Pogromcy spamu

Skrzynka pocztowa bez spamu, marzenie wielu internautów, może stać się rzeczywistością dzięki naszym poradom. Pokazujemy, jaką taktykę stosować w walce ze spamerami i jakich programów używać do blokowania niechcianych wiadomości.


Skrzynka pocztowa bez spamu, marzenie wielu internautów, może stać się rzeczywistością dzięki naszym poradom. Pokazujemy, jaką taktykę stosować w walce ze spamerami i jakich programów używać do blokowania niechcianych wiadomości.

Chcesz poznać największych spamerów z imienia i nazwiska, a nawet twarzy? Zajrzyj na www.spamhaus.org.

Chcesz poznać największych spamerów z imienia i nazwiska, a nawet twarzy? Zajrzyj na www.spamhaus.org.

W poczcie elektronicznej jest coraz więcej spamu, według różnych badań stanowi on od 66 do 87 procent wszystkich wysyłanych wiadomości. I będzie go coraz więcej, bo między użytkownikami i spamerami toczy się prawdziwy wyścig zbrojeń. Filtry antyspamowe instalowane w domowych komputerach, a także na serwerach pocztowych działają coraz lepiej, rozpoznając kolejne formy spamu. Odpowiedzią jest coraz intensywniejsze wysyłanie niechcianych wiadomości.

Choć ten wyścig pewnie nigdy się nie skończy, są sposoby, żeby uchronić skrzynkę pocztową. W tym artykule informujemy, jakich zasad należy przestrzegać, żeby ukryć adres e-mail przed spamerami, co jest najlepszym sposobem walki z niechcianą pocztą. Wybieramy również odpowiedni program, który skutecznie odsieje spam spośród nadchodzących wiadomości.

To biznes

Spamerzy mają dobrą motywację do działania i nie brakuje im pomysłów, jak zarobić na swoim procederze. Najprostszy sposób to oferowanie towaru za bardzo atrakcyjną cenę, np. oprogramowania czy markowych zegarków. Jeśli się skusisz i zrobisz przelew, nie licz na to, że dostaniesz zamówiony produkt. Dużo poważniejsze konsekwencje może mieć phishing (około 20 procent całego spamu), czyli oszustwa mające na celu wyciągnięcie od ciebie poufnych danych, typu login i hasło do konta bankowego. Najnowszym pomysłem jest oferowanie akcji wybranej firmy. Spamer najpierw kupuje akcje, a następnie rozpoczyna ich "promocję" i czeka, aż kurs pójdzie w górę. Wtedy masowo sprzedaje swoje udziały, co często prowadzi do poważnego spadku kursu. Niechciane wiadomości często zawierają groźne załączniki (wirusy, konie trojańskie itp.) lub zachętę do odwiedzenia stron WWW, które w momencie wyświetlenia kopiują do komputera użytkownika podejrzane oprogramowanie, np. do wysyłania spamu.

Strzeż adresu!

Popularne oprogramowanie po bardzo atrakcyjnych cenach to po prostu próba wyłudzenia pieniędzy.

Popularne oprogramowanie po bardzo atrakcyjnych cenach to po prostu próba wyłudzenia pieniędzy.

Spamerzy starają się zdobyć jak najwięcej adresów e-mail, dlatego uciekają się do różnych środków, np. wyszukują je w Internecie za pomocą specjalnych programów, tzw. spambotów. Jeśli nie chcesz rzucać się im w oczy, przestrzegaj kilku zasad.

Dopóki spamerzy nie poznają twojego adresu, nie będą zaśmiecać ci skrzynki. Nie publikuj go na forach dyskusyjnych, czatach, w formularzach rejestracyjnych itd. Jeśli już chcesz podawać adres w Internecie, uciekaj się do kilku sztuczek, żeby utrudnić życie spamerowi. Możesz go wpisywać w postaci zrozumiałej dla innych użytkowników, ale nieczytelnej dla spambotów, np. dodając sekwencję, którą należy usunąć, aby uzyskać właściwy adres.

W formularzach rejestracyjnych możesz używać tymczasowych adresów pocztowych, za których pośrednictwem wiadomości zostaną przesłane do twojej skrzynki. Takie konto działa tylko przez określony czas, np. jest kasowane po odebraniu pięciu wiadomości. To wystarczy, żeby się zarejestrować, możesz również wysyłać wiadomości. Wspomniane konta oferuje kilka serwisów, np. Spamex (http://www.spamex.com) czy Spamgourmet (http://www.spamgourmet.com ), dostępny w języku polskim. Również użytkownicy Gmaila mogą korzystać z takiej funkcji. Spamgourmet jest bardzo wygodny - tymczasowe konta tworzone są automatycznie po nadejściu pierwszej wiadomości i automatycznie przestają działać po określonym czasie. W efekcie spam trafia w próżnię.

Jeśli podczas rejestrowania podajesz swój prawdziwy adres e-mail, zwróć uwagę, czy formularz zawiera pole wyboru (może być umieszczone gdzieś na końcu i małym drukiem) typu "zgadzam się na otrzymywanie korespondencji reklamowej" albo "zgadzam się na udostępnianie mojego adresu e-mail innym firmom". To pole jest często domyślnie zaznaczane, co pozwala firmie wysyłać spam na twoje konto lub handlować twoim adresem.

Nie odpowiadaj na spam. Odpowiedź będzie dla nadawcy potwierdzeniem, że dany adres jest używany, co skłoni go do jeszcze częstszego wysyłania ci niechcianych wiadomości. Najlepiej w ogóle ich nie otwierać, bo już to pozwala sprawdzić nadawcy, czy trafiły do odbiorcy, wystarczy, że umieści w wiadomości link do obrazka na serwerze. Gdy otworzysz e-mail, obrazek zostanie pobrany, co serwer odnotuje. To samo dotyczy klikania wszelkich odnośników czy obrazków w niechcianej wiadomości - wejście na stronę, do której odwiedzenia zachęca, umożliwia spamerowi sprawdzenie, czy dany adres jest używany. Poza tym ryzykujesz, że twój komputer zostanie zainfekowany wirusem lub trojanem pobranym podczas wczytywania tejże strony.

Pierwsza linia obrony

Funkcje walki ze spamem oferują popularne programy pocztowe, jak Outlook, Thunderbird czy The Bat. Thunderbirda wyposażono w opcję Junk Mail Controls, którą aktywuje się w menu Tools. Dzięki temu przesyłki sklasyfikowane jako "Junk Mail" (wiadomości-śmieci) zostaną w skrzynce odbiorczej oznaczone specjalną ikoną. Oprócz tego każdy program pocztowy umożliwia tworzenie filtrów, na podstawie których wiadomości o charakterystycznych cechach, np. zawierające w tytule słowo "viagra" czy pochodzące od określonego nadawcy, będą automatycznie kopiowane do innego folderu lub kasowane.

<hr>

Okiem analityka

Nadawca tej wiadomości namawia do zakupu akcji, które sam kupił. W ten sposób chce zarobić kosztem naiwnych internautów.

Nadawca tej wiadomości namawia do zakupu akcji, które sam kupił. W ten sposób chce zarobić kosztem naiwnych internautów.

Z niedawnego raportu firmy Symantec wynika, że aż dwie trzecie wszystkich wiadomości to spam. Ciekawsze jest jednak to, jakimi metodami spamerzy próbują przechytrzyć filtry antyspamowe oraz omamić użytkowników. Znacznie zmalała ilość spamu obrazkowego - do ośmiu procent. Jeszcze na początku roku stanowił on aż 52 procent spamu, teraz spamerzy chętniej wykorzystują pliki PDF, a także arkusze Excela i archiwa ZIP, załączając je do wiadomości. Prawdziwym "hitem" są kartki z życzeniami. Zawarte w treści odnośniki nie prowadzą jednak do obiecanej e-kartki, lecz do programu pobierającego na komputer złośliwe oprogramowanie, np. trojany. Coraz częściej spam jest dostosowywany do grupy docelowej, np. wybranego kraju.

Interesujące i regularnie aktualizowane statystyki są publikowane w witrynie Spamhaus Project (http://www.spamhaus.org ). W zestawieniu TOP 10 znaleźli się najaktywniejsi spamerzy, są nawet zdjęcia niektórych z nich. Przy każdym jest też krótki opis działalności. Poza tym jest zestawienie według kraju pochodzenia. Wynika z niego, że najwięcej spamu, ok. 50 procent, wysyła się ze Stanów Zjednoczonych. Kolejne miejsca zajmują Chiny i Rosja.