Polski Internet „wymyślili” fizycy i astronomowie

Rozmowa z prof. Maciejem Kozłowskim, astronomem z wykształcenia, współtwórcą polskiego Internetu, obecnie dyrektorem NASK.

Rozmowa z prof. Maciejem Kozłowskim, astronomem z wykształcenia, współtwórcą polskiego Internetu, obecnie dyrektorem NASK.

Kiedy i gdzie pojawiła się idea rozwoju sieci komputerowych i Internetu w Polsce?

Polski Internet „wymyślili” fizycy i astronomowie

Maciej Kozłowski - dyrektor NASK

Idea taka zrodziła się w środowisku akademickim. Polscy naukowcy potrzebowali szybkiego sposobu kontaktowania się z kolegami z całego świata. Zwłaszcza fizycy i astronomowie musieli wymieniać informacje - aby nadążać za coraz szybszym postępem. Pierwsze sieci pojawiły się w końcu lat 80., ale to nie był jeszcze Internet. W ramach projektu KASK (Krajowa Akademicka Sieć Komputerowa 1987-1989 r.) łączono maszyny – głównie mainframe firmy IBM i ich klony rozmieszczone w ośrodkach akademickich w Polsce i perspektywicznie w innych krajach bloku wschodniego. Kierował tym prof. Daniel J. Bem z Politechniki Wrocławskiej. Były to jednak raczej eksperymenty, gdyż łączono komputery słabe z innymi słabymi, a przede wszystkim nie było połączenia z sieciami światowymi... i planowano dopiero wprowadzenie poczty elektronicznej.

Z kolei naukowcy z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego i Centrum Astronomicznego PAN uzyskali dostęp do zachodnich sieci komputerowych poprzez dial-up. Po prostu dodzwaniano się do komputerów w centrum badań jądrowych CERN w Genewie i odpowiednio w Obserwatorium Astronomicznym w Aarhus w Danii, podłączonych do międzynarodowych sieci komputerowych i za ich pośrednictwem przesyłano pocztę komputerową. Transmisję przeprowadzano na ogół w nocy, bowiem ówczesne modemy były zbyt prymitywne, zaś łącza telefoniczne zbyt obciążone, aby w dzień przesłać bezbłędnie korespondencję kilkudziesięciu osób. W każdym razie, przychodząc rano do pracy, naukowcy zastawali korespondencję do nich, już wydrukowaną i przyklejoną do drzwi pracowni. Tak zaczynał się dostęp do zagranicznych sieci komputerowych. Nie miał właściwie większego zasięgu. Ale miał on istotne znaczenie, gdyż eksperymenty te dały wiedzę i kadrę, która potem zbudowała Internet w Polsce.

Kiedy więc zaczęło się praktyczne podłączanie do Zachodu?Przełom nastąpił w 1989 r. wraz z przełomem politycznym i z powstaniem rządu Mazowieckiego. Dotychczas wszelkie rozważania w tym względzie blokowało embargo COCOM na nowoczesne technologie. Rozpoczęliśmy więc wtedy działanie - w kraju i za granicą. Najpierw wraz z fizykiem z Uniwersytetu Warszawskiego, Jackiem Gajewskiem, wystąpiliśmy obaj do Urzędu Postępu Naukowo-Technicznego i Wdrożeń, który zajmował się wówczas finansowaniem polskiej nauki, o środki na podłączenie Polski do zachodnich sieci komputerowych. Konkretnie chodziło o europejską część sieci akademickich BITNET, czyli EARN. Nowo mianowany sekretarz UPNTiW prof. Stefan Amsterdamski przychylił się do wniosku i uruchomił Jednostkowy Program Badawczo-Rozwojowy nr 8.29 „Prace związane z przystąpieniem polskich szkół wyższych i instytucji naukowych do sieci EARN”. Jego kierownikiem został profesor Tomasz Hofmokl – fizyk z Uniwersytetu Warszawskiego.

Wkrótce dołączył do naszego małego zespołu także inż. Andrzej Zienkiewicz, który wcześniej, w ramach programu KASK, odpowiadał za region stołeczny i znał się na protokołach transmisji w sieciach komputerowych. Poprzez profesora Bohdana Paczyńskiego, wybitnego polskiego astronoma przebywającego w Princeton w USA, rozpoczęliśmy przełamywanie embargo na dostęp Polski do międzynarodowych sieci komputerowych. Pomocny przy tym okazał się także profesor Geremek, który, towarzysząc Lechowi Wałęsie w słynnej podróży do Waszyngtonu w 1998 r., miał wykład w tymże pobliskim Princeton. Spotkał się przy tej okazji z prof. Ira Fuchsem, szefem międzynarodowej akademickiej sieci komputerowej BITNET/EARN i zaręczył, że Polskę będzie stać na wnoszenie składki członkowskiej tej sieci w niebagatelnej wysokości 200 tys. USD rocznie. Obaj panowie pozyskali senatora ze stanu New Jersey i rozpoczęli lobbing w amerykańskim Kongresie, mający na celu zniesienie embargo na dostęp Polski do międzynarodowych sieci komputerowych. Zakończyło się to sukcesem bardzo szybko - 20 stycznia 1990 r. Departament Handlu Stanów Zjednoczonych przysłał nam pismo, w którym poinformowano, iż jest to prawnie możliwe. W kwietniu 1990 r. w siedzibie Uniwersytetu Warszawskiego nastąpiło spotkanie z przedstawicielami europejskiej gałęzi sieci BITNET/EARN, prof. Frode Greisenem z Danii i Elżbietą Porteneuve z Francji. Omówiono szczegóły. Polskę reprezentowali rektor UW prof. Wróblewski i sekretarz UPNTiW prof. Amsterdamski oraz prof. Hofmokl.

Postanowiono najpierw podłączyć Warszawę (CIUW - Centrum Informatyczne Uniwersytetu Warszawskiego przy Krakowskim Przedmieściu), a następnie kolejne uczelnie Polski. Profesor Hofmokl uzyskał pełnomocnictwo rządu do spraw przyłączenia Polski do sieci EARN. Wyprzedzając nieco czas należy wspomnieć, że w kwietniu 1991 r. dołączyli do niego jeszcze prof. Bem z Politechniki Poznańskiej, prof. Kreczmar z Uniwersytetu Warszawskiego i ja jako przedstawiciel placówek PAN. Uzupełnił nas inż. Andrzej Zienkiewicz, jako dyrektor techniczny przedsięwzięcia. Ta piątka stworzyła zespół Naukowych i Akademickich Sieci Komputerowych, czyli NASK. Jego celem było administrowanie polskimi sieciami i współpraca z zagranicą. Wracając jednak do pierwszego połączenia to nastąpiło ono 17 lipca 1990 r. Wtedy to Tadeusz Węgrzynowski, dyrektor Centrum Informatycznego Uniwersytetu Warszawskiego, z komputera znajdującego się w Kopenhadze (węzeł DKEARN) przesłał do Andrzeja Smereczyńskiego (węzeł PLEARN) pierwszy list komputerowy. Należy jednak podkreślić, że sieć BITNET opierała się na mechanizmach poczty komputerowej i nie dawała możliwości bezpośredniego dostępu do odległych komputerów. To jeszcze też nie był Internet.

Kiedy więc tak naprawdę Polska została podłączona do Internetu?Rok później. Internet, czyli sieć wykorzystującą protokoły TCP/IP zorganizowali kolejni dwaj fizycy: Rafał Pietrak z Warszawy i Krzysztof Heller z Krakowa. K. Heller zapoznał się z Internetem podczas dwuletniego pobytu w międzynarodowym centrum naukowym w Trieście. Wykorzystanie TCP/IP dawało znacznie szersze możliwości niż BITNET. Należy jednak zaznaczyć, że wtedy bynajmniej nikt z nas nie wiedział, który z protokołów stanie się na świecie popularniejszy. Oprócz BITNET-u były już zorganizowane w Polsce dwie inne sieci: DECnet i X.25. Dużą popularność w Europie zyskiwała sieć X.25 - zaprojektowana do profesjonalnych zastosowań telekomunikacyjnych. Internet w porównaniu z nią wydawał się prymitywny, ale... zyskiwał dużą popularność w Ameryce. Postawiliśmy dobrze. Dzięki staraniom prof. Kreczmara NASK pozyskał grant z Komitetu Badań Naukowych na budowę nowej sieci pod nazwą POLIP (POLski Internet Protocol; do dziś funkcjonuje bardzo znana lista dyskusyjna o tej nazwie). Zakupiono za te środki m.in. pierwszy w Polsce router firmy Cisco. W marcu 1991 r. od amerykańskiego ośrodka wojskowego (Internet ciągle pozostawał pod kontrolą armii amerykańskiej) Rafał Pietrak otrzymał pierwszą przyznaną Polsce klasę adresową IP - używaną do dziś 148.81.00.00. W czerwcu 1991 r. Krzysztof Heller i Rafał Pietrak uruchomili pierwszą międzymiastową łączność internetową – pomiędzy Warszawą a Krakowem.

Pierwsze międzynarodowe połączenie po protokole TCP/IP nastąpiło 17 sierpnia 1991 r. między Rałem Pietrakiem z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego przy ul. Hożej a Janem Sorensenem, z Ośrodka Komputerowego Uniwersytetu Kopenhaskiego. Dzień ten można uważać za początek Internetu w Polsce. A więc to już 10 lat temu.

A jak Internet rozwijał się dalej w naszym kraju?W październiku 1991 r. zostało uruchomione stabilne łącze internetowe między Warszawą a Kopenhagą i z jej pośrednictwem z całą Europą. Łączność do USA była zablokowana po stronie amerykańskiej. 15 grudnia 1991 r. podniosły się „semafory” po stronie amerykańskiej, a więc uzyskaliśmy dostęp do Internetu w skali światowej. Tym razem nie trzeba było przełamywać embargo na dostęp do Internetu. Okazało się, że w wyniku zmian politycznych w Polsce znikło ono samo. Początkowo w łączności ze światem posługiwaliśmy się łączem o przepustowości 9600 bitów/s do Kopenhagi, ale już w marcu 1992 r. uruchomiliśmy łącze satelitarne do Sztokholmu o olbrzymiej, jak na owe czasy, przepustowości

64 000 bitów/s (64 Kb/s).

Na przestrzeni 1991 r. połączono siecią IP lokalne sieci komputerowe

Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego przy ul. Hożej, Obserwatorium Astronomicznego UW w Alejach Ujazdowskich, Centrum Informatycznego UW przy Krakowskim Przedmieściu i Centrum Astronomicznego PAN przy ul. Bartyckiej w Warszawie. Zostały także dołączone komputery w Instytucie Informatyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, krakowskim Cyfronecie, Uniwersytecie Toruńskim oraz Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.

Potem Marcin Gromisz z Wydziału Fizyki UW rzucił pomysł budowy Miejskich Sieci Komputerowych, tzw. MAN-ów z wykorzystaniem włókien optycznych, a Roman Szwed, pracownik tego wydziału, wytyczył trasę przebiegu kabla optycznego, który miałby połączyć najbardziej aktywne wówczas jednostki naukowe i akademickie w Warszawie – zaczątek sieci WARMAN. W grudniu 1992 r. pozyskano od komitetu Badań Naukowych pierwsze środki finansowe na budowę tej sieci. W roku 1993 pozyskano środki na budowę podobnych sieci szkieletowych w kolejnych 10 miastach w Polsce. Dzięki temu polskie uczelnie uzyskały dobre i szybkie połączenia komputerowe.

W grudniu 1993 r. NASK wyodrębnił się z Uniwersytetu Warszawskiego jako samodzielna jednostka badawczo-rozwojowa i w takiej formie działa do dzisiaj. Ale ciągle sieci komputerowe istniały wyłącznie w środowisku akademickim. Właściwie dopiero po wprowadzeniu numeru 0-202122 przez Telekomunikację Polską Internet stał się siecią dla wszystkich. Ale o tym wszyscy już wiedzą.

TP SA wkroczyła do Internetu za pośrednictwem NASK - nie baliście się konkurencji?Z TP SA staraliśmy się współpracować. To raczej TP SA widziała w NASK konkurenta, ale dopiero gdy zrozumiała, że sieci komputerowe to telekomunikacja. NASK działał bardzo dynamicznie - bazując na kadrze, która tworzyła program KASK i bynajmniej nie skupialiśmy się wyłącznie na środowisku akademickim.

Czyli podsumowując wszystko potoczyło się zgodnie z oczekiwaniami?

W większości tak. Wiedzieliśmy co robimy - chcieliśmy dotrzymać kroku światu. Polska nauka, a zwłaszcza przedstawiciele nauk ścisłych, potrzebowali szybkich międzynarodowych kontaktów. Ale muszę przyznać, że tak szybki rozwój nas jednak zaskoczył. Nikt wtedy jeszcze nie słyszał o WWW. Nie myśleliśmy, że za 10 lat Internet stanie się tak powszechny, że nie tylko naukowcy będą z niego korzystać, ale także firmy, a nawet dzieci. Ale jak widać, opłaciło się finansować polską naukę i projekt fizyków i astronomów sprzed 10 lat.

A jak Pańskim zdaniem Internet będzie wyglądał za kolejne 10 lat?Za 10 lat... ? Będzie za darmo, ale będziemy narzekać że jest za drogi.