Po motoryzacji czas na smartfony. Wzrost cen nieunikniony! Ile zapłacimy?

Najnowsze informacje nie są optymistyczne. W najbliższych miesiącach ceny smartfonów poszybują w górę. To konsekwencja kilku zdarzeń, które miały miejsce na przestrzeni ostatnich miesięcy. na jakie wzrosty musimy się przygotować?

O podwyżce cen elektroniki mówi się nie od dziś. Niestety aktualna sytuacja na świecie oraz blokada kanału Sueskiego przyśpieszą wzrost cen elektroniki. Obecnie konsekwencje odczuwają klienci salonów motoryzacyjnych, gdzie czasy oczekiwania na nowe auto wynoszą wiele miesięcy. Wkrótce z podobnymi problemami borykać się będą kupujący smartfon i tablety.

TSMC

TSMC

Z powodu trwałego niedoboru podzespołów światowy lider w produkcji układów scalonych - TSMC - podniósł ceny swoich produktów o 15%. To jednak nie koniec podwyżek. Portal United News twierdzi, że ceny najbardziej pożądanych półprzewodników mogą wzrosnąć aż o 25%. Mowa oczywiście o 5 nm procesorach do flagowych modeli takich jak iPhone 12/13 czy Samsung Galaxy S21.

Ze względu na ogromny popyt spowodowany pracą zdalną przy jednocześnie niskiej podaży firma TSMC wycofała się ze stosowania jakichkolwiek rabatów, co najbardziej odbije się na większych producentach, którzy kupują układy w ogromnych ilościach.

Dodatkowo TSMC boryka się z problemami klimatycznymi. Firma posiada fabryki położone w obszarach objętych suszą, co nie sprzyja produkcji układów scalonych.

W związku z podwyższeniem cen i rezygnacją z jakichkolwiek rabatów producenci sprzętu elektronicznego zapłacą za podzespoły więcej. Znając życie koszt ten z pewnością zostanie przeniesiony na konsumentów poprzez wzrost cen smartfonów.

Źródło: Gizmochina.com