Poufne dane policji w rękach zatrzymanego

Jak informuje dziennik "Polska", na komisariacie w Gorzycach pod Wodzisławem Śląskim, w ręce aresztowanego mężczyzny trafiły poufne informacje policji. Sprawą zajęła się już prokuratura.

Zdarzenie miało miejsce podczas opuszczania aresztu przez mężczyznę, który został zatrzymany w związku z podejrzeniami m.in. o handel narkotykami i nielegalne posiadanie broni. Wśród rzeczy, które odebrał z depozytu znajdował się pendrive odnaleziony rzekomo w jego samochodzie. Pamięć nie należała jednak do podejrzanego, a ponadto zawierała dokumenty policji.

Po powrocie do domu mężczyzna przejrzał zawartość pamięci USB, która trafiła w jego ręce. Okazało się, że znajdują się na niej m.in. szczegółowe informacje dotyczące działań miejscowej policji związanych z wieloma sprawami kryminalnymi. Pendrive został przekazany lokalnej gazecie "Nowiny Wodzisławskie", skąd trafił do policji. Według zatrzymanego wcześniej mężczyzny, dane znajdujące się na dysku nie zostały przez niego skopiowane. Policja twierdzi, że odzyskane informacje nie były objęte tajemnicą. Podlegały one jednak ustawie o ochronie danych osobowych.

Policja nie udziela informacji w jaki sposób mogło dojść do skopiowania danych oraz dlaczego pamięć przenośna trafiła w ręce zatrzymanego. Osobie odpowiedzialnej za wyciek informacji z policyjnego komputera grozi do trzech lat więzienia za niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień.