Premiery SF na które czekamy: film "Fundacja"

Z informacji dostępnych w Sieci wynika, że ekranizacja monumentalnego dzieła science-fiction Isaaka Asimova jest skazana na technologię 3D.

Tytułowa Fundacja, której Isaac Asimov poświęcił swój cykl powieściowy, to organizacja utworzona w dalekiej przyszłości. Jej zadaniem jest zapewnienie ludzkości ochrony przed nieuchronną zagładą. Ochronę tę zapewnić mają badania naukowe. Akcja cyklu obejmuje stulecia, w czasie których powstają i upadają całe imperia.

Ekranizacji "Fundacji" podjął się Roland Emmerich, reżyser takich filmów jak "Dzień niepodległości", "10000 BC", "Pojutrze" czy też "2012".

Zobacz również:

  • Dakota Johnson, powieść Jane Austen i Netflix? Zapowiada się hit

Dla fanów twórczości Asimova już sam fakt powstawania filmu na podstawie jego książek może być bardzo niepokojący. Poprzednia ekranizacja prozy pisarza - nakręcony w 2004 r. "Ja, robot" zebrał niezbyt przychylne (delikatnie mówiąc) opinie. Jak więc mają sobie poradzić twórcy z tak wielowątkowym, epickim dziełem, jakim jest "Fundacja"?

Reputacja reżysera też raczej nie pomaga. Wyreżyserowane przez Emmericha obrazy mogą podobać się pod względem wizualnym, czego niestety nie można powiedzieć o ich wartościach artystycznych.

Jestem ciekaw kto Emmerichowi dał ekranizację tej książki. Przecież to klasyk sci-fi z rozbudowaną i ciekawą fabułą i przerobienie tego na bezmózgą superprodukcję zabije cały klimat Asimova. Będziemy mogli obejrzeć jak dzielni naukowcy Fundacji( we wszystkich możliwych kombinacjach rasy/płci/wyznania niepotrzebne skreślić) budują imperium na chwałę Stanów Zjednoczonych. Cykl książkowy uwielbiam i jak tylko film wyjdzie to z chęcią obejrzę ale jestem pełen obaw co do formy tej ekranizacji :/ - pisał jeden z użytkowników na forum Filmweb.pl

Co więcej, Emmerich w wywiadzie dla MTV przyznał niedawno, że najlepszym sposobem na nakręcenie "Fundacji" jest użycie techniki "motion capture" (tej samej, którą zastosowano przy realizacji "Avatara"). Dodajmy jeszcze, że film ma być kręcony w 3D...

Wypada mieć tylko nadzieję, że Emmerich nie zepsuje "Fundacji" doszczętnie. Reżyser sam to zresztą obiecał, mając świadomość, w jak niskim poważaniu fani Asimova mieli ekranizację "Ja, robot".

Innym problemem stojącym przed filmowcami jest konieczność znalezienia jednego, wspólnego elementu spajającego scenariusz ekranizacji. W kolejnych częściach "Fundacji" pojawiają się bowiem coraz to nowi bohaterowie i wątki.

Za scenariusz filmowej "Fundacji" odpowiada póki co Robert Rodat ("Szeregowiec Ryan").

Ekranizacja "Fundacji" ma zostać podzielona na trzy części. Co do daty premiery, trudno o wiarygodne informacje na ten temat - wstępna data podawana przez różne źródła to 2011 r.