Ponad połowa zwalnianych pracowników wynosi dane pracodawcy

Z ankiety przeprowadzonej wśród 945 osób, które zostały zwolnione, wyrzucone lub porzuciły swoja pracę w ostatnich 12 miesiącach, wynika iż 59 proc. przyznało się do kradzieży danych swojego pracodawcy, a 67 proc. wykorzystało poufne informacje poprzedniego pracodawcy do uzyskania nowej pracy.

Badania wykonane przez Ponemon Institute, opublikowane w raporcie "Jobs at Risk = Data at Risk", pokazują że 61 proc. ankietowanych mających negatywny stosunek do pracodawcy zabrało z sobą poufne dane, podczas gdy tak samo postąpiło jedynie 26 proc. z pozytywnym obrazem pracodawcy. Jedynie 31 proc. respondentów uważało, iż cieszyło się zaufaniem swojego byłego pracodawcy, 25 proc. nie miało tej pewności, a 44 proc. uznało, iż takim zaufaniem ich nie obdarzono.

Wśród 945 osób biorących udział w ankiecie (sponsorowanej przez Symantec), 37 proc. zostało zwolnionych, 38 proc. znalazło wcześniej inną pracę, a 21 proc. zwolniło się, ponieważ spodziewało się redukcji zatrudnienia.

Wśród respondentów, 20 proc. miało styczność z technologią informatyczną, 10 proc. ze sprawami finansowymi, 24 proc. ze sprzedażą i 8 proc. z marketingiem. Pozostali związani byli z logistyką, transportem, badaniami i działami pracowniczymi.

Według badań, dokumentami najczęściej wynoszonymi w związku ze zwolnieniem, były kopie wiadomości poczty elektronicznej, kopie plików i powszechnie używanych dokumentów. Dane wynoszono w postaci wydruków lub na nośnikach wymiennych - CD, DVD czy pamięciach USB. Często też przesyłano dokumenty pocztą elektroniczna na prywatną skrzynkę pocztową.

Co ciekawe, aż 24 proc. respondentów potwierdziło, iż po zwolnieniu nadal miało dostęp do systemów komputerowych byłego pracodawcy - 50 proc. z nich przez dzień do tygodnia, a 20 proc. dłużej niż tydzień.