Pracownik Tesli skuszony milionem dolarów, sprawa skierowana do FBI

Działania cyberprzestępcze dla takich firm jak Tesla to prawdopodobnie chleb powszedni. Tym razem sprawa zaszła za daleko. Elon Musk potwierdza - ten atak był poważny.


Ostatnie zainteresowanie wokół działań Elona Muska nabiera rozpędu. Najnowsze technologie firmy kuszą niejednego inwestora i, jak wiemy, nie tylko ich. Znajdą się i tacy, którzy chcieliby uzyskać poufne dane dla własnych korzyści i by je zdobyć są w stanie posunąć się do niemoralnych czynów. Jednym z nich jest stosowanie oprogramowania ransomware.

Atak na firmę Elona Muska

Oprogramowanie ransomware jest używane przez cyberprzestępców w celu wyłudzania okupu. Szkodliwy plik wgrywany jest do systemu, by kolejno blokował dostęp lub uniemożliwiał odczyt zapisanych na nim danych. Gdy to się stanie żąda od ofiary okupu za przywrócenie stanu pierwotnego. Od dłuższego czasu stosuje się taktykę, która nie tylko szyfruje pliki, ale jednocześnie przesyła dokumenty na serwery hakera. Przez to często jest już za późno, bo przestępca może zagrozić udostępnieniem informacji poufnych.

Kto za tym stał?

Własnie za pomocą takiego sposobu próbowano zagrozić firmie Tesla, a dokładniej jej ogromnej fabryce w pobliżu Reno w stanie Nevada. Departament Sprawiedliwości informuje, że obywatel Rosji - Egor Igorevich Kriuchkow był mózgiem całej operacji. Doniesiono, że próbował on przekupić jednego z pracowników Tesli, by ten wgrał niepostrzeżenie wadliwe oprogramowanie. Zaoferował mu za to milion dolarów.

Pracownik okazał się wyjątkowo lojalny. Zamiast przyjąć łapówkę postanowił poinformować swojego pracodawce o zaistniałej sytuacji. Następnie włodarze firmy zawiadomili Federalne Biuro Śledcze, które od tej pory zajmowało się sprawą.

Elon Musk określił próbę ataku jako "poważną", co tylko potwierdza poziom zaawansowania całego planu. Można się tylko domyślać jak długo ten skok był planowany, jednak po samym okupie można stwierdzić, że nie stał za tym zwykły, pospolity haker. Dzięki pracownikowi oraz pracy FBI Kriuczkow został aresztowany 22 sierpnia.

Atak cyberprzestępcy może spotkać każdego

Przypominamy, że nie tylko wielkie firmy są ofiarami cyberprzestępców. Możemy stać się nimi również my, a by się przed tym chronić warto inwestować w programy antywirusowe. Za ich pomocą nasze prywatne pliki i systemy są bezpieczne, a przynajmniej bardziej niż bez.

Zobacz również: Antywirus, VPN, ochrona dla telefonu? Dlaczego nie wszystko na raz?