Prawie 2000 szczepionek na Covid-19 do śmieci. Powód - kuriozalny

Procesy szczepień na Covid-19 trwają. Problemem są jednak niedostateczne ilości preparatu, ale trudno się dziwić, skoro szczepionki trafiają do utylizacji.

W wielu krajach na świecie rozpoczęły się już szczepienia na koronawirusa. Biorąc pod uwagę zakres oraz skomplikowaną logistykę przedsięwzięcia, nie dziwi to, że pojawiają się pewne trudności. Przykładowo, w Polsce w ramach pierwszego, powszechnego etapu szczepień, rejestrować na iniekcję mogą się puki co jedynie osoby, które ukończyły osiemdziesiąt i siedemdziesiąt lat, a już nie ma miejsc na listach. Głównym tego powodem jest ograniczona ilość poszczególnych preparatów, zdecydowanie niedostateczna względem zapotrzebowania i zainteresowania. Tym bardziej irytujące jest, gdy okazuje się, że przez wręcz „głupie” błędy wiele szczepionek zamiast chronić ludzkie życie – trafia do utylizacji.

Szczepionki do utylizacji Boston osoba sprzątająca Moderna, zmarnowany preparat covid-19 koronawirus

Szczepienia są teraz wyjątkowo istotne

Najnowszy taki incydent miał miejsce w Bostonie w Stanach Zjednoczonych, a powód zmarnowania prawie 2000 dawek preparatu przywodzi na myśl powiedzenie: „nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać”, ale po kolei. Najpierw władze szpitala znajdującego się na terenie dzielnicy Jamaica Plain w Bostonie odkryły, że 1900 dawek szczepionki firmy Moderna nie nadaje się do użytku, ponieważ nie były przechowywane w odpowiedniej temperaturze. W trakcie wyjaśniania sprawy okazało się, iż osoba sprzątająca podczas wykonywania swoich obowiązków zwyczajnie odłączyła kabel zasilający zamrażarki z substancją firmy Moderna. Nie wiadomo tylko, dlaczego nie uruchomił się alarm w urządzeniu, informujący o spadku temperatury.

Szczepionki do utylizacji Boston osoba sprzątająca Moderna, zmarnowany preparat covid-19 koronawirus

Takie małe, a ratuje życie

Niestety, nie jest to pierwszy przypadek, gdy ampułki z tą wyjątkowo ważną dla ludzi szczepionką zostały zmarnowane. Do najgłośniejszych sytuacji należy inna sprawa z USA, gdy zwolennik teorii spiskowych, mający dostęp do dostaw preparatu Pfizera, postanowił umyślnie zniszczyć szczepionki ponieważ uważał, że znajdują się w nich chipy sterujące ludźmi. Inna sprawa miała miejsce w Polsce. W tym wypadku okazuje się, iż zawiodła komunikacja na linii: osoba dostarczająca szczepionki do punktu – pani na recepcji. W efekcie, przesyłka zawierająca dziewięćdziesiąt ampułek szczepionki na Covid-19 zamiast natychmiast trafić do zamrażarki, leżała kilka godzin czekając na zainteresowanie. Po tym czasie, na takowe było już jednak za późno i preparat trafił do utylizacji.

Biorąc pod uwagą powagę obecnej sytuacji, działania i zaniedbania tego typu mogą zaważyć nie tylko na ludzkim zdrowiu, ale i na czyimś życiu.