Policja sprawdzi co masz w komputerze

Już wkrótce policja współpracując z Europolem będzie miała możliwość zdalnego sprawdzania zawartości dysków twardych. Wiadomo, że na celowniku znajdą się "jedynie osoby podejrzane o popełnienie przestępstw komputerowych oraz związanych z pedofilią". Kontrowersyjne jest przede wszystkim to, że jeszcze nie wiadomo kto i w jaki sposób będzie określał podejrzanego i ostatecznie wydawał nakaz przeszukania. Nie wiadomo również co oznaczać będzie termin "przestępstwo komputerowe". Czy niewiadomego pochodzenia utwór mp3 znajdujący się na pulpicie będzie pierwszym krokiem do więzienia?

Niedawno informowaliśmy o spotkaniu ministrów państw członkowskich Unii Europejskiej na temat sposobów walki z przestępczością komputerową i seksualnym wykorzystywaniem dzieci. Wtedy to podjęto decyzję o powołaniu nowej komórki w ramach działalności Europolu.

Nowe narzędzie jest kolejnym krokiem do skuteczniejszej walki z cyberprzestępstępczością. Pod koniec listopada powstała ogólnoeuropejska platforma wymiany informacji o przestępstwach w Sieci. W zakres jej obowiązków, poza działalnością hakerów, jest również ściganie pornografii z udziałem dzieci. Możliwość zdalnego sprawdzania dysków ma ją jeszcze bardziej usprawnić.

Boją się tylko przestępcy

Najnowsza decyzja ministrów spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej określa, że nowa komórka zajmie się głównie złodziejami danych osobowych oraz pieniędzy na kontach internetowych oraz osobami rozsyłającymi spam. Na celowniku jest również ograniczenie dziecięcej pornografii. Europol otrzymał na ten cel dodatkowo 300 tysięcy euro. Plan działania obejmuje 5 lat. Dopiero po tym czasie będzie można ocenić skuteczność nowej komórki.

Europol będzie mógł przeprowadzać "wirtualne patrole". Jak podkreślają autorzy projektu, mają one być zainteresowane działalnością wyłącznie osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa. Aby zwiększyć efektywność działanie, policja uzyska możliwość zdalnego sprawdzania zawartości twardych dysków. Równocześnie autorzy nowego projektu zapewniają, że zebrane informacje zostaną zabezpieczone przed osobami trzecimi.

Nowe czasy, nowe metody

"Taka sytuacja nie powinna nikogo dziwić. Czasy się zmieniają i sposoby działania policji również mają inną formę. W przypadku śledzenia informacji na dyskach przypomina to zakładanie podsłuchu na telefon. Tam również policja w ramach prowadzonych działań sprawdza osoby podejrzane. W ten sposób zdobyte informacje służą jedynie policji. Oczywiście w obydwu przypadkach, podsłuchu na telefonie czy sprawdzania dysku, użytkownik o niczym nie wie" - mówi podinspektor Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu.

Z pewnością jest to kolejny etap walki z przestępczością w Sieci. We wrześniu tego roku Sejm polski znowelizował Kodeks Karny i wprowadził szereg przepisów dotyczących pedofilii oraz przestępstw internetowych. Według ustaleń, przestępstwem podlegającym pod prawo karne, będzie m.in. rozpowszechnianie treści pedofilskich bazujących na animacjach komputerowych oraz atakowanie komputerów i sieci innych użytkowników.

Kiedy policja sprawdzi twój dysk?

Nie wiadomo kiedy policja w Polsce będzie mogła korzystać z nowych uprawnień.

"Jeszcze nie otrzymałem informacji dla jednostek wykonawczych w zakresie nowych obowiązków" - przyznaje podinspektor Andrzej Borowiak.

Według zapewnień wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Jacquesa Barrota, nowy sposób walki z wirtualnymi przestępcami w efekcie udoskonali współpracę państw UE i podniesie jej efektywność.

Walka z przestępczością i wykorzystywaniem seksualnym dzieci jest jak najbardziej słuszna i każdy się z nią zgodzi. Jednak sposób i metody budzą wielkie kontrowersje. Bo czy to aby nie już elektroniczne szpiegowanie obywateli? Skąd wiadomo, że pod pretekstem walki z pedofilią ktoś nie przegląda wszystkich rodzinnych zdjęć?