Porno w pracy to już niemal standard - szokujące dane!

W dobie pandemii wiele rzeczy zmieniło się nie do poznania, jak się jednak okazuje, pewne pozostały bez zmian. Według najnowszych danych, porno w pracy to już prawdziwa plaga.

Pandemia wywołana COVID-19 przyczyniła się do licznych zmian na rynku pracy. Wiele branż boryka się z masowymi zwolnieniami, inne - gdzie było to możliwe, postanowiły wdrożyć system pracy zdalnej.

Według analityków, od początku pandemii liczba zdalnych pracowników wzrosła niemal o 150%. Co ciekawe, specjaliści zajmujący się bezpieczeństwem w sieci zauważyli kilka ciekawych, acz niepokojących trendów z tym związanych. Według Netskope Cloud and Threat Report, korzystanie z aplikacji oraz witryn wysokiego ryzyka zwiększyło się w czasie pandemii o 161%. To jednak nie wszystko, ruch na stronach dla dorosłych zwiększył się o ponad 600%! Jak łatwo się domyślić, branża pornograficzna nie może narzekać na efekty działania pandemii.

Nie mniej zaskakujące są kolejne dane przedstawione przez Netskope Cloud and Threat Report, z których wynika, że wielu pracowników zdalnych aktywnie i często odwiedza również witryny poświęcone edukacji i grom dla najmłodszych.

Zdaniem autorów raportu, wszystkie powyższe dane wskazują na to, że dla wielu pracowników zdalnych zaciera się granica pomiędzy tym co zawodowe, a domowe. Urządzenia służbowe są wykorzystywane zarówno do rozrywki, jak i udostępniane dzieciom, co w normalnych "biurowych" warunkach nie powinno mieć miejsca.

Opisane w raporcie działania mogą prowadzić do zainfekowania sprzętu złośliwym oprogramowaniem, a co za tym idzie, do utraty firmowych danych. Kolejnym poważnym błędem wyróżnionym przez Według Netskope Cloud and Threat Report, jest przesyłanie danych firmowych do swoich prywatnych kont, znajdujących się w chmurze publicznej. Analiza danych zebranych od milionów anonimowych użytkowników od stycznia do czerwca 2020 roku wykazała, że 63% złośliwych aplikacji zostało dostarczone przez aplikacje chmurowe, takie jak Microsoft Office 365 OneDrive for Business, Sharepoint czy GoogleDrive.

Przyznajcie się, zaliczacie się do którejś z powyższych grup?

Zobacz również: Korea Północna zaatakowała Izrael, ale to może być dopiero początek