Prince of Persia, Resident Evil 4 i inne oczekiwane ekranizacje gier


Co chcielibyśmy zobaczyć w kinie

Stawkę wymienionych wyżej obrazów uzupełniamy dwoma pozycjami, których produkcja nie jest (na razie) planowana, a które w naszej opinii dysponują dużym filmowym potencjałem.

Mass Effect

Opinie na temat produkcji BioWare są podzielone. Jedni uważają tę grę za marne cRPG, ale w sumie niezłą strzelaninę; dla innych Mass Effect to doskonała fabuła, okraszona wyrazistymi postaciami i dynamiczną akcją.

Film, który powstałby na podstawie Mass Effect, wpisywałby się w gatunek tzw. "space oper" - w obrazach takich śledzimy awanturnicze przygody głównego bohatera bądź bohaterów i podziwiamy realizowane z epickim rozmachem kosmiczne bitwy.

Historia opowiadana w Mass Effect powiela dobrze znany schemat, w którym postać początkowo niemal anonimowa, rzucona w wir wydarzeń urasta do rangi super-herosa ratującego świat (wszechświat) przed zagładą. Fabuła gry na szczęście w oryginalny sposób przedstawia świat - w tym mroczną przeszłość żyjących w galaktyce i tajemniczo wymarłych cywilizacji - oraz główne zagrożenie, z jakim zmaga się bohater, więc ekranizacja Mass Effect mogłaby się obronić.

Odtwórca głównej roli (komandor Shepard): nasz typ - Stephen Dorff

Aktualizacja: Mass Effect - będzie film!

Prawa do przeniesienia gry na duży ekran kupiło studio Legendary Pictures. Produkcja filmu ma być współfinansowana przez wytwórnię Warner Bros, która zajmie się jego dystrybucją. W kwestii scenariusza prowadzone są rozmowy z Markiem Protosevichem (odpowiedzialnym m.in. za scenariusz filmu "Jestem Legendą").

StarCraft

Aż dziwne, że jedna z najsłynniejszych komputerowych strategii czasu rzeczywistego do tej pory nie doczekała się przeniesienia na ekran. Być może jest tak dlatego, że filmowy StarCraft w zasadzie już powstał. Mamy na myśli obraz "Żołnierze kosmosu" z 1997 r., wyreżyserowany przez Paula Verhoevena.

Produkcja, oparta na prozie mistrza fantastyki, Roberta Heinleina, przedstawiała zmagania ludzkości z rasą insektoidalnych istot o kolektywnej inteligencji. Gdy rok później, w 1998 r., wydana została gra StarCraft, nietrudno było dostrzec podobieństwa między filmowymi "robalami" a obecną w RTS-ie frakcją Zergów.

Ekranizacja "Żołnierzy kosmosu" odbiegała jednak od książkowego pierwowzoru, niestety ze szkodą dla siebie. Może czas nadrobić te zaległości...

Odtwórcy głównych ról: nasze typy

Jim Raynor - Russel Crowe/Bruce Willis

Sarah Kerrigan - Eva Green