Powinieneś kochać iPhone'a!


Internet wyglądający jak.. Internet

W czasach przed iPhonem przeglądanie stron internetowych z komórek nie należało do przyjemnych. Najgorsza praktyka była związana ze zmuszaniem użytkowników do korzystania z nie posiadających żadnej funkcjonalności witryn w "wersjach mobilnych". Drugą alternatywą było ładowanie pełnych wersji stron co także było kłopotliwe (a często niemożliwe) ze względu na ograniczenia sprzętowe urządzeń przenośnych.

Rozwiązaniem okazał się Webkit zastosowany m.in. w Safari, a później rozwijający skrzydła w iPhonie. Dzięki niemu strony były wyświetlane w możliwie najlepszy sposób, oferując w zasadzie pełne wersje witryn, ale przystosowanych do szybkiej obsługi na urządzeniach przenośnych.

Webkit rozpoczął swój drugi żywot w iPhonie i szybko zaczął być wykorzystywany przez innych producentów komórek. Jest on sercem przeglądarki systemu Android, wykorzystuje go także Nokia i RIM w urządzeniach BlackBerry. To m.in. Webkit sprawił, że przeglądanie Internetu z komórek staje się coraz powszechniejsze (i przyjemniejsze!).

Stop ograniczeniom czyli jailbreak

Apple nie jest pierwszą firmą narzucającą ścisłe ograniczenia na swoje produkty. Prawdopodobnie to skala w jakiej je zastosowano w iPhonie spowodowała, że hakerzy z całego świata zjednoczyli się w zmaganiach o ich trwałe usunięcie z oprogramowania.

Praktyka, nazwana jailbreaking, przeniosła się na wszystkie urządzenia pracujące pod kontrolą iOS. Dzięki aplikacjom (a nawet specjalnym stronom internetowym) użytkownik amerykański mógł wybrać innego niż AT&T operatora dla iPhone’a, a użytkownicy z całego świata zyskali dostęp do oprogramowania nie pochodzącego bezpośrednio z App Store.

Termin jailbreak stał się symbolem wolności użytkownika. Walki z "niedobrymi producentami", którzy niepotrzebnie ograniczają możliwości swoich urządzeń. Jailbreak przenosi się obecnie na kolejne urządzenia i platformy m.in. Windows Phone 7.

Więcej niż telefon

Stwierdzenie, że przed iPhonem nie było zaawansowanych telefonów byłoby wierutnym kłamstwem. Wprowadzenie sklepów typu App Store, dużych pojemnościowych ekranów i innych innowacji zmieniło jednak te urządzenia w coś więcej.

W mgnieniu oka komórki mogły robić dosłownie wszystko. Dobrze oddaje to sposób w jaki Apple zachwalało iPhone'a - jeśli potrzebujesz jakiejś funkcji to prawdopodobnie już jest albo zaraz będzie aplikacja do niej.

Teraz telefony (a raczej smartfony) mogą robić wszystko. Użytkownik może na nich grać, przeglądać pocztę, wykorzystywać je jako nawigację, kompas, notatnik, przeglądarkę zdjęć i odtwarzacz filmów, a nawet obsługiwać gigantycznych rozmiarów dokumenty dzięki usługom w chmurze. Komórki stały się miniaturowymi wersjami komputerów i traktowane są obecnie jako idealne uzupełnienie dla potężnych desktopów i uniwersalnych laptopów. A wszystko to dzięki wyścigowi technologicznemu, który rozpoczął iPhone.