Polskie firmy IT w Europie Środkowej i Wschodniej

Nasz region Europy od czasu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej w maju 2004 r. coraz częściej staje się obszarem docelowym eksportu tzw. polskiej myśli IT.

Według raportu DiS, przynależność Polski do UE ośmiela wiele krajów regionu do zlecania realizacji kontraktów firmom właśnie z Polski.

Po czterech latach naszej obecności w UE wzrosła dostrzegalnie obecność polskich firm IT w 15 krajach Europy Środkowo-Wschodniej, zresztą nie tylko należących do UE. Są to: Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Rosja, Rumunia, Serbia, Słowacja, Słowenia, Ukraina, Węgry. Właśnie te kraje okazały się stanowić najczęstszy kierunek eksportu produktów i usług oferowanych przez krajowe firmy IT.

Udział kontraktów polskich firm w poszczególnych krajach

Czechy 20,5%

Słowacja 17,8%

Ukraina 16%

Inne 45,7%

Źródło - DiS

Praktyka wykazuje, iż do 2008 r. najczęściej zawieraliśmy kontrakty z dwoma silnymi kapitałowo krajami sąsiedzkimi (Czechy, Słowacja) i trzecim krajem sąsiedzkim na dorobku, ale dysponującym dużym potencjałem rozwoju (Ukraina). Zapewne w tym roku jednak ten kraj - ze względu na wewnętrzne problemy gospodarcze - zniknie z rankingu DiS. Przynajmniej jako nietrafione inwestycje na Ukrainie uznają szefowie polskich spółek IT tam działających.

Zdecydowanie najbardziej popularnym obszarem kontraktów polskich firm w badanych krajach okazało się oprogramowanie klasy ERP (105 przypadków na ponad 400). Drugim obszarem kontraktów była budowa sieci dystrybucyjnych (72 przypadki), a więc chęć poszerzania rynków zbytu. Trzecim obszarem zawieranych umów była współpraca w zakresie budowy sieci internetowych (36) i obsługi sieci telekomunikacyjnych (26).

Działalność inwestycyjna w obszarze CEE nie zawsze jest łatwa. Zauważyły to firmy które kilka lat temu utraciły kontrolę na Białorusi nad własną spółką-córką nieoczekiwanie poddaną przez miejscowe władze nacjonalizacji. Również inwestowanie w Rosji spotyka się czasami z nie najlepszym przyjęciem wśród lokalnych środowisk biznesowych. Nawet w Czechach kilka polskich firm powstrzymało plany inwestycyjne, ponieważ nie nabrały wystarczającego przekonania co do rozwoju rynku docelowego.

Działalność w środowisku międzynarodowym CEE nie zawsze więc jest aktywnością łatwą i przynoszącą zawsze szybkie zyski. Czasem wymaga cierpliwości, większych zasobów finansowych i długotrwałego budowania relacji, które mogą wielokrotnie zaowocować w okresie ożywienia gospodarczego, które kiedyś zapewne nastąpi.