Promocja Linuxa?

Microsoft przyznał, że Linux jest poważnym konkurentem.

Microsoft na własnych stronach WWW umieścił artykuł poświęcony „Mitom Linuxa” www.microsoft.com/ntserver/nts/news/msnw/LinuxMyths.asp. Dotąd na łamach publikacji elektronicznych Microsoftu zajmowano się przekonywaniem o wyższości systemu Windows NT i wytykano wszelkie dziury w innych systemach. Jednak ostatnio opublikowany tekst chwali zalety Linuxa: „Jest on darmowy, bardziej niezawodny i stabilny oraz zapewnia większe bezpieczeństwo niż Windows NT, którego może doskonale we wszystkim zastąpić”. uzasadnia każdy punkt wynikami pomiarów. Czy oznacza to, że gigant z Redmond promuje Linuxa?

Eric Troan, dyrektor z firmy Red Hat, zajmującej się dystrybucją Linuxa, stwierdził, że Microsoft w ten sposób kontynuuje jedynie zgryźliwą politykę wobec konkurencji. „Te pochlebstwa mają pokazać, że wreszcie staliśmy się konkurencją i jest to wrogi, podstępny marketing (marketing against)”. Celem wspomnianego artykułu miało być - zdaniem Edwardsa - sprowokowanie dyskusji dotyczącej meritum sprawy, czyli zagadnień technicznych obu systemów. Ale już w drugim zdaniu materiałów Microsoftu następuje atak na Linuxa: „Linux został opracowany 30 lat temu i reprezentuje przestarzałą technologię. Nie obsługuje standardów USB, PnP i oszczędnego zarządzania energią (power management)”.

E. Troan uważa „mity Linuxa” za kombinację najróżniejszych, nie zawsze do końca prawdziwych lub przemyślanych stwierdzeń. „Argumenty są wybierane stronniczo i Microsoft ignoruje wiele poważnych zagadnień, jak chociażby obsługę USB przez jądro systemu w rozwojowej wersji 2.3. To dobitnie świadczy o tym, że Microsoft nie zamierza promować Linuxa”.

Więcej informacji: www.wired.com