Przeglądarka na życzenie


K-Meleon w akcji

Przeglądarka jest zgodna ze standardami i ogromną większość stron wyświetla prawidłowo. Bez problemu działają np. serwisy transakcyjne polskich banków, jeśli są napisane zgodnie ze standardami - mBank oraz Multibank, Citi, BGŻ Integrum, Volkswagen Bank Direct (a także Lukas Bank, bo to podobny serwis), po założeniu Javy firmy Sun i kilku zabiegach w konfiguracji działa także serwis BPH PBK. Nie działają natomiast strony transakcyjne wykorzystujące niestandardowy język Jscript oraz VBScript. Niestety, jedyną możliwością skorzystania z nich jest użycie bibliotek renderujących Internet Explorera - można to zrobić, na przykład korzystając z przeglądarki Netscape 8. Na forum użytkowników K-Meleona pojawiły się głosy zachęcające twórców do dodania takiej funkcjonalności. Tymczasem można użyć opcji podręcznego menu, która uruchamia podgląd strony w Internet Explorerze.

Strony wszystkich polskich portali działają bardzo dobrze i szybko. Niestety niemożliwe jest pisanie onetowych blogów, ponieważ edytor obsługuje tylko Internet Explorera. Konkurencja (blox.pl z serwisu Gazety) działa bez problemu nawet w najbogatszej konfiguracji edytora. Również niektóre "efekty specjalne" Onetu nie działają z inną przeglądarką niż Internet Explorer - przyczyną jest budowa strony. Apele do webmasterów nic nie dają...

Obsługa CSS w K-Meleonie działa bardzo dobrze, możliwe są dużo lepsze efekty wizualne niż dostępne w Internet Explorerze, ale nawet używając tylko CSS1 oraz podstawowych elementów z CSS2, można zrobić bardzo efektowne strony. Kto nie wierzy, niech zajrzy na stronęhttp://www.csszengarden.com .

K-Meleon zmienia barwy

Internet Explorer jest tylko taki, jakim dostarcza go producent - Microsoft. Mozilla (i nie tylko) umożliwia zmianę skórek, ale nie da się w ten sposób zbudować na przykład własnego menu (usuwając z niego niektóre elementy i dodając własne) albo zmodyfikować działanie programu po kliknięciu obrazka. K-Meleon to wyjątek - jedyna znana mi przeglądarka, w której można samemu przekonstruować wszystko - od wyglądu, poprzez całe menu, aż po dodanie przycisku otwierającego określoną stronę czy opcję działań na zaznaczonym tekście (szukanie w Google, otwieranie jako adres WWW, dekodowanie ROT-13 itd.). Wszystko to można zmienić bez kłopotliwej modyfikacji kodu źródłowego i kompilacji - wystarczy edycja czterech plików tekstowych. Kluczem jest konstrukcja programu, która zakłada wykorzystywanie języka makropoleceń. Nasuwa się tu bardzo celne określenie: siła prostoty.

Oryginalnie program jest w wersji angielskiej, ale spolszczenie menu nie stanowi problemu. Niestety, już spolszczenie wszystkich komunikatów przeglądarki wymaga modyfikacji kodu źródłowego. Na szczęście kod jest powszechnie dostępny (K-Meleon jest licencjonowany na mocy GNU).

K-Meleon jako gadżet

Łatwe dostosowanie przeglądarki do własnych potrzeb umożliwia użycie jej jako swoistego gadżetu firmowego. Wykonanie własnego tematu graficznego z logo firmy nie jest problemem, podobnie dodanie przycisku wyświetlającego stronę firmy. Wystarczy wykonać pakiet instalacyjny albo archiwum SFX, dodać krótką instrukcję i gotowe.

Na płycie dołączonej do tego numeru PCWK znajdziesz plik kmeleon-pcwk.exe zawierający przykładową instalację programu - wystarczy uruchomić archiwum, wpisać jako katalog C:\ i nacisnąć [Enter]. Program zostanie rozpakowany do katalogu C:\Program Files\K-Meleon gdzie znajduje się główna aplikacja. Wystarczy ją uruchomić i program działa.

K-Meleon może być wykorzystany jako firmowa przeglądarka - łatwo ją zainstalować za pomocą Active Directory czy NDS po wykonaniu paczki za pomocą WinInstall LE. W zasadzie jedyną przeszkodą może być wykorzystywanie przez firmę aplikacji WWW zawierających niestandardowe składniki (czytaj: wymagających konkretnej wersji Internet Explorera).

K-Meleon działa bez problemów w systemach Windows 98/NT 4.0 SP6a/2000 oraz XP, w tym XP SP2. Osobiście używałem go długo w środowisku Windows NT 4.0 SP6a, a do dziś używam w Windows 2000 oraz XP.

Po kilku aktualizacjach można go uruchomić w środowisku Windows 95. Jest to jedna z niewielu przeglądarek wygodnych i szybko pracujących na starym sprzęcie, np. laptopie z Pentium 166 MHz + 64 MB RAM i Windows 98. Bez problemów przebiega współpraca z takimi firewallami, jak Zone- Alarm, BlackIce oraz Kerio, a także z wbudowanym firewallem Windows XP SP2. Wystarczy dać zgodę na dostęp aplikacji K-Meleon.exe do Internetu, a także na pracę jako serwer.

Nie ma róży bez kolców

Jak każdy program, K-Meleon nie jest bez wad. Po pierwsze, ma krótki staż i nie wszystko w nim dopracowano. Zdarzają się załamania spowodowane błędami w samym programie - na szczęście rzadko i można z powodzeniem korzystać z tej przeglądarki produkcyjnie.

Istotnym niedostatkiem jest brak narzędzia usuwającego dokuczliwe reklamy, takiego jak rewelacyjny Adblock w Firefoksie. Co prawda, osiągniesz podobne efekty, edytując pliki konfiguracyjne, ale Adblock jest chyba lepszy, a na pewno prostszy. Ponadto najnowsza wersja Adblocka usuwa reklamy, nie ładując ich - docenią to posiadacze modemów albo łączący się przez GPRS. Zdecydowanie brak Adblocka jest najsłabszą stroną K-Meleona. Na forum są głosy za wprowadzeniem tego pożytecznego rozszerzenia do przeglądarki. Podczas otwierania dużych dokumentów PDF bardzo długo trwa uruchomienie silnika Adobe Acrobat Readera. To jedna z niewielu wad K-Meleona.

Inną wadę można zauważyć, korzystajac z oprogramowania kreującego kilka pulpitów (np. NVIDIA Nview Desktop Explorer). Gdy wybierze się ładowanie kilku stron w zakładki i przed załadowaniem przełączy pulpity, K-Meleon ukaże się na aktywnie wykorzystywanym pulpicie. Podobnie skorzystanie z oprogramowania ukrywającego okna (choćby Quick Hide Windows firmy Cronosoft) w trakcie ładowania powoduje odkrycie okna K-Meleona po załadowaniu strony. Ten problem nie dotyczy użytkowników sprzętowego rozwiązania, takiego jak karta Matrox Millenium G400 Dual Head, gdyż tam pulpity mogą być niezależne i wyświetlane jednocześnie na dwóch monitorach.

Lista wad nie jest długa i zalety zdecydowanie przeważają. Gorąco polecam tę dobrą, prostą, szybką i bezpieczną aplikację.

Miłego surfowania.