wydaje się to tym bardziej niedużo, gdy zestawić z zabawką Microsoftu - Kinectem. Ten ma kosztować niecałe 650 zł.

Wygląda na to, że gry komputerowe zaczną się rozprzestrzeniać wśród wszystkich grup wiekowych i przestaną być postrzegane jako niepoważna zabawa, a raczej jako kolejna forma spędzania wolnego czasu zbliżona do oglądania filmów, słuchania muzyki czy czytania książki.

Zapraszamy do obejrzenia wideorelacji z siedziby Sony, gdzie testowaliśmy PlayStation Move.