Pracownik Microsoftu daje rady Apple

Jeden z pracowników grupy zajmującej się bezpieczeństwem oprogramowania w Microsofcie zganił w swym blogu Apple za brak koordynacji podczas publikacji łat. Serwis "The Register" skomentował to nawet złośliwym "Rób tak, jak mówię, a nie tak, jak robię".

Nie da się ukryć, że Apple wywołało w ubiegłym tygodniu niewielkie zamieszanie publikując łaty poprawiające poziom bezpieczeństwa OS X, a następnie kolejne łaty poprawiające błędy spowodowane przez łaty.

Zdaniem Stephena Toulouse'a, kierownika ds. komunikacji w Microsofcie, Apple przydałby się człowiek, który byłby w stanie zadbać o wizerunek firmy wobec rosnącej liczby ataków na OS X.

Toulouse podał giganta z Redmond jako wzór do naśladowania: Microsoft radzi sobie z publicznymi informacjami o bugach w oprogramowaniu już od kilku lat, zdołał więc wykształcić odpowiednie algorytmy reagowania na błędy. Tymczasem w Apple ciągle ich brakuje.

Dodatkowe informacje: blog Stephena Toulouse'a (w języku angielskim)