Pruszków: kradł impulsy. Grozi mu 10 lat więzienia

Policjanci z Pruszkowa zatrzymali mężczyznę, który nielegalnie podłączał się za pośrednictwem urządzeń telekomunikacyjnych do linii stacjonarnych różnych abonentów i doładowywał karty pre-paid. Grozi mu kara 10 lat więzienia.

Zdjęcia operacyjne Policji (źródło: www.policja.pl)
Zdjęcia operacyjne Policji (źródło: www.policja.pl)

Zdjęcia operacyjne Policji (źródło: www.policja.pl)

Funkcjonariusze z wydziału dw. z przestępczością gospodarczą komendy powiatowej w Pruszkowie zostali powiadomieni przez pracowników firmy telekomunikacyjnej, że w Michałowicach mieszka mężczyzna, który od początku 2009 r., podłączając się do urządzeń telekomunikacyjnych, uruchamia na cudzy rachunek, bez wiedzy operatora impulsy telefoniczne.

Podejrzany podłączał się za pośrednictwem urządzenia telefonicznego do linii stacjonarnej abonenta firmy telekomunikacyjnej, a następnie wykonywał z niej połączenia na specjalny numer, aby doładować wybrany przez siebie numer pre-paid. W ten sposób mógł z jednego numeru stacjonarnego doładować w ciągu doby tylko jeden numer pre-paid na maksymalną kwotę 9,80 zł (jest nią obciążany abonent danego numeru stacjonarnego). Sprawca wybierał więc kolejną linię stacjonarną i wykonywał analogiczne połączenie. W sumie było ich 8 269 na łączną kwotę 81 046 złotych.

35-letni Tomasz G. został zatrzymany na gorącym uczynku w jednej z centrali telekomunikacyjnych. Najpierw jednak funkcjonariusze musieli się do niej włamać, gdyż mężczyzna zamknął się w środku i udawał, że nikogo tam nie ma. W trakcie przeszukania zatrzymanego policjanci zabezpieczyli klucze do pomieszczenia przełączalni, torbę z aparatem telefonicznym oraz kable telefoniczne.

Dodatkowo w piwnicy 35-latka znaleziono telefony komórkowe, 78 sztuk obwolut od kart SIM i 102 karty SIM jednego z operatorów.

Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.