Popdruid: "Staram się zainteresować firmy i koncerny swoimi amuletami"

A nad czym teraz pracujesz?

Nad koncepcją aerodynamiczną samolotu odrzutowego, przeznaczonego do szkolenia pilotów wojskowych, odpowiednikiem już istniejącej konstrukcji. Zadziwił mnie fakt, że ktoś wydał 500 kg złota na zbudowanie samolotu o tak mizernych możliwościach. Nie powiem o jaki chodzi bo wyrażałem się o nim nie przebierając w słowach ale pewnie każdy się domyśli. Moja koncepcja będzie mieć lepsze parametry we wszystkich stanach lotu. Tak to wygląda. A kosztowała tyle, co złoty pierścionek. A poza tym jak zwykle - amulety, Slackware, szukanie pracy. Jakiś zabawny komentarz od czasu do czasu. Nie zapominajmy też o mojej stronie internetowej.

Da się na Twoim sprzęcie uruchomić jakieś gry czy może elektroniczna rozrywka w ogóle Cię nie interesuje?

Sprzęt, który teraz mam? Procesor 1,8 GHz, 512 MB ram, karta Nvidii, dźwięk Sound Blastera, klasyczny monitor (ale nowy model) + okulary do pracy przy monitorze ekranowym (inaczej się nie da). Drukarka firmy HP, modem francuskiej firmy Sagem (nowość ale rewelacja). Nic specjalnego, ale działa zupełnie nieźle. Z rozrywki interesuje mnie Quake (produkcje demowe często przykuwają moją uwagę na długie godziny), Doom i Unreal. Te gry pod Linuxem działają dużo lepiej. W razie potrzeby można zmienić menedżera okien w Slackware na takiego mało zasobożernego i Doom 3 śmiga jakbym miał Pentium 2,5 GHz pod kontrolą Windows XP. Nie kupuję gier - mam dema. Jest też kilka produkcji Microsoftu (zostały z dawnych czasów). W ogóle z gier komercyjnych interesują mnie tylko ich dema i poprawki do nich. W demie jest zwykle tylko jeden poziom i mało zasobów ale przecież można zrobić małą poprawkę. I mamy max. zasobów a co za tym idzie gramy 3 godziny zamiast 30 minut i wygrywamy. I mamy satysfakcję! To może trochę śmieszne - lepiej po prostu wydać 100 PLN na pełną wersję i już - po co się męczyć? Ale ta satysfakcja. Na dodatek to jest zupełnie legalne. Są poprawki umożliwiające uruchamianie pirackich kopii - te są nie legalne. Ja takich nie robię. Zwracam też uwagę na gry na licencji GPL. Te to można najczęściej skompilować pod posiadany sprzęt i zwykle są tak optymalnie skompilowane, że nawet nie trzeba oszczędzać na menedżerze okien. W zasadzie na nich skupiam się ostatnio najbardziej. Nie prezentują rewelacyjnej ani wyszukanej grafiki ale. Zagrywam się w GL-117, GL Tron, Torcs. Przymierzam się do robienia własnych, ale to jeszcze potrwa i nie wiem, jaki będzie wynik. Wciąż czekam z nadzieją na mody do "Enemy territory", takie jak "True combat".

Ile najdłużej siedziałeś przy komputerze? Cztery godziny? Siedem? Oczywiście nie wliczamy wyjść tzw. obowiązkowych, czyli na przykład po śniadanie.

Siedzę tyle ile trzeba. Ale staram się trzymać zasady: 8h, 8h, 8h. Te cyfry to liczba godzin pracy, odpoczynku i snu. Taki model jest zgodny z rytmem biologicznym człowieka. Najdłużej siedziałem tydzień bez przerwy. Załatwiałem coś ważnego. Potem dochodziłem do siebie przez następny tydzień. To się zdarzyło tylko raz.

Internet ma, Twoim zdaniem, więcej zalet czy wad?

Internet to rewelacja! Ale trzeba do niego podchodzić rozsądnie, tak jak do każdej rzeczy o dużych możliwościach. No i trzeba mieć odpowiedni sprzęt i oprogramowanie. Wtedy dzieją się nam tylko dobre rzeczy. Gdybym zaczął chodzić po internecie pod Windows ME to stałby się dla mnie koszmarem.

Na jakich witrynach - prócz swojej, naturalnie - przesiadujesz najczęściej?

Nie mam nawyku przesiadywania gdziekolwiek. Ale często zaglądam na strony Chipa, PC Worlda, Onetu, WP. Za to jak już wejdę na stronę NASA to siedzę tam nawet dwie lub trzy godziny. Ta mnogość materiałów online przyprawia o zawrót głowy.

Gdybyś miał wziąć udział w batalii Windows kontra Linux - po której stronie byś się opowiedział?

Po żadnej. Oba systemy mają swoje wady i zalety. Windows to doskonały system dla początkujących. Slackware zadowala ludzi, którzy nie chcą spędzić całego życia, na ciągłym poznawaniu ciągle zmieniających się funkcji graficznego menu. Gdybym musiał to opowiedziałbym się za Slackware. Licencja GPL zmienia ludzi - na lepsze. Bo nie kończy się tylko na Linuxie... Jak raz dotrze do ciebie sens tej licencji to potem nie masz już ochoty wychodzić poza krąg oprogramowania GPL. A nawet zaczynasz trochę nieświadomie stosować jej zasady w życiu codziennym.

Oczekujesz w najbliższym czasie wynalazków równie spektakularnych jak wynalazek Internetu? Co by Cię najbardziej interesowało?

Z całą pewnością przesyłanie informacji wprost z i do mózgu człowieka. Naukowcy zastanawiają się nad tym coraz poważniej. Gdyby to faktycznie zadziałało to byłaby to rewelacja na skalę światową i przełom jak po wprowadzeniu Internetu! Nie chodzi tylko o wygodę. To otworzyłoby też zupełnie nowe możliwości dla nauczania, leczenia. I stworzyło zupełnie nowy wymiar stosunków międzyludzkich.

Czy sądzisz, że da się połączyć rozwój technologii z dziedzinami wiedzy, które mają już tysiące lat i które raczej się nie rozwijają? Filozofia i komputery? Wróżby i komputery?

Nauka i wiedza nie funkcjonuje w oderwaniu od filozofii. W przypadku oprogramowania GPL najpierw pojawiła się filozofia a potem cała masa programów, która jej odpowiadała - nie odwrotnie. Myślę, że da się to pogodzić. Uważam nawet, że to nauka i przemysł muszą zgadzać się z filozofią - ludzie mają swoje nawyki kulturowe oraz inne i bardzo trudno to przeskoczyć. Filozofia i wróżby mają tysiące lat, ale wciąż funkcjonują i rozwijają się. Może nie jako filozofia i wróżby, ale np. na płaszczyźnie psychologii. Ostatnio dokonał się w tej dziedzinie prawdziwy przełom. Psychologia zorientowana na proces to dokonanie ostatnich lat.

Można powiedzieć, że ta psychologia jest filozofią. To filozofia podejścia do problemów pacjenta. Pod względem metod używanych przez nią przypomina zachowania szamanów ze społeczeństw pierwotnych.Psycholog używający tej metody jest filozofem, który wróży. I jest stwierdzone naukowo, że to działa i pomaga. Przez ostatnie dwa tysiące lat ludzie dokonali ogromnego skoku na drodze rozwoju cywilizacyjnego. Ale mózg człowieka jest wciąż taki, jaki był 5 tysięcy lat temu. Gdzie wtedy byliśmy? Jeszcze w jaskiniach czy już zmienialiśmy tryb życia z łowieckiego na rolniczy? Szamani nie używali narzędzi pochodzących z jeszcze wcześniejszych epok. Używali tego, co było pod ręką. Tak samo jest teraz. A nawet lepiej - filozofia GPL zastymulowała rozwój narzędzi - oprogramowania a nawet komputerów (inicjatywa open hardware). Czy w związku z tym można powiedzieć, że filozofia i psychologia nie rozwijają się?