Proces przeciwko czterem szefom Google odroczony

Przed włoskim sądem stanęło czterech wysokopostawionych pracowników Google. Są oni oskarżeni o zniesławienie oraz naruszenie dóbr osobistych w związku z jednym z filmów, który został zamieszczony w serwisie Google Video w 2006 roku. Grozi im nawet do trzech lat pozbawienia wolności.

Film umieszczony 8 września 2006 roku w serwisie Google Video film został nakręcony telefonem komórkowym. Przedstawiał 17-letniego chłopca z zespołem Downa, którego poniżają jego rówieśnicy. I chociaż kierownictwo Google nie ponosi za to zdarzenie bezpośredniej odpowiedzialności, to właśnie im włoscy oskarżyciele zdecydowali się postawić zarzuty.

Oprócz wymiaru moralnego, cała sprawa zwraca na siebie uwagę również od strony praw i obowiązków, jakie spoczywają na dostawcy nie tylko Internetu, ale również i treści.

Według amerykańskiego prawa właściciele serwisów są chronieni przed odpowiedzialnością za treści, które umieszczają w nich osoby trzecie. Jednak taka interpretacja prawa obowiązuje tylko w sytuacji, w której dostatecznie szybko reagują oni na ewentualne skargi użytkowników na zamieszczane w serwisach materiały. W przypadku prawa unijnego, dostawcy treści nie są zobligowani do monitorowania materiałów umieszczanych przez osoby trzecie. Jednak podobnie jak w przypadku prawa amerykańskiego, mają oni obowiązek usunięcia ze swoich zasobów materiałów naruszających powszechnie przyjęte normy społeczne.

Google usunęło sporny materiał 7 listopada 2006 roku. Nastąpiło to w ciągu 24 godzin od chwili otrzymania dwóch skarg: od użytkownika serwisu i od włoskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Według włoskiego prawa karnego dostawcy treści w Internecie ponoszą odpowiedzialność za materiały umieszczane w ich serwisie przez osoby trzecie. W tym przypadku miałoby obowiązywać to prawo dotyczące również wydawców gazet i nadawców programów telewizyjnych. Taka właśnie interpretacja przepisów kierowała włoskimi oskarżycielami podczas przedstawiania zarzutów czterem pracownikom Google.

Jednak zanim cały proces na dobre się rozpoczął przedstawiciele Google poinformowali, że rozprawa została odroczona do 18 lutego.