Poważny bug w FaceTime pozwalał na podsłuchiwanie

Użytkownicy urządzeń Apple zostali narażeni na poważne zagrożenie prywatności. Poprawka już w drodze.

W edycji systemu operacyjnego iOS 12.1 pojawił się bug, który pozwalał osobie dzwoniącej do innej poprzez FaceTime, słyszeć dźwięki z mikrofonu odbiorcy zanim ten odebrał połączenie. Błąd występował w funkcji połączeń grupowych w FaceTime - chwilowo jest ona wyłączona, ponieważ Apple pracuje nad likwidacją problemu. Na stronie statusu usług nie zostało podane, kiedy będzie działać ponownie. Opis informuje tylko, że "problem jest badany, po otrzymaniu nowych informacji uaktualnimy informacje".

Informacje o błędzie pojawiły się wczorajszego popołudnia (28 stycznia). Jako pierwszy informował o nich na Twitterze użytkownik @BrnManski, jednak są dowody, że kilku użytkowników zgłosiło Apple informację o awarii już tydzień temu. Nastoletni syn jednego z użytkowników Twittera znalazł bug 20 stycznia - poinformowano o tym dział wsparcia - i... nic się nie stało.

Możliwość podsłuchiwania pojawia się w momencie inicjowania przez użytkownika połączenia grupowego i dodania się do niego w charakterze uczestnika. Wówczas urządzenie odbiorcy odbiera to jako trwające połączenie i uruchamia swój mikrofon. Co więcej - gdy nieświadomy odbiorca naciskał w czasie trwania podsłuchu przycisk regulacji głośności, uruchamiał się aparat - co pozwalało nie tylko na podsłuchiwanie, ale i oglądanie obrazu z kamery urządzenia.

Wpadka tego typu jest o tyle szkodliwa wizerunkowo dla Apple, że na targach CES 2019 podkreślała bezpieczeństwo swoich urządzeń hasłem: "Co się dzieje na iPhone, zostaje na iPhone".