Pokemony biją Jedi, Pokemon Sword i Pokemon Shield z rekordowym wynikiem sprzedaży

Najnowsze odsłony serii gier RPG z "kieszonkowymi" stworkami w rolach głównych - Pokemon Sword i Pokemon Shield, zanotowały rewelacyjny start w Wielkiej Brytanii. Co więcej, tej pierwszej produkcji udało się osiągnąć lepszy wynik sprzedaży od Star Wars Jedi: Upadły Zakon.

Jak podaje serwis GamesIndustry.biz, Pokemon Sword wskoczyło na pierwsze miejsce wśród najchętniej kupowanych tytułów w Wielkiej Brytanii. Co więcej, w pierwszej dziesiątce najnowszego zestawienia najpopularniejszych gier znalazły się również: Pokemon Shield (miejsce trzecie) oraz wydanie łączone, zawierające obie wersje (miejsce 7).

Łączna sprzedaż wszystkich wydań pozwoliła uzyskać najnowszym Pokemonom drugi wynik w historii całej serii w Wielkiej Brytanii. Sword i Shield ustępuje jedynie wydanym w 2016 roku na konsolę Nintendo 3DS Pokemon Sun & Moon, po które sięgnęło 39% więcej graczy. To jednak nie koniec dobrych wieści dla Nintendo w cały 2019 roku, Pokemony pod względem sprzedaży ustąpiły jedynie dwóm produkcjom: FIFA 20 oraz Call of Duty: Modern Warfare. Oznacza to, że Sword i Shield to najpopularniejsze tytuły ekskluzywne w tym roku. Warto tu przypomnieć, że Pokemon Sword i Pokemon Shield są oczywiście dostępne wyłącznie na konsoli Nintendo Switch.

Co ciekawe, tak niesamowity rezultat udało się zdobyć najnowszym Pokemonom, pomimo ogromnej fali krytyki ze strony społeczności gry. W serwisie Metacritic, zarówno wersja Sword, jak i Shield są "torpedowane" przez mnóstwo negatywnych komentarzy, degradując oceny gry do poziomu ~4/10. Oczywiście nie jest to jeszcze żaden wyznacznik jakości produkcji, ale już przed jej premierą pojawiały się liczne niezadowolone głosy z decyzji twórców, jak choćby brak wszystkich gatunków Pokemonów, czy pozbawienie gry lubianych i dobrze znanych mechanik, a zastąpienie ich mało interesującymi odpowiednikami.

Czy najnowsze pokemony utrzymają zainteresowanie odbiorców? Odpowiedź na to pytanie otrzymamy najwcześniej za tydzień, ale oby produkcja studia Game Freak nie skończyła jak ostatnie dzieło Hideo Kojimy - Death Stranding, które po znakomitym starcie, w ciągu zaledwie tygodnia spadło na 8 miejsce w brytyjskim rankingu i zanotowało sprzedaż o 70% gorszą od premierowej.

źródło: gamesindustry.biz